Sylwester bez większych incydentów

Region

Na tę jedną noc służby są szczególnie przygotowane, mowa o świętowaniu nowego roku. Witamy go hucznie, imprezą do białego rana, fajerwerkami, a osoby dorosłe nierzadko spożywając alkohol. Cała ta mieszanka może okazać się wybuchowa... Jak upłynął Sylwester 2016/2017?

Noc sylwestrowa z 31 grudnia na 1 stycznia upłynęła dość spokojnie. Choć nie brakowało interwencji straży pożarnej, policji czy pogotowia to, nikomu nic poważnego się nie stało. Zatrzymano również niewielu nietrzeźwych kierowców.

Jak sylwestrowa noc minęła w Grodzisku? – Jeśli chodzi o drogi był to bezpieczny czas. Przez dwa dni odnotowaliśmy tylko dwie kolizje. Zatrzymano dwóch nietrzeźwych kierowców, w tym jeden rowerzysta. Nie mieliśmy żadnych zgłoszeń o poważnych zdarzeniach związanych z udziałem w zabawach sylwestrowych. Nasze interwencje dotyczyły głównie awantur domowych czy też osób nietrzeźwych leżących na ulicy. Było też kilka zgłoszeń zakłócenia spokoju przez odpalanie petard, nie chodzi tutaj o noc sylwestrową tylko czas przed i po niej. Również otrzymaliśmy trzy zgłoszenia włamań do domów – mówi nam asp. Szt. Katarzyna Zych, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej

 

Strażacy z powiatu grodziskiego też mieli co robić. – 31 grudnia mieliśmy cztery zdarzenia, jedno z nich dotyczyło złamanej gąłęzi drzewa. Pozostałe to pożary zarośli, pozostałości roślinnych. Natomiast 1 stycznia, około 12 minut po północy pojechaliśmy do pożaru tui, która zapaliła się od petardy. Kilkanaście minut później mieliśmy zgłoszenie pożaru stodoły w Pieńkach Słubickich, trudno powiedzieć co było przyczyną tego zdarzenia. O godz. 3.00 uwalnialiśmy kota, który wszedł w głąb komory silnika samochodu i ugrzązł – podaje bryg. Krzysztof Tryniszewski, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Grodzisku Mazowieckim.

 

W Pruszkowie odnotowano więcej kolizji niż w Grodzisku. Również tutaj zdarzył się dość poważny rozbój w jednym ze sklepów monopolowych na Żbikowie. – Doszło do dziewięciu kolizji, natomiast nie odnotowano żadnego wypadku. W nocy z 30 na 31 grudnia, o godz. 2.00 zatrzymano nietrzeźwego kierowcę. Następnie 31 grudnia na terenie Michałowic został zatrzymany kolejny nietrzeźwy. Kolejnego dnia, 1 stycznia również „wpadł” nietrzeźwy kierowca w Raszynie. Takim najbardziej niebezpiecznym zdarzeniem był rozbój w sklepie monopolowym w Pruszkowie przy ul. 3 Maja. Reszta zdarzeń to interwencje w noc sylwestrową, ale nie było bójek, pobić czy innych poważnych sytuacji na terenie powiatu pruszkowskiego – zaznacza st. asp. Marzena Dąbrowska z Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie.

 

Do jakich zdarzeń byli wzywani pruszkowscy strażacy? – W sumie odnotowaliśmy 15 zdarzeń. Dziewięć razy wyjeżdżaliśmy do pożarów, na szczęście niewielkich. Zazwyczaj wywołanych wskutek nieostrożności osób, które używały fajerwerków. Paliły się przydomowe nasadzenia m.in. tuje. Były też pożary śmietników i jeden w pustostanie. Wyjeżdżaliśmy też do złamanego drzewa i rozpadającego się komina na jednym z budynków – podaje st. kpt. Karol Kroć, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Pruszkowie.

Ratownicy medyczni też nie próźnowali. Ale na szczęście nikomu nic poważnego się nie stało. – Na terenie mazowsza zachodniego odnotowaliśmy pojedyńcze incydenty związane z poparzeniem rąk petardami. Wystarczyła tutaj pomoc medyczna udzielona w miejscach zdarzenia. Zdarzyły się też wezwania do osób pobitych, w wyniku sprzeczek po spożyciu alkoholu. Tylko w kilku przypadkach odwieźliśmy poszkodowanych do szpitala – poinformował portal WPR24.pl Wojciech Jóźwiak, rzecznik prasowy Falck Medycyna.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.