Utrata pokryta pianą

Pruszków

W piątek wieczorem na powierzchni Utraty w Pruszkowie pojawiła się duża ilość piany niewiadomego pochodzenia. Substancja, która ją wywołała, najprawdopodobniej nie stanowi zagrożenia dla mieszkańców. Podjęto jednak środki ostrożności.

O tym nietypowym zjawisku poinformowali nas czytelnicy. Ze zdjęć nadesłanych na naszą facebookową skrzynkę wynikało, że sytuacja jest poważna i mogło dojść do dużego skażenia rzeki. Powierzchnię Utraty przykryła gruba warstwa białej piany. W sobotę rano głos w sprawie zabrał Paweł Makuch, prezydent Pruszkowa. Jak poinformował na miejscu pracowali strażacy i przedstawiciele inspektoratu ochrony środowiska.

Wczoraj w godzinach wieczornych doszło do skażenia rzeki Utraty. Na wysokości szpitala tworkowskiego w miejscu ,,stopnia wodnego” pojawiła się na wodzie piana w bardzo dużej ilości. Na miejsce wezwaliśmy służby zabezpieczające, pojawiła się także Grupa Ratownictwa Chemicznego Jednostki Ratowniczo – Gaśniczej Nr 6 z Warszawy oraz Pracownicy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Pobrane zostały próbki, które poddane zostaną badaniu. Natychmiastowo podjęto działania zmierzające do wykrycia sprawcy – czytamy w komunikacie zamieszczonym na Facebooku.

Substancja prawdopodobnie nie stanowi zagrożenia dla mieszkańców, ale i tak odwołano m.in sobotnie pływanie kajakami w Parku Potulickich. – Ze wstępnych analiz, o których mnie poinformowano na miejscu wynika, że wlany do rzeki środek nie powinien zagrażać ludziom. Szanowni mieszkańcy, proszę zachować szczególną ostrożność w okolicach naszej rzeki i w Parku Potulickich. Z daleko idącej ostrożności, dzisiaj także nie można będzie pływać kajakami. Dziękuję za zrozumienie i proszę o czujność – dodaje prezydent Makuch.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.

Komentarze 16

16 odpowiedzi na “Utrata pokryta pianą”

  1. Mieszkaniec pisze:

    Dziś na spacerze po terenie tworek w rzecze zalega mnóstwo zdrchnietych ryb polecam ekologa spacer po terenie

  2. Pruszkowianin pisze:

    DOSZŁO DO ZATRUCIA NA POTĘŻNĄ SKALĘ!
    https://youtu.be/j3Xy_8u-KIk

  3. gg pisze:

    Piana lewaków

  4. ff pisze:

    wyborcy pisu brudy piorą i stąd tyle piany.

  5. Szary pisze:

    Może z tego tojtoja co go regularnie topili pomysleli i wyjeli tabletki musujące zamiast topic całość… Ogólnie to jest pruszków… Tam gdzie trzeba to ich nie ma a pod balkonem na kwiatki stawia się monitoring…

  6. Pruszkowiak pisze:

    Obejrzyj film „Rzeka Utrata. Ktoś wpuścił coś co spowodowało powstanie piany i zabicie wszystkich ryb. 2019-05-17.” w YouTube
    https://youtu.be/vnzmbYyoTec

  7. Mirosław katolik pisze:

    Uciąć przyrodzenie temu co zanieczyścil środowisko. Przyczynił się do zabójstwa wielu zwierząt. Kawał ch…

  8. bóbr pisze:

    cyt. „naszej rzeki” !!!!
    Jaka rzeka , takie „miasto” !!!

  9. miś pisze:

    wilku starszy się wykąpał , miał szampon na pchełki i nie zawahał się go użyć ,albo to piana ze pyska? bo okrutnie we wpisach jadem pluje.nie ułożona bestyja najwyraźniej ze wioski go w koszyku przywieźli

  10. Ekolog pisze:

    Ludziom może i nie zaszkodzi ale co ze zwierzętami? To było bardzo nieodpowiedzialne.

  11. Gosc pisze:

    Substancja nie stanowi zagrozenia dla mieszkancow ? A co ze zwierzetami ?! Akurat ludzie wszytko niszcza wokól siebie,przyrode równiez,zero szacunku do zwierząt więc to co szkodzi ludziom nic mnie nie obchodzi !

  12. Anonim pisze:

    Może wlali te beczki co ostatnio znaleziono.

  13. 00 pisze:

    To piana wyborcza którą bije PiS w Pruszkowie.

  14. Pruszkoszkowianin pisze:

    Ciekawe nie stanowi zagrożenia? To dlaczego już od Malich spływały nurtem zdechłe ryby.

  15. Szymek pisze:

    To co robią kajaki przy stawie??? Dziś rano je widziałem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Podobne artykuły