Wyławiamy „chwasty”

Uncategorized

DAMIAN CICHOCKI, który razem ze Zbigniewem Stonogą jest „łowcą” osób podejrzanych o pedofilię, opowiada nam o swoich działaniach.

Brwinów, Grodzisk, ostatnio Pruszków. To miejsca tylko kilku niedawnych waszych akcji, umożliwiających policji zatrzymanie osób podejrzanych o pedofilię… Na Facebooku informujecie o tym dość obszernie.
– Dlaczego w tym regionie? Tu jest łatwiej przeprowadzić akcję niż np. w stolicy, więc jest większa szansa powodzenia. Mogę tu dobrze działać, gdyż jako mieszkaniec tego terenu dobrze znam jego topografię. Oczywiście, zdarzają się sytuacje gdy ktoś kto na czacie wyraził „zainteresowanie” 13-, 14-latką, a potem nie przyjechał na spotkanie. No, ale jest to ryzyko zawodowe.

Ryzyko zawodowe?
– Może to nie jest zbyt fortunne określenie, ale chodzi o intencje, o wyłowienie „chwasta”.

Dobra. Idźmy dalej. Skąd współpraca w tym zakresie ze Zbigniewem Stonogą?
– Poznaliśmy się bodaj przy łapaniu pedofila w Katowicach. Przeprowadzaliśmy tam akcję, tzw. zdalną, przy pomocy funkcjonariuszy policji. Akcja się powiodła, „chwast” wpadł. Od tej pory ze Zbyszkiem współpracujemy w tym temacie, możemy sobie ufać, uzupełniamy się.       

Sięgacie po prowokację, często podajecie się za 13-,14- latki. Znajomy policjant powiedział mi, że waszą działalność trzeba doceniać, ale balansujecie na granicy prawa…
– Wszystkie nasze działania są prowokacją, ale jest to prowokacja obywatelska, dozwolona. Jednak trzeba wiedzieć co się robi.

To znaczy? 
– Jest pewne rozgraniczenie. Ten temat dzielimy na dwa punkty: prowokacja oraz podżeganie do prowokacji. Nigdy z naszej strony, podającej się za 13-,14-latkę, nie pada bezpośrednia propozycja, bo możemy usłyszeć zarzuty prokuratorskie. Całe nasze działania są przemyślane i prowadzone z rozwagą. Rozmawiamy z „delikwentem” na czacie, ale nie my wysuwamy bezpośrednie propozycje. Nie prowokujemy w ten sposób, aby inicjatywa spotkania np. z 14-latką wychodziła z naszej strony. Czekamy na konkretne propozycje „delikwenta”. W 90 procentach one padają.

Ale taką osobę musicie przecież „naprowadzić”, macie wabika. 
– Tak, ale to oddzielny temat, wszystkich szczegółów nie będę ujawniał. (Tu przerwa w rozmowie, Cichocki mówi: Przepraszam, ale właśnie jest sygnał od potencjalnego „chwasta”)
  
Dlaczego nie „łowi” pan bandytów, złodziei tylko podejrzanych o pedofilię? 

– Zainspirowały mnie działania Zbyszka Stonogi, podobały mi się. Sprawdziłem, czy w internecie tego pedofilskiego syfu, z którym walczy Stonoga, jest tak wiele. Było…

Ale to chyba nie jest główny powód?
– Wie pan, mam córkę. Nie chcę nawet myśleć co by się stało, gdyby taki „chwast” w internecie zawarł z nią znajomość. Gdyby doszło do bezpośredniego spotkania dziecka z taką osobą…

Czy o swoich akcjach zawiadamiacie wcześniej policję, przecież to ona zatrzymuje podejrzanych o pedofilię.
– Za wiele rzeczy mogę podziękować policji naszego regionu, choć moim zdaniem niektóre jej działania blokuje „papierologia”. Wróćmy jednak do pana pytania. W większości przypadków oficjalne zawiadomienie jest składane dopiero po zatrzymaniu podejrzanego o pedofilię, ale o całej sytuacji policja jest informowana oczywiście wcześniej. A dlaczego oficjalne zawiadomienie składane jest później, kiedy delikwent siedzi już na 
tzw. dołku? Bo sytuacja bywa dynamiczna, takie akcje wychodzą „na gorąco”, wcześniej nie ma na to czasu. Przykład? Ratownik medyczny ujęty w Brwinowie. „Kontakt” z tym człowiekiem był nawiązany o około godziny 23 a o północy już jechał na spotkanie. Na przygotowanie się do akcji, ściągnięcie policji, pozostała więc niecała godzina.

Czy kiedykolwiek porwaliście się na zatrzymanie „delikwenta” bez udziału policji?
– Nie przypominam sobie, abym aż tak bardzo chciał się narażać robiąc zatrzymanie obywatelskie na własną rękę.

Nie obawia się pan, że wasze akcje mogą też „naznaczyć” niewinną osobę?
– Wątpliwości zawsze są, ale wierzę w słuszność mojej walki.

Rozmawiał: 
ANDRZEJ GOLEC
  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.