Rodzice z zakazami stadionowymi na mecze koszykówki?

Region

Podczas koszykarskich rozgrywek, które odbyły się w listopadzie i grudniu w Pruszkowie doszło do incydentów – rodzice zwyzywali sędziów. Niestety nie są to jedyne przypadki skandalicznych zachowań publiczności, jakie miały miejsce w minionym roku. Dlatego związek koszykarski (WOZKosz) wziął sprawy w swoje ręce i oświadczył, że w przypadku powtarzających się incydentów mecze będą rozgrywane bez udziału kibiców.

Okazuje się, że zawzięta rywalizacja i duże emocje obecne są nie tylko na światowych stadionach. Zawodnicy dają z siebie wszystko, ale bywa tak, że kibice jeszcze więcej. Podczas rozgrywek koszykarskich dzieci i młodzieży większość kibiców stanowią rodzice lub osoby bardzo bliskie zawodnikom. Niestety często nie potrafią oni trzymać swoich nerwów na wodzy. Kibice potrafią wszczynać awantury i wyzywać sędziów… Do przykrych wydarzeń doszło podczas listopadowego meczu koszykówki pomiędzy MKS Pruszków a Gim 92 Ursynów. Jedna z matek zwyzywała początkującą sędzię, a na koniec oberwało się tez trenerowi z Pruszkowa.

– To była mama zawodnika z Ursynowa – mówi nam Jakub Kacprzak z MKS Pruszków. I wyjaśnia: –  Absolutnie nie akceptujemy takich zachowań rodziców. Tak się składa, że z naszymi rodzicami nie mamy tego typu problemów, natomiast bardzo ich na to uczulamy i rozmawiamy z nimi na zebraniach przedsezonowych.

Niestety kolejny incydent miał miejsce w grudniu. Podczas meczu w Pruszkowie jeden z rodziców również zwyzywał sędzinę. Problem w tym, że była to 15-latka, która uczyła się pracy sędziego. Ponadto tego typu incydenty zdarzały się podczas rozgrywek w innych miastach.

Dlatego Warszawski Okręgowy wiązek Koszykówki postanowił skierować pismo w tej sprawie m.in. do klubów. – W związku narastającym negatywnym zachowaniem kibiców i rodziców na meczach dzieci i młodzieży w stosunku do sędziów, jak i drużyn przeciwnych, w przypadku powtarzających się sytuacji mecze będą rozgrywane bez udziału kibiców – informuje Michał Gbur, przewodniczący Wydziału Gier i Dyscypliny WOZKosz.

Gbur pisał też, że zgodnie z regulaminami rozgrywek organizator nie może pełnić żadnej innej funkcji, a organizatorem nie może być trener. Do obowiązków organizatora nie należy zatem uspokajanie kibiców. I jak przewodniczący informuje dalej, odpowiedzialność za kibiców ponosi klub, z którym przyjechały konkretne osoby.

W związku z tym postanowiliśmy zapytać Jakuba Kacprzaka z MKS Pruszków, czy rzeczywiście sytuacja jest taka zła i jak ocenia reakcję WOZKosz. – Nie jest aż tak źle… Akurat tak się złożyło, że na przestrzeni listopada i grudnia miały miejsce tego typu wydarzenia i one nałożyły się na siebie, co spowodowało reakcję WOZKosza. Uważam, że jest to bardzo dobra reakcja. Związek zwraca uwagę na ten problem, po to, żeby kluby edukowały rodziców, żeby z nimi rozmawiały na ten temat – odpowiada Kacprzak.

A co pruszkowski klub sądzi na temat karania za tego typy incydenty właśnie kluby? – Musimy rozdzielić dwie rzeczy. Kluby muszą rozmawiać z trenerami, dziećmi i rodzicami na temat zachowania. Wiadomo, że zachowanie ostre i emocjonalne trenerów może nakręcać zawodników, rodziców i odwrotnie, przez co dochodzi do incydentów. Każdy z osobna musi hamować emocje i skupić się na pozytywnym wsparciu drużyny, a nie na komentowaniu decyzji sędziów – wyjaśnia Jakub Kacprzak. – Natomiast jeżeli doszłoby do sytuacji, w której niestety w przypadku rodzica zawodnika jakiegoś klubu taka sytuacja się powtarza, to pokazuje, że coś jest nie tak. Albo klub nie rozmawia z rodzicami, albo robi to w sposób nieodpowiedni. Rozumiem to, ze w takiej sytuacji klub może być ukarany, jest to logiczne, bo w jakiś sposób on odpowiada też za swoich kibiców – dodaje.

A co jeśli mecze będą odbywały się bez kibiców? – W sytuacjach ostatecznych jestem w stanie zrozumieć takie rozwiązanie. Wszyscy muszą zrozumieć, że od nich zależy atmosfera na meczach. Ale miejmy nadzieję, że nie będzie musiało do tego dojść – zaznacza Kacprzak.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.