Podpisz petycję w sprawie budowy kładki dla pieszych i rowerzystów

Region

Pomysł budowy kładki tuz obok mostu WKD nad rzeką Zimna Woda pojawił się już dawno temu. Dziś jeden z mieszkańców zbiera podpisy pod petycją kierowana do kolejarzy. Czy uda mu się ruszyć urzędniczą machinę i doprowadzić do budowy kładki?

Szlak pieszo-rowerowy ciągnący się przez Pruszków, Komorów, Nową Wieś, Granicę i Kanie wzdłuż linii WKD cieszy się dużym powodzeniem wśród mieszkańców. W ciepłe miesiące malownicze pola i łąki są idealną scenerią na rodzinne wypady. Na co dzień wiele osób wykorzystuje te trasę jako drogę która pozwala im na dotarcie do miejsca pracy. Wszystko byłoby bez problemu, gdyby nie jedno „brakujące ogniwo”. To kładka przez rzekę Zimna Woda. Dziś piesi i rowerzyści przez rzekę przeprawiają się mostem kolejowym. Kłopot w tym, że łamią w ten sposób przepisy, ponieważ nie jest on dostosowany do ruchu przechodniów. WKD co prawda remontowało most blisko trzy lata temu, ale wygodnego przejścia dla miłośników spacerów i wycieczek rowerowych nie zaprojektowano.

Mieszkańcy nie od dziś apelują o stworzenie w tym miejscu przeprawy. Sprawa nie jest jednak taka prosta. Od strony północnej wzdłuż torów jest ul. Słoneczna, która należy do gminy Brwinów tylko do posesji nr 45. Na dalszym odcinku do granicy z gminą Michałowice ulica jest własnością osób prywatnych. Trzeba wiec odkupić grunt, by móc coś stworzyć w tym miejscu. Po stronie południowej jest ulica Wiosenna, która w pewnym momencie się kończy. Na długości 505 metrów do rzeki jest to grunt rolny. Zgodnie z przepisami gmina nie ma możliwości wywłaszczenia gruntu rolnego pod ścieżkę rowerową. Kolejnym problemem jest fakt, że sama rzeka znajduje się już na terenie gminy Michałowice, ale znów pojawia się problem z dostępem. Bo gmina nie może wybudować kładki łączącej sąsiednią gminę z prywatną działką.

Okazuje się, jednak, że jeden z mieszkańców nie składa broni. Przygotował petycje do władz WKD w sprawie budowy kładki. – Intencją tej petycji nie jest absolutnie nakłonienie Zarządu WKD do podjęcia działań prewencyjnych uniemożliwiających korzystanie z mostu kolejowego. Byłoby to skrajnie nieodpowiedzialne zmuszanie pieszych i rowerzystów do korzystania z niewspółmiernie bardziej niebezpiecznej drogi nr 719 – czytamy w piśmie przygotowanym przez Arka Gębicza.

– Mieszkańcy wymienionych na wstępie miejscowości proszą o budowę kładki drewnianej na strumieniu Zimna Woda. Taką konstrukcję można wykonać z drewna. Wystarczy konstrukcja oparta na istniejącym fundamencie mostu kolejowego i kilku palach wbitych w grunt, gdzie podest stanowiłyby ułożone poprzecznie grube deski o długości 2–2,5 m. Taka prosta kładka mogłaby być wykorzystywana również przez służby techniczne Państwa Spółki. Pracownicy sprawdzając stan infrastruktury również pokonują most – mogliby to robić bezpieczniej, tą techniczną kładką. Szerokość działki nr 7/11, na której położony jest most kolejowy, jest wystarczająca i taka banalna konstrukcja z pewnością zmieści się w jej granicach – dodaje autor petycji.

Do tej pory petycje podpisało ponad 600 osób, a głosy wsparcia zbierane są od zaledwie tygodnia. Autorowi zależy na tym, by pismo podpisało minimum 1000 osób. – Jeszcze 400 głosów i mamy silny argument – zaznacza Arek Gębicz.

Jeśli popieracie pomysł stworzenia kładki możecie podpisać petycje nie wychodząc z domu. Zajmie to tylko kilka minut. Wystarczy wejść tutaj i złożyć swój podpis.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.

