W Piastowie powstaje muzeum polskiej motoryzacji

Wywiad

Takich miejsc próżno szukać na mapie całego kraju. Grupa miłośników zabytkowych polskich pojazdów tworzy na terenie byłej już Rejonowej Kolumny Transportu Sanitarnego w Piastowie muzeum motoryzacji i techniki. Porozmawialiśmy na ten temat z pomysłodawcą tego przedsięwzięcia TOMASZEM GRACZYKIEM.

Znajdujemy się na terenie gdzie niegdyś stacjonowały karetki. Po wielu latach miejsce to znów zaczyna żyć. Co tutaj się dzieje?
W byłej Rejonowej Kolumnie Transportu Sanitarnego w Piastowie (ul. Słońskiego) powstaje muzeum techniki i motoryzacji. Do końca lat 90-tych swoją bazę miało tutaj pogotowie. Po „wyprowadzeniu” się karetek miejsce to popadało w ruinę. W tym roku dzięki przychylności burmistrza Piastowa możemy tutaj działać. Czyścimy teren, odsłoniliśmy już nawierzchnię z trylinki, bo wszystko było porośnięte mchem i trawą, zrywamy starą papę z dachu budynku. Wszystko robimy własnymi rękami.

Patrząc na garaże z jednej strony wzbudzają ciekawość, lecz z drugiej gołym okiem widać ich opłakany stan…
Owszem obiekt jest w słabym stanie technicznym, ale jak najbardziej do uratowania! Razem z przyjaciółmi tworzymy to muzeum. Działamy wspólnie. Mamy pasję, starą polską motoryzację, poświęciliśmy się temu i zobaczymy jak to wyjdzie. A tutaj jest naprawdę niepowtarzalny klimat.

Dlaczego akurat to miejsce? Co je wyróżnia?
Zacznijmy od dużego Fiata sanitarnego, którego jakiś czas temu odbudowaliśmy. W pewnym momencie renowacji pojazdu przyszedł czas na przydzielenie mu konkretnej Kolumny Transportu Sanitarnego, czyli bazy. Wszyscy mówili „wymaluj go na Stołeczną Kolumnę Transportu Sanitarnego”! Ale ja przecież nie mieszkam w Warszawie… Ja jestem z Opaczy, a najbliższa KTS była w Piastowie. Potem rozpocząłem poszukiwania informacji na temat wyglądu ówczesnych piastowskich karetek. Mojego kolegi brat jeździł pod koniec lat 80-tych w KTS w Piastowie. Dzięki temu dotarłem do lakierników, mechaników i innych osób. Boczny napis na drzwiach jest wiernie odwzorowany, czcionka, rozmiar liter, również namalowanie krzyża. Wszystko to zostało wykonane tak jak w oryginale. To wierna replika pojazdu, który stacjonował w tej KTS. I od tego Fiata rozpoczęła się przygoda z tym miejscem. Przyjechałem, chciałem zrobić zdjęcie samochodu na tle garaży. Ale powiedziało się „A” to trzeba powiedzieć „B” i jak widać poszliśmy o krok dalej.

Jakie są plany na działalność muzeum?
Ekspozycje samochodów, ale nie tylko. Planujemy prezentować różne inne eksponaty. Chcemy też zorganizować wycieczki ulicami Piastowa naszymi starymi autami, np. wieczorami. Nie wykluczamy kina letniego i wyświetlenia filmu ze starego projektora. Może w połączeniu z domem kultury uda się zorganizować zajęcia dla dzieci, żeby mogły ćwiczyć umiejętności praktyczne – renowacja aut, posługiwanie się pilnikiem, papierem ściernym itp. Kto wie, może kogoś zarazimy swoją pasją? Pomysłów jest naprawdę dużo. Na pewno nie będzie to „głośne” miejsce w kontekście hałasu. Tutaj ma być kameralne muzeum, ze starymi samochodami, powiązane z Piastowem i bez harmidru.

Chodzą słuchy, że pierwsze „niespodzianki” już wkrótce…
Pierwszy kontakt z muzeum mieszkańcy będą mieli okazję mieć 3 maja podczas Dni Piastowa. 3 maja dla polskiej motoryzacji to bardzo ważna data, chodzi o oficjalną datę rozpoczęcia produkcji Poloneza. W 1978 r., dokładnie 3 maja z taśmy na Żeraniu zaczęły zjeżdżać te pojazdy. W związku z tym zaprezentujemy sześć Polonezów: trzydrzwiowego, rajdowego z 2-litrowym silnikiem, starego trucka z 1987 r., radiowóz policyjny, Polonez z kierownicą z prawej strony tzw. anglik i najbardziej unikatowy – ostatni Polonez, który zjechał z taśmy produkcyjnej.

Ponadto na Dniach Piastowa pojawi się Warszawa M20 z 1956 r. zachowana w oryginale, nigdy nie remontowana. Przyjadą tym autem genialni ludzie – „Bikiniarze”, to taki klub z Mińska Mazowieckiego. Ten samochód wraz z nimi będzie robił piorunujące wrażenie. Ludzie są z innej planety, pozytywnie zakręceni! Będzie jeszcze najsłynniejszy Wartburg świata, ten który grał w filmie oscarowym Ida. To dobra okazja żeby zrobić sobie zdjęcie. Zapraszamy!

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.