Śmiertelny wypadek na autostradzie w Brwinowie

Region

W środę wieczorem na autostradzie A2 na wysokości MOP Brwinów doszło do tragicznego wypadku. Zginął 23-letni kierowca mitsubishi.

Co dokładnie się stało? – Zgłoszenie otrzymaliśmy po godz. 20.00. Pojazd marki mitsubishi poruszał się autostradą A2 w kierunku Warszawy. Na wysokości MOP Brwinów wbił się w naczepę samochodu ciężarowego stojącego na pasie rozpędowym. 23-letni kierowca samochodu osobowego zginął na miejscu. Czynności prowadzi w tej sprawie prokuratura, a my apelujemy do kierowców o ostrożność – mówi podkom. Karolina Kańka, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.

Komentarze 31

31 odpowiedzi na “Śmiertelny wypadek na autostradzie w Brwinowie”

  1. Daro (L) pisze:

    To straszne !!!

  2. Abadon pisze:

    Brawura i zero wyobraźni . Mimo że Polska jest krajem nieprzyjaznym dla osób starających się o prawo jazdy , to mimo wszystko dochodzi do takich makabrycznych zdarzeń !!! . Nasuwa się refleksja , po co jest ten egzamin ? może jednak powinni sprzedawać prawa jazdy ??? skoro na egzaminie nie nauczono zachowania na autostradzie .

  3. Asd pisze:

    Długo jeszcze czasu minie zanim Polacy nauczą się jeździć po autostradzie. Dobrze ze nie ma tam trzech pasów bo by oszaleli. Często widać jazdę na zderzaku przy 120-140kmh bo np Pan handlowiec z białej Fabii wyciska z niej ostatnie soki bo nie jego auto nie jego paliwo. W tej sytuacji obstawiam że młody kierowca poprostu wyprzedzal na pełnej prędkości auta które wlekly się lewym i prawym pasem. Niestety na rozjazdowce stał tir. Często widać jak niektórym się spieszy i wyprzedzają i skrajnym prawym…

    • 779 pisze:

      Trzymaj się prawej, nie zajeżdżaj drogi, to nikt nie będzie ci siedział na zderzaku.

      • Anonim pisze:

        Rozumiem że jesteś kierowca owej Fabii… Przy 140 i więcej siedzieć komuś na zderzaku powinno być karane dotkliwymi mandatami.

        • Qwerty pisze:

          A ty jak widać jestes tym tłukiem który jedzie środkowym pasem albo i jeszcze nawet lewym mimo ze prawy pusty i przez wlasnie ciebie tacy ludzie jak ten chłopak mijają prawym bo wam sie w dupach przestawia! Król autostrady normalnie sie odezwał. Wiesz co jak czytam twój głupi wpis to az mnie krew zalewa bo ja tego chłopaka znalam i czytalam to z przerazeniem a ty uskuteczniasz swoje bełkoty od których az ręce opadają ze ludzie tak mogą komentować taką tragedie. Napewno nie był tu bez winy ale naucz sam sie jeździć jak należy a potem zacznij sie wypowiadać. Bo jak widać twoja wiedza nie jest do końca perfekcyjna

  4. fiko pisze:

    Apelować sobie można, szczególnie do tych rozparzonych młokosów…

  5. C pisze:

    Ale z was dzbany xD jeden drugiemu musi przygadać, pokazać że na się lepiej. Ludzie,trochę kultury i uprzejmości dla siebie w dyskusji…

  6. jot pisze:

    Sami eksperci od wypadków się zlecieli, teorie snują.

