Chmura azbestu nad Pruszkowem?

Region

Takie pytanie zadali nam czytelnicy przejęci rozbiórką budynków przyulicy Waryńskiego 5, na terenie byłych Pruszkowskich Zakładów Materiałów Izolacyjnych KEMI.

Według relacji mieszkańców zamieszkujących w okolicy, budynki KEMI wyburzano ciężkim sprzętem bez wcześniejszej rozbiórki dachów. W normalnej sytuacji nie byłoby w tym nic nagannego. W tym przypadku istniało podejrzenie, że dachy były kryte eternitem. Jeśli tak faktycznie było, należało je rozebrać z zachowaniem najwyższej ostrożności i wywieźć na specjalne składowisko utylizacyjne. Ponieważ ze zwietrzałego eternitu uwalnia się niezwykle szkodliwy dla zdrowia, rakotwórczy azbest, rozbiórką taką zajmują się wyspecjalizowane firmy. Rutynowo rozbiórka przeprowadzana jest przez robotników ubranych w specjalne kombinezony z pyłoszczelnymi maskami na twarzach. Uwalnianie się azbestu do powietrza jest szczególnie intensywne, gdy stare płyty eternitowe są kruszone lub rozbijane. A taki właśnie sposób rozbiórki budynków został zastosowany w tym przypadku.

Nasi czytelnicy przerażeni niefrasobliwością budowlańców postanowili działać. Zaczęli od zgłoszenia sprawy prezydentowi miasta. Po jakimś czasie uzyskali od niego odpowiedź, że takimi sprawami zajmuje się Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego. Minęło wiele dni, zanim zaniepokojeni brakiem widocznej reakcji mieszkańcy postanowili przyjść ze sprawą do naszej redakcji. W tym czasie na placu rozbiórki, obok pruszkowskiej wieży ciśnień, po budynkach KEMI zostały już tylko ogromne hałdy gruzu. Gruz jest ładowany koparką na ciężarówki oraz w tumanach kurzu wywożony z placu budowy.

– Interwencja z biura prezydenta miasta nie miała charakteru formalnego zgłoszenia, więc po jej otrzymaniu nie wszczęliśmy procedury kontrolnej – mówi nam Bogdan Kołodziejski z Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego – Dopiero po interwencji waszej gazety przeprowadziliśmy kontrolę na miejscu budowy. W stanie, który tam zastaliśmy trudno było stwierdzić obecność eternitu w gruzowisku. Ze złożonej u nas wcześniej dokumentacji wynika, ze inwestor wiedział o konieczności rozbiórki i utylizacji pokryć dachowych z uwagi na ich szkodliwość. W złożonych dokumentach deklarował rozbiórkę tego dachu przez wyspecjalizowaną firmę. Sprawdzimy, czy zostało to wykonane. Wysłaliśmy do inwestora i do firmy wykonawczej wezwania do okazania dokumentów wykonania wywozu oraz utylizacji tych pokryć dachowych.

Procedura została więc wdrożona. Biorąc jednak pod uwagę siedmiodniowy termin wezwania oraz czas jego doręczenia, na jej efekty będziemy musieli poczekać. Dopiero wtedy dowiemy się, czy niemalże w centrum Pruszkowa, w kurzu unoszącym się nad gruzowiskiem i roznoszonym przez wiatr nad miastem, był rakotwórczy azbest. O ostatecznych wynikach kontroli PINB poinformujemy w jednym z następnych numerów WPR.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.