Samorządy oblały egzamin z odśnieżania

Region

Poniedziałkowy atak zimy na długo pozostanie w naszej pamięci. Wystarczyło kilkanaście godzin opadów śniegu, by całkowicie sparaliżować życie w powiatach pruszkowskim i grodziskim. Cierpieli wszyscy. Kierowcy – stojący w kilometrowych korkach, piesi – nie mogący przebrnąć przez zwały śniegu zalegające na chodnikach oraz pasażerowie komunikacji miejskiej i kolei. Egzamin z pierwszego ataku zimy oblali wszyscy i oczywiście nikt nie jest winny. Tylko zima.

Śnieżny scenariusz, który zaskakuje służby porządkowe wybrane przez włodarzy miast, gmin, powiatów, od lat jest taki sam. Najpierw są zapewnienia o przygotowaniu do akcji zima od zabezpieczenia pieniędzy, po sprzęt. Gdy sypnie śnieg i przyjdzie mróz, normą jest szukanie winnych za paraliż komunikacyjny. Koncert usprawiedliwień od lat jest taki sam. Od argumentów, że pługosolarki nie mogły pracować, bo utknęły w korkach, po tłumaczenia, że opóźnienia w reakcji służb wpisane są w zimowa aurę. Tylko co to interesuje ludzi, którzy w krytyczny poniedziałek bili rekordy spóźnień i czasu stania w korkach? Dlatego nie dziwi nas, że redakcja naszej gazety otrzymała w tym dniu niezliczoną ilość sygnałów o dramatycznej sytuacji.

Oto kilka z nich: ”Jestem mieszkanką Ostoi. Nie widziałam tu ani jednego pługu. Na ul. Bolesława Prusa byłam od godz. 15.00 do 21.00 i też ich nie było widać. Drogi i chodniki zaśnieżone po łydki.”

„To jakaś masakra, dzisiaj jechałem 2,5 godziny z Tesco na ul. Kubusia Puchatka.”

„Nie firmy tu zawiniły, tylko nasi włodarze (powiat, marszałek, czy prezydent). To od ich ludzi zależy, kiedy ten sprzęt wyjedzie”.

Zimowy atak trwa

Póki co zima nie odpuszcza. Sytuacja na drogach i chodnikach, peronach, przystankach komunikacji miejskiej nieznacznie się poprawiła, bo ustały ciągłe opady śniegu. Z prognoz wynika jednak, że opady mogą powrócić. Mieszkańcy nie mają złudzeń, że korkowo-komunikacyjny koszmar powróci, gdy znów będzie sypać przez kilka godzin. Do tej pory żaden samorząd nie znalazł skutecznego sposobu, by uporać się z zimowymi utrudnieniami. – Mimo, iż odśnieżaliśmy w poniedziałek od samego rana, trudno było uporać się z taką ilością śniegu. Robiliśmy, co mogliśmy – mówi Ryszard Wojciul, zastępca burmistrza Piastowa. Według niego nie popisał się powiat pruszkowski. – Całkowicie sparaliżowany był wiadukt. Nasze służby nie mogły przejechać z jednej strony Piastowa na drugą. Pługi na drogach powiatowych pojawiły się koło południa – relacjonuje wiceburmistrz Wojciul, który za egzamin z zimy w Piastowie stawia ocenę 3+.

Wyższą notę za poniedziałkową akcję, bo 4+, daje Piotr Galiński, zastępca burmistrza Grodziska Mazowieckiego. – Wydaje mi się, że nasz Zakład Gospodarki Komunalnej zadziałał dobrze. Ale nie obyło się bez paraliżu komunikacyjnego. Źle zadziałały służby marszałkowskie, przez co ruch na naszym wiadukcie stał przez kilka godzin – mówi wiceburmistrz. Zapewnia, że wszystko jest tak przygotowane, by odśnieżanie było skuteczne. Łącznie z zaangażowaniem osób bezrobotnych, które pracują przy zimowym utrzymaniu ulic w ramach prac interwencyjnych.

Powiat zaspał czy nie?

29 listopada nie dało się nie zauważyć, że drogi należące do powiatu pruszkowskiego, a stanowiące główne arterie w miastach, wiodły prym w zimowym dramacie. Czy to dlatego, że dopiero w feralny poniedziałek powiat rozstrzygnął przetarg na odśnieżanie dróg? Jak poinformował nas Sławomir Walendowski, zastępca naczelnika Wydziału Inwestycji i Drogownictwa starostwa pruszkowskiego, przetarg został rozstrzygnięty zgodnie z terminarzem procedury przetargowej. Powiat na odśnieżanie dróg przeznaczył 1 mln zł. – Nie było żadnego opóźnienia. Kwota przetargu przekraczała 200 tys. euro. Zgodnie z przepisami, na jego rozstrzygnięcie mieliśmy 40 dni. Zaznaczam też, że trzymaliśmy rękę na pulsie. Nasze drogi powiatowe były zimowo zabezpieczane w trybie awaryjnym już od soboty – mówi Sławomir Walendowski.

Jednak w naszym klimacie atak zimy w przełomie listopada i grudnia nie jest niczym nadzwyczajnym. Zdarza się, że zima przychodzi nawet wcześniej. Biorąc pod uwagę tę okoliczność, samorządy powinny ogłaszać i rozstrzygać przetargi na zimowe utrzymanie ulic odpowiednio wcześniej, tak by odpowiednie służby były gotowe do działania co najmniej od połowy listopada.

Samorządy na akcję zima przeznaczają tyle pieniędzy, na ile pozwalają im możliwości budżetowe. Szczegółowy wykaz prezentujemy w ramce. Podane kwoty nie są ostateczne. Mogą one wzrastać w zależności od potrzeb w danym mieście czy gminie.

W końcówce astronomicznej jesieni zima już pokazała, na co ją stać. Miejmy nadzieję, że władze samorządowe i podległe im służby odpowiedzialne za zimowe utrzymanie ulic wyciągną wnioski ze śnieżnego dramatu, jakiego doświadczyliśmy.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.