Ustawa o podniesieniu poziomu wszystkiego

Region

W ubiegłą sobotę weszły w życie uchwalone w lipcu zmiany w prawie drogowym. Od 4 września funkcjonariusze policji i straży miejskich będą mogli ukarać kierowców, łamiących przepisy ruchu drogowego na drogach wewnętrznych, osiedlowych uliczkach, na placach i parkingach przed marketami oraz wszędzie tam, gdzie dotychczas ruch odbywał się zgodnie z tzw. przepisami  porządkowymi, czyli poza wyjątkowymi przypadkami, nie obowiązywały żadne zasady.

Kierowcy mogli swobodnie poruszać się bez zapalonych świateł, bez zapiętych pasów bezpieczeństwa, przewozić dzieci bez fotelika, rozmawiać przez telefon komórkowy. Co gorsza dotychczasowe przepisy nie poz-
walały na ukaranie winnych nieprzestrzegania prawa, bo zgodnie z jego literą drogi wewnętrzne nie były drogami publicznymi. Nie można było karać właścicieli pojazdów za zagradzanie wjazdów i wyjazdów z parkingów czy uliczek osiedlowych, zastawianie dostępu do śmietników, a nawet blokowanie dróg pożarowych. Bezkarni byli również ci, którzy zajmowali koperty przeznaczone dla osób niepełnosprawnych na terenie osiedli lub na placach przed centrami handlowymi.

Stróże prawa mogli, co najwyżej zwrócić im uwagę,  przekonywać i perswadować, aby kierowcy byli łaskawi szanować zieleń i nie parkować na trawnikach a na chodnikach zostawić trochę miejsca pieszym. Od soboty wszystkie te miejsca traktowane są  jak drogi publiczne. Konsekwencją zmiany jest, że teraz mają na nich obowiązywać przepisy kodeksu drogowego dokładnie takie same jak na drogach publicznych. Ustawa porządkuje również system egzekwowania prawa, w przypadkach nieprzestrzegania go. Policja i straż miejska otrzymała nowe narzędzie, możliwość karania kierowców mandatami i grzywnami oraz obowiązek odholowania blokujących przejazd pojazdów na policyjny parking na koszt ich właścicieli. I bardzo dobrze, bo nie ma lepszego sposobu na poszerzenie i pogłębienie wiedzy jak płatne korepetycje.

Właściciele i zarządcy terenów, mają obowiązek w ciągu najbliższych dwóch lat oznakować osiedlowe ścieżki, dukty i wykroty. Głównie po to, aby przypomnieć kierowcom, że żarty się skończyły i nie będzie zmiłuj, gdyż korzystają z drogi publicznej łączącej społeczny parking ze spółdzielczym śmietnikiem.

Pomysł prosty i genialny, kierunek słuszny. Bo podniesie się poziom bezpieczeństwa, poprawi  wskaźnik dróg publicznych na statystyczną głowę, polepszy ich oznakowanie a także przybędzie nieco żywej monety z mandatów i grzywien. Polak jednak potrafi.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.