Zastawiają chodniki przy placu zabaw

Pruszków

Wokół placu zabaw przy al. Armii Krajowej 24/26 parkują samochody. Dla rodziców z dziećmi to duże utrudnienie. Nie mają jak przejść, żeby dostać się na plac zabaw. Jak rozwiązać ten problem?

Kierowcy często muszą wykazać się cierpliwością, żeby znaleźć miejsce parkingowe. Bywa, że jego znalezienie rozpatrywane jest w kategorii cudu. Czasami nie pozostaje nic więcej niż zostawić samochód na chodniku. Jednak nie wszystkim się to podoba. – Plac zabaw przy Armii Krajowej 24/26 i okolica w ogóle nie ma szczęścia a może porządnego gospodarza. Cały plac jest wręcz okupowany przez samochody. Chodniki zastawione, że nie można przejść. To, że akurat na zdjęciach jest przejście na plac zabaw, to ewenement i skutek porannych godzin, gdzie ludzie wyjechali do pracy. Normalnie z wózkiem na placyk się nie wejdzie. Mieszkam obok i widzę na placu dzieci z matkami i ojcami sporadycznie, czemu się nie dziwie. Ja też mam samochód i nigdy nie miałem problemów z zaparkowaniem na pobliskich ulicach Kraszewskiego, Lipowej czy Kościelnej. Po prostu trzeba przejść 100-200 m – napisał Piotr w wiadomości skierowanej na adres kontakt@wpr24.pl.

W takich przypadkach często interweniują służby mundurowe. Bywa, że przynosi to pozytywny efekt i kierowcy nie utrudniają pieszym poruszania się po chodnikach. Jednak w tym przypadku służby mają związane ręce. – Wysłaliśmy wniosek do TBS o uporządkowanie terenu i ustawienie znaków zgodnie z prawem o ruchu drogowym. W obecnej chwili nie mamy podstaw prawnych, aby interweniować. Wystarczyłoby ustawienie znaków początek i koniec strefy ruchu – wyjaśnia Urszula Skrabska ze Straży Miejskiej w Pruszkowie.

Odmienne zdanie w tej kwestii ma TBS. – Tam występuje problem i cały czas tak będzie. Samochody parkują na chodnikach. To nie kwestia oznakowania, lecz zabezpieczenia miejsc parkingowych. My zajmujemy się budynkiem przy Armii Krajowej 24, z kolei ten problem dotyczy mieszkańców Armii Krajowej 26. Kierowcy stawiają samochody wszędzie. Rozmawialiśmy z zarządcą, przedstawiliśmy propozycje rozwiązania tej kwestii, jednak nic z tego nie wynikło. Potrzebna jest dyskusja, która pozwoli wypracować porozumienie. Sami nie jesteśmy w stanie postawić znaków. To nie leży w naszej gestii – tłumaczy Zbigniew Pietrzkowski, prezes TBS „Zieleń Miejska”.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.