Samochód uderzył w wózek z dzieckiem

Region

"Zatrzymałam się na chwilę, bo poprawiałam dziecko w wózku, ale czuję że wózek mi jedzie do przodu. Odwracam się, a ten [kierowca] jedzie po chodniku pchając mi zderzakiem wózek." - relacjonuje jedna z naszych czytelniczek.

Pani Magda napisała do nas w sprawie nieprzepisowego parkowania samochodów na chodnikach w Pruszkowie. W kilku miejscach, m.in. w okolicach dworca PKP, na ul. Kościuszki czy Prusa, pojawiają się trudności dla matek z wózkami.

„Jestem mamą dwójki maluchów, z których jedno jest pasażerem spacerówki i muszę napisać o tym, co dzieje się na pruszkowskich chodnikach. Mianowicie chodniki te kierowcy aut zamieniają sobie na parkingi. Nie wiem, czy to wynik totalnej bezmyślności, czy zwyczajnego ignorowania pieszych. Tak, czy inaczej, ani policja ani straż miejska, która tak chętnie wypisuje mandaty za mniej istotne rzeczy, nie reagują. W przepisach jak wół jest napisane, że parkując na chodniku trzeba pozostawić 1,5 metra wolnej przestrzeni, a oni nie zostawiają nawet 50 cm. Już nie raz musiałam zjeżdżać wózkiem na jezdnię, by ominąć parkujący na niej samochód, gdyż jakiś hrabia raczył sobie wjechać pod sam sklep nie licząc się z innymi ludźmi. To skandal.” – żali się czytelniczka.

„Najgorzej jest na ulicy Kościuszki, na osiedlu Staszica w okolicach ul. Dobrej i przy parku Potulickich. Tam nawet kiedyś zdarzyła mi się przerażająca wręcz sytuacja. Pan zjechał sobie z lewego pasa na chodnik, ponieważ przyjechał na ryby, no a przecież nie będzie nosił ciężkiego sprzętu 200 metrów, bo się zadyszy. Ale żeby tylko wjechał. Ja zatrzymałam się na chwilę, bo poprawiałam dziecko w wózku, ale czuję że wózek mi jedzie do przodu, Odwracam się, a ten jedzie po chodniku pchając mi zderzakiem wózek. Nie zauważył nas postanawiając zrobić sobie rundkę po chodniku. Oczywiście nie napiszę słów, których użyłam do tego co najmniej ślepego, żeby nie powiedzieć inaczej Pana, ale zagotowało się we mnie wszystko. Przysięgam, że gdyby nie było ze mną dzieci, Pan nie wyszedłby z tego faktu cało.” – opisuje pani Magda.

„Porażająca jest ignorancja służb, które ignorują notoryczne i rażące łamanie praw pieszych, poruszających się już nawet nie po jezdni, ale po chodnikach, które chyba im zwyczajnie się należą, prawda?” – pyta retorycznie.

O sprawę niewłaściwego parkowania zapytaliśmy straż miejską. – Codziennie otrzymujemy kilkadziesiąt sygnałów od mieszkańców. Sami również podejmujemy interwencje, m.in. dzięki obserwacjom za pomocą monitoringu miejskiego – powiedział nam Marcin Chodkiewicz. Według jego słów, straż miejska codziennie wystawia kilkanaście mandatów. Największy problem z parkowaniem, według straży miejskiej, występuje na ul. Prusa, Kościuszki, Hubala i Sienkiewicza.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.