  7. Robert pisze:

    Moim zdaniem , a jeżdzę już 31 lat ciężarówka włączała się do ruchu nie zwalniając mimo , że nie było dla niej miejsca na włączenie się do ruchu / standard włączającego się do ruchu JA MUSZE WJECHAĆ/ a oba pasy były zajęte, młody zamiast zwolnić wcześniej i zachować odległość po prostu jechał za szybko i nie wziął pod uwagę , że ciężarówka musi wjechać a nie zatrzymać się i pczekać aż będzie dla niej miejsce. To bardzo częste wręcz nagminne. Tak jak iu błyskanie z tyłu na autostradzie 2 m na zderzaku przy prędkości 120 na godzinę , gdzie droga hamowania to z 70 m, typowe , durne, śmiertelnie niebezpieczne

    • Juras pisze:

      2 dni temu wracałem odcinkiem Łódź – Warszawa, trafiłem na protest laweciarzy (swoją drogą kilkudziesięciu idiotów sparaliżowało cały odcinek od Łodzi do Warszawy). Większość normalnych kierowców grzecznie jedzie, czasem stoi, ale na swoim pasie. Jak zwykle zdarzyła się pewna grupa kierowców z mózgiem przeszczepionym od indyka którzy z prędkością kilkudziesięciu kilometrów na godzinę „cięło” pasem awaryjnym bo przecież im się spieszy bardziej od innych.
      Patrząc na to co pozostało z Mitsubishi trudno mi jest uwierzyć, że gość nie zauważył ciężarówki włączającej się do ruchu.

      • kamil pisze:

        Drogi Panie, oczywiscie jazda pasem awaryjnym jest niezgodna z prawem. Jednak prosze wziac pod uwage taka sytuacje: zjezdzam z S8 na autostrade by pozniej odbic w zjazd na Pruszkow. Jest korek, 3 pasy autostrady poruszaja sie nieznacznie. W takiej sytuacji , dla wszystkich uzytkownikow drogi, korzystnym jest bym krotki odcinek przejechala pasaem awaryjnym- ostroznie, nie za szybko i z kierunkowskazem. Dla tych ktorzy stoja jest korzystniej bo maja o 1 auto tworzace ten korek mniej i oczywiscie dla mnie bo szybciej usuwam sie z zapchanej drogi.

    • none pisze:

      Z tego co kojarzę to w PoRD jest napisane, że to włączający się do ruchu/zmieniający pas musi ustąpić pierwszeństwa samochodom jadącym już po tym pasie (Art.22 p.4). Wytłumacz mi zatem, dlaczego uważasz, że jest inaczej i to „ciężarówka musi wjechać”. A co do jazdy na zderzaku i błyskania światłami – najlepszy i najprostszy sposób to zjechać na prawy pas, zgodnie z przepisami.

      • Nieobcy pisze:

        Spoko, wczoraj taki idiota błyskał mi długimi na prawym pasie, bo lewy miał zajęty i nie mógł mnie wyprzedzić. Jakieś 120 na liczniku i widziałem jego wściekły ryj w lusterku i rejestrację WWL. I co takiemu zrobić?

      • Paweł pisze:

        None umiesz czytać ze zrozumieniem? Obawiam się, że nie. Robert napisał „ja muszę wjechać” co oznacza w tym przypadku częstą praktykę kierowców ciężarówek, a nie to że to jest zgodne z PoRD. W pewnym sensie rozumiem tą praktykę. Jeśli pas rozbiegowy się kończy, a nie ma miejsca żeby wjechać, to kierowca ciężarówki wymusza wjeżdżając na prawy pas. Alternatywą bowiem jest zatrzymać się i czekać pewnie z godzinę, żeby się włączyć do ruchu w sytuacji gdy ciężarówka ma prędkość bliską zera, a wszyscy jadą najmniej 120 km/h. Po prostu trzeba takie rzeczy przewidywać i jak się jedzie prawym pasem autostrady i widzi, że z boku pasem rozbiegowym jedzie ciężarówka i że ten pas się za chwilę kończy to zdrowy rozsądek wymaga, aby zwolnić i pozwolić ciężarówce się włączyć do ruchu.

