Zniszczyli cztery auta, a co robi policja?

Pruszków

W nocy z 25 na 26 stycznia nieznany sprawca lub sprawcy zniszczyli cztery auta w rejonie ul. Działkowej. – Zostało wskazane iż w sklepie alkoholowym jest monitoring. Patrol nie był zainteresowany – poinformował czytelnik.

Do naszej redakcji głosił się czytelnik przekazując nam następującą informację: – Dzisiejszej nocy (z 25 na 26 stycznia – przyp. red.) na Działkowej obok sklepu alkoholowego nieznani sprawcy zdewastowali 4 auta. Przyjechał patrol. Zostało wskazane, iż w sklepie alkoholowym jest monitoring. Patrol nie był zainteresowany. „Pan pójdzie weźmie monitoring nagrań na pen drive i przyniesie na komendę” Czy tak ma to działać? Dzwoniąc na komendę pytając się czy ktoś zabezpieczy monitoring usłyszałem, że prowadzący sprawę będzie w poniedziałek i podejmie odpowiednie kroki? Odpowiedziałem, że do poniedziałku to pewnie nagranie zostanie skasowane. Podejmiecie temat? – czytamy w jego wiadomości.

Sprawdziliśmy zatem czy policjanci otrzymali zgłoszenie i czy zabezpieczyli monitoring z miejsca zdarzenia. Policjanci potwierdzają, że w ubiegłym tygodniu interweniowali w tej sprawie. – Faktycznie patrol miał wezwanie do takiej interwencji. Do tej pory żaden z pokrzywdzonych nie złożył oficjalnego zawiadomienia w tej sprawie – informuje podkom. Karolina Kańka, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie. – Zgodnie z art 288 Kodeksu Karnego zniszczenie lub uszkodzenie mienia, bo o takim przestępstwie tu mowa, odbywa się na wniosek pokrzywdzonego – dodaje. 

Co to oznacza w praktyce? Poszkodowani muszą sami zgłosić się na komendę i złożyć odpowiednie zawiadomienie. Wezwanie policji na miejsce zdarzenia, nie jest traktowane jako wspomniane zawiadomienie. – Policjanci za każdym razem informują jak wygląda postępowanie w takich sytuacjach – dodaje podkom. Kańka. – To poszkodowany musi złożyć zawiadomienie. W tym przypadku dwie osoby zgłosiły uszkodzenia, ale żadna z nich zawiadomienia nie złożyła  – zaznacza. 

Pojawia się jeszcze jedno pytanie. Dlaczego policjanci od razu nie zabezpieczyli monitoringu, który w przypadku jeśli otrzymają zawiadomienie od pokrzywdzonych, może okazać się kluczowe przy złapaniu sprawców. – Jeśli policjanci otrzymali informację, że zdarzenie mogły nagrać kamery prywatnego monitoringu, to powinni poprosić o zabezpieczenie nagrań. Dopiero po otrzymaniu zawiadomienia od pokrzywdzonych w toku śledztwa zabezpieczają materiały. Wszystko wpisywane jest do protokołu – podkreśla podkom. Karolina Kańka.

To oznacza, że jeśli poszkodowani właściciele zniszczonych aut, chcą by sprawca został złapany sami muszą zgłosić się do komendy.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.