Wysypisko toksycznych odpadów

Nadarzyn

Na jednej z prywatnych działek przy ul. Dworskiej w Szamotach (gm. Nadarzyn) zlikwidowano dzikie wysypisko niebezpiecznych substancji. Postępowanie w tej sprawie powadzi policja.

Dworska to niewielka gruntowa uliczka położona na uboczu gminy, tuż przy granicy z sąsiednią Lesznowolą. Widok śmieci i odpadów w tym miejscu nie jest nowością, nielegalnie wywożono tam już i zniszczone urządzenia elektroniczne i zawartość domowych koszów. Po raz pierwszy pojawiły się tam jednak groźne chemikalia. 

Bańki z chemikaliami porozrzucane były w różnych miejscach, także w trudno dostępnych krzakach przy ul. Dworskiej, gdzie niełatwo nawet w ciągu dnia kogoś zauważyć. Gmina o sprawie została poinformowana w styczniu. – Były to pootwierane plastikowe pojemniki zawierające czysty toluen i szlam będący pozostałością procesową. Miały pojemność ok. 20 i 30 litrów. Z naszych obserwacji wynika, że musiały być trzy razy przywożone – wyjaśnia Krzysztof Pietrzykowski, inspektor ds ochrony środowiska w nadarzyńskim urzędzie gminy. 

Toluen to silnie toksyczna substancja wykorzystywana m.in. w przemyśle farmaceutycznym, przy produkcji tworzyw sztucznych, detergentów i barwników, a nawet materiałów wybuchowych. Jest szkodliwa dla ludzi. Może wywoływać uszkodzenia mózgu, nerek i wątroby, negatywnie wpływa na układy oddechowy, nerwowy, krwionośny. Nieumiejętne lub przypadkowe zetknięcie się z substancją może być bardzo groźne. 

Niebezpieczne odpady zostały już usunięte. – Ich wywiezienie zleciliśmy specjalistycznej firmie, która utylizuje chemikalia. Zabierano je dwa razy. Za pierwszym było to 670 kilogramów, za drugim ok. 300 kg – mówi Krzysztof Pietrzykowski.

Sprawa wraz z dokumentacją fotograficzną i potwierdzeniem usunięcia groźnych substancji została przez urząd gminy zgłoszona na policję. – Pismo z zawiadomieniem komendant w Nadarzynie otrzymał 7 marca. Prowadzone są czynności w celu ustalenia kto mógł je podrzucić – potwierdza asp. Karolina Kańka, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie. – Jeżeli okaże się, że faktycznie były to toksyczne chemikalia, sprawa może trafić nawet do prokuratury. Sprawdzamy to – dodaje. 

Wątpliwości co do zawartości baniek nie mają nadarzyńscy urzędnicy. Ich zdaniem był to właśnie toluen. – Stwierdziliśmy to na podstawie charakterystycznego zapachu tego rozpuszczalnika, podobnego do kleju butapren. Sprawdziliśmy też jego palność. Zawartość była zgodna z fabrycznymi etykietami na pojemnikach – zaznacza Pietrzykowski. 

Mieszkańcy proszeni są o zgłaszanie gminie, policji lub straży gminnej przypadków nielegalnego wyrzucania śmieci, szczególnie kiedy może chodzić o takie odpady jak te odnalezione w Szamotach.

Jaka kara grozi sprawcom? Jeśli odpady nie są groźne, wówczas mowa o wykroczeniu i grzywnie. Nato-
miast jeśli w toku działań policji okaże się, że chemikalia stanowiły zagrożenie dla zdrowia, czyn zostanie zakwalifikowany jako przestępstwo. A wtedy konsekwecją może być nawet kara więzienia.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.