Znikające przesyłki

Region

Dziwne rzeczy, zdaniem naszych czytelników dzieją się w urzędzie pocztowym przy ul. H. Sienkiewicza w Grodzisku Maz. Przesyłki nie są doręczane na czas albo nie dochodzą w ogóle. Mieszkańcy są bardzo niezadowoleni z działalności placówki.

W Grodzisku Maz. działają trzy urzędy pocztowe. Pani Alicja, poetka i mieszkanka osiedla położonego w centrum miasta, korzysta z tego, mieszczącego się przy ul. Sienkiewicza. Niedawno ukazał się tomik z wierszami jej autorstwa. Kilka z nich postanowiła wysłać rodzinie i przyjaciołom. Niestety, żaden nie dotarł do adresata.

– Popełniłam błąd, że książki wysłałam listem zwykłym, a nie poleconym. Efekt jest taki, że żadna z osób przesyłki nie otrzymała – żali się pisarka.  – Pomijam fakt, że jest mi po prostu przykro, bo chciałam się znajomym pochwalić twórczością i nic z tego nie wyszło, ale ważna jest dla mnie również wartość pieniężna – każda książka jest warta ok. 15 zł, do tego dochodzi koszt znaczków, czyli straciłam ponad 80 złotych.

– Listy zwykłe w żaden sposób nie są ewidencjonowane, dlatego zachęcamy klientów do nadawania przesyłek poleconych i ich ubezpieczenia. W ten sposób łatwiej zagubiony list odnaleźć. Można potem starać się o odszkodowanie, które wynosi 50-krotność opłaty pobranej za polecenie, czyli jeśli klient zapłaci za wysłanie listu 2,20 złotych,  może otrzymać odszkodowanie w wysokości 110 złotych – tłumaczy Michał Dziewulski, rzecznik prasowy okręgu warszawsko-łódzkiego Poczty Polskiej.   

Również pani Magda, ekspedientka z jednego z pobliskich sklepów narzeka na działalność tej placówki. – Całe szczęście, że w pobliżu działa firma konkurencyjna, więc sprawę mogę załatwić szybko i bezproblemowo. Ja po prostu nie mam czasu na to, żeby spędzać wiele godzin w kolejkach do okienek. Poza tym, szkoda mi urzędniczek z tej poczty, one dobrze pracują, ale organizacja jest tam fatalna, kolejki są ogromne. Kiedyś, gdy poszłam tam w upalny dzień odebrać list polecony, musiałam kilka razy wychodzić na zewnątrz, taka tam panuje duchota. – Jak te biedne urzędniczki mogą pracować w takich warunkach – dziwi się czytelniczka.

No właśnie jak? – Ten problem dotyczy nie tylko Grodziska Maz., w miarę możliwości staramy się chłodzić pomieszczenia w upalne dni. Wszędzie tam, gdzie nie funkcjonuje klimatyzacja, staramy się instalować wiatraki. Poza tym, zarówno klientom, jak i pracownikom zapewniamy wodę do picia. Jeśli placówka przeznaczona jest do remontu, to bierzemy pod uwagę instalację klimatyzacji. Niestety, firmy nie stać na jej założenie w każdym urzędzie – tłumaczy rzecznik Poczty Polskiej.  

Od pewnego czasu w Grodzisku Maz. działa firma konkurencyjna wobec Poczty Polskiej. Miejmy nadzieję, że właśnie konkurencja sprawi, iż działalność Poczty Polskiej ulegnie poprawie i problemy, których tak wiele ma ta instytucja wreszcie się skończą.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.