Chcą poprowadzić drogę przez zabytkowy park

Region

Nowy projekt Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego jest właśnie w trakcie konsultacji. Największe kontrowersje wzbudza w nim pomysł poprowadzenia nowej ulicy przez jedyny w mieście zabytkowy kompleks parkowy.

To nie pierwsze zakusy miejskich urzędników na zabytkowy, prywatny park. Pomysł połączenia ulic Armii Krajowej i Kierlańczyków łącznikiem, przez zachowaną do tej pory przy ul. Okulickiego 11 pozostałość po dawnym parku Skarbków, zrodził się jeszcze w latach siedemdziesiątych. Jako nierealny do wykonania nie budził przez wiele lat specjalnych emocji. Tym bardziej dziwne i niepokojące mieszkańców jest odgrzewanie tego pomysłu obecnie, w czasach znacznie większej świadomości o potrzebie ochrony przyrody i dziedzictwa kulturowego.

– Ten mój ogród kogoś we władzach miasta wyraźnie kłuje w oczy – skarży się właścicielka, dr Barbara Kalińska, komentując kolejne składane jej przez urzędników propozycje odkupienia posesji. Jest przekonana, że pomysł budowy ulicy przez stary park wrócił obecnie jako forma wywierania presji, by wymóc na niej decyzję o pozbyciu się rodzinnej posiadłości – Park, razem z domem, już od 1977 r. odnotowany jest w Ewidencji Zabytków, a w ubiegłym roku został uznany oficjalnym wpisem do rejestru. Jest prawnie chronionym obiektem zabytkowym, więc jak to jest możliwe, żeby miasto mogło się nim w ten sposób rozporządzać – pyta.

Urzędnicy bronią swojego pomysłu. – Poprowadzenie tamtędy ulicy było już wpisane w poprzednie plany zagospodarowania  – tłumaczy Piotr Galiński, wiceburmistrz Grodziska. Jego zdaniem, wynika to z potrzeb komunikacyjnych rozwijającego się miasta. – Ulicę celowo zaplanowaliśmy po krawędzi działki, tam gdzie nie ma zabytkowych drzew. Zamierzamy wystąpić do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, aby od tej strony ograniczył zasięg objętego ochroną terenu, do linii starego drzewostanu – dodaje. Dzięki temu, zdaniem urzędników, umożliwiło by to wybudowanie ulicy bez uszczerbku dla zabytkowych drzew.

Jednak budowa drogi asfaltowej zaledwie dwa metry od najstarszych, stukilkudziesięcioletnich dębów nie może pozostać bez wpływu na ich kondycję.

Drzewa te mają wysokość od 23 do 25 m., korony o kilkunastometrowej średnicy i pnie dochodzące do 320 cm w obwodzie. Ich system korzeniowy jest niemal tak samo rozbudowany, jak ich korona. Budowa ulicy, która wymaga zagłębienia się w ziemi oznacza więc  dla nich ryzyko uszkodzenia systemu korzeniowego, ale także sporą zmianę środowiskową. Grozi to nie tylko usychaniem podciętych w ten sposób drzew, ale też ich upadkami przy silnym wietrze.

–  Przy tym wszystkim podawany przez włodarzy Grodziska argument o rzekomym usprawnieniu ruchu dzięki nowej drodze jest bardzo naciągany – mówi Katarzyna Czajkowska, przewodnicząca Stowarzyszenia Przyjazna Komunikacja. – Spory ruch wzdłuż ul. Okulickiego, która jest częścią drogi wojewódzkiej 579 uniemożliwia sprawny przejazd z poprzecznych ulic osiedlowych. Tłumaczenie, że droga przez park stworzy nowy ciąg komunikacyjny usprawniający ruch poprzeczny nie ma więc większego sensu – dodaje Czajkowska.

Zarówno Przyjazna Komunikacja, jak i Stowarzyszenie Na Rzecz Miast-Ogrodów zgłosiły formalne uwagi do tego punktu grodziskiego planu zagospodarowania. Argumentowali je tym, że  lokalizacja ulicy w tym miejscu wprowadza wtórny, bezprawny podział zabytku. Obie organizacje wysłały też protesty do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Czy to powstrzyma budowę?

Jest taka szansa, bo już w trakcie lutowej sesji rady miasta w gronie radnych rozgorzała ostra dyskusja na temat celowości tego pomysłu. Opozycyjny radny Roman Ignasiak wskazywał wtedy inne, pobliskie lokalizacje lepiej rozwiązujące ten problem komunikacyjny Grodziska.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.