Zamykają drzwi przed nosem…

Pruszków

Trzeba się wykazać sprytem, żeby bez problemu wsiąść do autobusu linii ZP. Pasażerowie narzekają, że kierowcy zamykają drzwi „przed nosem”. Dlaczego dochodzi do takich sytuacji?

Pasażerowie czekają na przystanku, nerwowo zerkają na zegarek, autobus podjeżdża, otwiera drzwi, wszyscy wsiadają do środka, ale… Na pozór to proste, jednak zdarza się, że pasażer utknie w drzwiach bądź zabraknie mu dosłownie sekundy, aby wsiąść do autobusu. Korzystający z usług linii ZP mają wiele uwag do zachowania kierowców. Mówią zdecydowane „nie” zamykaniu drzwi „przed nosem”.

Kierowca musi stosować się do rozkładu jazdy, więc czasami pośpiech może dać się pasażerom we znaki. – Zasadniczo linia ZP jest obsługiwana taborem wyposażonym w tzw. ciepły guzik. Polega to na tym, że pasażer sam sobie otwiera drzwi a zamyka je już kierowca przed odjazdem. Jednak ciepły guzik nie był przez nas wymagany w warunkach przetargowych dlatego może się zdarzyć sytuacja, że kierowca samodzielnie i otwiera i zamyka drzwi. Kierowcę obowiązuje rozkład jazdy określony. Czy to jest presja czasu? Pewnie w jakimś stopniu tak – wyjaśnia Igor Krajnow, rzecznik Zarządu Transportu Miejskiego w Warszawie.

Wcześniej przewoźnik otrzymywał skargi dotyczące zatłoczenia autobusów ZP oraz nieregularnego kursowania linii. Teraz pojawił się kolejny problem, choć ZTM nie otrzymał żadnych zgłoszeń w sprawie zamykania drzwi „przed nosem”. – Jeśli takie sytuacje się zdarzają to proszę pamiętać, że wynikają one z kilku kwestii. Pierwsza jest taka, że kierowca nie widzi w lusterku pasażera, który dobiega do autobusu prostopadle. Po drugie kierowca chcąc bezpiecznie włączyć się do ruchu patrzy już przede wszystkim przed odjazdem w lewe lusterko. Po trzecie wreszcie – gdyby wpuszczał każdego spóźnionego pasażera to nie odjechałby chyba nigdy. A już na pewno pogorszyłoby już i tak momentami słabą regularność kursowania linii na czym ucierpieliby wszyscy pasażerowie linii a nie tylko pojedyncze spóźnione osoby – tłumaczy Igor Krajnow.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.