Dworce kolejowe w regionie: jest źle, ale ma być lepiej

Region

Jest nieestetycznie, niebezpiecznie i niewygodnie – tak w skrócie możnaokreślić sytuację panującą na dworcach kolejowych w naszym regionie. Pomimo, iż powinny być wizytówkami miast, to jednak chluby im nie przynoszą.

Pani Magda codziennie dojeżdża pociągiem do pracy z Pruszkowa do Warszawy: – Cóż ja mogę powiedzieć na temat dworca? Przecież widać jak na dłoni – jest brzydko, szaro i smutno. Do tego jeszcze ten zatęchły bar i brak toalety. Nie jest przyjemnie przebywać w takich warunkach.

Rzeczywiście, dworzec P.K.P. w Pruszkowie do najbardziej estetycznych nie należy. Jest szaro, smutno, a przede wszystkim brudno. Nieprzyjemny zapach również nie zachęca do przebywania w tym miejscu, zwłaszcza, że nie ma nawet na czym usiąść. Dwie zdezelowane ławki to trochę za mało jak na dworzec, przez który przewija się kilka tysięcy pasażerów dziennie. Na ścianach w przejściu podziemnym króluje brud i graffiti. Osobom niepełnosprawnym na wózku inwalidzkim lub rodzicom z dziećmi w wózkach bardzo trudno jest dostać się na perony, bo schody w żaden sposób nie są dla nich przystosowane.  

A jak jest w innych miastach? Bardzo podobnie. Najgorzej chyba prezentuje się dworzec P.K.P. w Piastowie. Nie dość, że jest mały, brudny i zatęchły, to wokół kwitnie w najlepsze handel: jajami, kwiatami, ubraniami. Wszędzie jest  brudno, na ścianach nieodłącznie już chyba związane z koleją –  graffiti, toalety brak. Ne peronie straszą zdezelowana wiata i obskurne ławki. Jedynym przyjemnym elementem w tym krajobrazie są miłe panie sprzedające w kasie bilety, ubrane w gustowne żółto-zielone mundurki. Podobnie sytuacja wygląda na dworcach w Brwinowie i Milanówku.   

– No tak, rzeczywiście sytuacja na podwarszawskich dworcach nie wygląda najlepiej – wzdycha Andrzej Dudziński z warszawskiego oddziału P.K.P. S.A. i dodaje: – Stale zajmujemy się odnawianiem dworców i peronów, ale jest to syzyfowa praca, ponieważ po odmalowaniu zaraz pojawiają się kolejne rysunki i zabrudzenia. Ale generalnie nie jest aż tak tragicznie, stan dworców kolejowych oceniam na 3 z plusem. Oczywiście mogłoby być lepiej, ale wiadomo, że ograniczają nas koszty. Na szczęście w tym roku jest możliwość dofinansowania ze środków publicznych, dzięki czemu wszystkie dworce na trasie od Grodziska Mazowieckiego do Piastowa będą sukcesywnie remontowane, odmalowane zostaną również pasy bezpieczeństwa na peronach. Należy jednak pamiętać, że stopień wandalizmu na terenach kolejowych jest bardzo wysoki, a część dworców jest zabytkowa, więc i nakłady są większe. W Piastowie kolej doszła do porozumienia z Urzędem Miasta, burmistrz ma zakupić materiały, zaś nasi pracownicy odmalują wiaty i przejścia podziemne.  

Kolejny problem podwarszawskich dworców kolejowych to parkingi. Konia z rzędem temu, komu uda się przed dworcem znaleźć wolne miejsce do zaparkowania auta. Płatne parkingi w żaden sposób nie rozwiązują problemu.

No i bezpieczeństwo, a raczej jego brak. Dworce kolejowe to newralgiczne miejsca wybryków chuligańskich, kradzieży, wyrywania torebek czy spożywania alkoholu i dewastacji.  Miasta i kolej próbują radzić sobie z problemem zakładając monitoring. Dworzec w Grodzisku Mazowieckim jest systematycznie patrolowany przez policję, straż miejską i SOK. W Pruszkowie natomiast zostało zamontowane dodatkowe oświetlenie.

Zdaniem Włodzimierza Majchrzaka, komendanta Straży Miejskiej w Pruszkowie te rozwiązania przynoszą wymierne rezultaty, ponieważ policja i straż miejska może natychmiast reagować. Trudno jednak przekonać do tej opinii pasażerów. Panu Krzysztofowi z Milanówka skradziono na peronie portfel razem z dokumentami. – Niestety zorientowałem się dopiero po przybyciu do pracy, na zgłoszenie incydentu policji było już, moim zdaniem, za późno.
    
Najlepiej spośród okolicznych dworców kolejowych prezentuje się ten w Grodzisku Mazowieckim. Chociaż obecnie trwa remont schodów przy wejściu głównym, to w środku jest wyjątkowo schludnie i estetycznie. Jest kiosk, a nawet bankomat. Władzom Grodziska sugerujemy jeszcze remont budynku z zewnątrz, a włodarzom innych miast proponujemy wycieczkę do Grodziska i wzięcie przykładu z tego miasta.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.