Protestujący znów ruszą na Warszawę

Region

Po raz kolejny protestujący przeciw budowie linii 400 kV wyszli na ulice. W piątek, 30 września, blokowali drogi w dwóch miejscowościach – Oddział i Pamiątka. Zapowiadają, że niebawem ponownie pojawią się w Warszawie.

Budowa linii 400 kV spędza sen z powiek mieszkańcom kilkunastu gmin. Trudno powiedzieć, kiedy sprawa znajdzie swój finał. W maju wydawało się, że protesty przyniosły efekt. Zgodnie z analizą wielokryterialną, linia 400 kV miała przebiegać wzdłuż autostrady A2 i drogi krajowej nr 50. Radość nie trwała zbyt długo. Kilka tygodni później powrócono do poprzedniego wariantu. Mieszkańcy Jaktorowa, Żabiej Woli i Grodziska zapowiadali walkę.

Nie odpuszczają, chcą być słyszani. Do grona protestujących dołączają kolejne osoby, które czują się zagrożone. 30 września ponownie dali o sobie znać i wyszli na ulice w miejscowościach Oddział i Pamiątka. – Frekwencja była podobna jak w przypadku poprzednich blokad. Sprawa nie jest prosta, nic nie zmieni się od razu. Musimy walczyć dalej – mówi Tomasz Drelichowski Stowarzyszenia Otwarta Brama z Żabiej Woli.

Protestujący planują po raz kolejny udać się do Warszawy. W stolicy pojawili się 22 września, kiedy spod Ministerstwa Energii przeszli pod Kancelarię Prezesa Rady Ministrów. Nieśli… trumny z nazwami gmin, które złożyli pod siedzibą premier Beaty Szydło. – Za 2-3 tygodnie chcemy ponownie zorganizować protest w Warszawie. Poprzedni pokazał, że stanowimy jedność. Nie oczekujemy przyjęcia na czerwonym dywanie, ale chcemy przedstawić swoje stanowisko. Niech pojawią się osoby odpowiedzialne za kontakt ze stroną społeczną. Sprawa zniknęła w gabinetach i nastąpił rozgardiasz. Tak się tego nie załatwi – tłumaczy Drelichowski.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.