        • none pisze:

          Oczywiście, że umiem czytać ze zrozumieniem. Natomiast cały czas nie rozumiem podejścia „ja muszę wjechać, więc niech inni się posuną”. Autostrada to nie polna droga, żeby można było wjeżdżać i zjeżdżać, jak się komuś podoba. Od tego są właśnie pasy dobiegowe/rozbiegowe, żeby można było płynnie wyłączyć się/włączyć się do ruchu, nie zmuszając innych do hamowania/zmiany pasa.

          • 1234 pisze:

            Po tej wypowiedzi widać, że ludzie jeszcze duzo musza sie nauczyć w kwestii korzystania z autostrad. Zbliżając się do pasa rozbiegowego, jeśli to możliwe, zjeżdżam na lewy, żeby ułatwić innym włączenie się do ruchu, jak i dla własnego bezpieczeństwa.. Na cmentarzach jest duzo takich, co mieli pierwszeństwo

    • Czarny pisze:

      120 ? To dobrze. Wyprzedzałem tira prawym pasem 140 km/h a pacan z tyłu mi długimi raził po oczach. Zjechałem na prawy pas to mnie wyprzedził i dalej jechał 130-140 km/h nawet nie przyśpieszając. On zjechał na prawy pas, zblokował go tir i wtedy ja przepisowe 140 klm/h minąłem go lewym pasem. Po prostu chciał pokazać kto rządzi… Kto takich ludzi na świat przynosi ?

    • Krys pisze:

      Ciezarowka stala na rozpedowce zawodowcu. Juz czas na emeryrure

    • Anonim pisze:

      Zgadzam się, niestety to prawda. Część kierowców ciężarówek z naczepami, celowo nie piszę tirów, to tępe kursy. Piszę część (!), mają się za królów szos. Spróbuj jechać na ograniczeniu prędkości do 50 , nawet te 60, a i 65 to za mało Gwarantuje , że znajdzie sie nie jedna parówa co usiądzie Ci na zderzaku i będzie migać długimi, albo po prostu Cię wyprzedzić, zajeżdzajac drogę. Nagminne na drodze np do Sochaczewa, i okolicach. Zatrzymać i spuścić wp….ol. Podkreślam nie ma nic do kierowców ciężarówek, tych normalnych.
      Natomiast dziwnym trafem często tak robią. I tak jak napisałeś. Czasem marne oświetlenie. Coraz rzadziej, ale się trafia. Policja w samochody nieoznakowane i łapać w ruchu takich idiomów.

  8. Lenin1978 pisze:

    Chyba oczywiste co się stało. Jechał pewnie z 200, a na lewy pas wytoczyła się jakaś ameba 60 bo wyprzedzał TiRa który też wyjeżdżał z Lotosu. Kierowca Mitsu ocenił że wyprzedzi całość pasem rozbiegowym a tu stała ciężarówka. Więcej niż pewne że tak było bo widzę takich za zachowań i jadących szybko i ameb drogowych bardzo wiele. Szczególnie w tym miejscu. Jak i po drugiej stronie w kierunku Poznania. Powinny być te pasy co najmniej pół kilometrowe i co najmniej w 3/4 z barierką. Tak żeby każda ameba się rozpędziła zanim zmieni pas.

    • none pisze:

      Z tego co widzę to było Mitsubishi Space Star. Żadna z wersji silnikowych nie była w stanie jechać 200km/h. Więc ta Twoje teoria nie bardzo się trzyma kupy. Sugeruję poczekać na ustalenia prokuratury.

      • Lenin1978 pisze:

        Pewnie. Ale pewne patologie naszych dróg tu się zbiegły. O jadących szybko i jadących bez lusterek.

        • none pisze:

          Dodałbym do tego jeszcze tych zatrzymujących się na autostradzie na pasie włączenia, albo na pasie awaryjnym bez odpowiedniego oznakowania.

    • Kendzingjaba pisze:

      A może komuś wpadło by do głowy dlaczego w ogóle tam naczepa STAŁA na pasie rozpędowym??? Sami znawcy drogowi i eksperci tutaj się wypowiadają…dlatego w tym kraju jeździ się źle

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Podobne artykuły