Komentarze 39

39 odpowiedzi na “Podpisz petycję w sprawie budowy kładki dla pieszych i rowerzystów”

  1. Wilku Starszy pisze:

    Nie panikujcie z powodu Paszkowianki. Jak będą budować wiadukt nad torami, to zostawią miejsce po obu stronach nasypu na przejazd. Zawsze tak się robi.
    Jeśli wzdłuż torów powstanie mostek i ścieżka rowerowa do niego, to budowa Paszkowianki jej nie zniszczy.

  2. gość pisze:

    powyższe zdjęcie pokazuje dokładnie miejsce przez które przejdzie paszkowianka. ogródki działkowe sa w rezerwie pod trasę

  3. gość pisze:

    Budowa „Paszkowianki”
    Budowa drogi potocznie zwanej „Paszkowianką” nabiera coraz bardziej realnych kształtów. Wójt gminy Michałowice podjęła działania, by decyzje dotyczące II etapu realizacji tej inwestycji podejmowane były z udziałem mieszkańców naszej gminy.
    Budowa drogi potocznie zwanej „Paszkowianką” nabiera coraz bardziej realnych kształtów. Ta inwestycja jest realizowana przez marszałka województwa mazowieckiego. W lipcu 2018 roku został rozstrzygnięty przetarg na projekt pierwszego odcinka – od autostrady A2 do drogi wojewódzkiej nr 719. Projektowanie ma trwać 27 miesięcy. „Paszkowianka” będzie łączyć się z drogą nr 719 w okolicach Kań.

    W czasie niedawnego Konwentu Gmin Powiatu Pruszkowskiego goszczący na nim wojewoda mazowiecki zadeklarował jak najszybsze procedowanie pozwolenia na budowę (po zakończeniu fazy projektowej), tak by można było rozpisać przetarg i rozpocząć budowę jeszcze w 2020 roku. W założeniach ma to być szeroka, dwujezdniowa arteria.

    Determinacja marszałka województwa mazowieckiego, Adama Struzika i wojewody mazowieckiego, Zdzisława Sipiery oznacza, że wielce prawdopodobnym jest powstanie łącznika tras: A2 i 719, a ruch z niego przejmie droga 719 w dwóch kierunkach – do Otrębus i do Pruszkowa. Kierowcy chcący dojechać do krajowej „ósemki” najpewniej będą korzystać z nawigacji, która dziś wytycza drogę do Janek i Raszyna przez Granicę, Komorów, Michałowice i Opacz-Kolonię. Nawet trasę do Nadarzyna nawigacja proponuje, w jednym z wariantów, ul. Główną w Nowej Wsi i ul. Pruszkowską w Granicy.

    Animacja dobrze obrazuje problem, jaki czeka naszą gminę po zakończeniu budowy pierwszego odcinka „Paszkowianki”, czyli pierwszego etapu tej inwestycji. Kierowcy, którzy będą chcieli szybciej przedostać się do Janek i Raszyna z autostrady A2, będą jechali przez naszą gminę. To oznacza nieuchronny wzrost ruchu kołowego, m.in. zatłoczoną drogą Sokołowską.

    Na wspomnianym wcześniej Konwencie Gmin Powiatu Pruszkowskiego, w sprawie zaprojektowania i budowy „Paszkowianki” na odcinku od węzła Paszków do drogi wojewódzkiej nr 719 w Kaniach, wójt gminy Michałowice z wójtem gminy Nadarzyn przekonywali marszałka województwa, że nie można poprzestać na zaprojektowaniu pierwszego odcinka „Paszkowianki”, lecz równolegle należy projektować drugi jej fragment. Dlaczego? Rozpoczęcie projektowania dalszego ciągu „Paszkowianki” oznacza, że w ramach tych prac zostanie w końcu wyznaczony przebieg trasy. Wydaje się, że jedyny możliwy projekt to przebieg wariantowy „Paszkowianki” (nazywany także „południowym”), który przede wszystkim biegnie przez gminy Brwinów i Nadarzyn. Spodziewamy się, że w trakcie prac projektowych zostaną przeprowadzone konsultacje społeczne w celu ustalenia najlepszego przebiegu planowanej drogi. Sam projekt to duży wydatek, rzędu kilku milionów złotych.

    Chowanie głowy w piasek jest najgorszym rozwiązaniem. Nie bez przyczyny mówi się, że „Paszkowianka” jest drogą widmo, o której od wielu lat tylko się mówi, ale nic nie robi. Problem w tym, że realizacja pierwszego etapu, którą władze województwa są zdeterminowane przeprowadzić w jak najszybszym tempie, zwiększy ruch samochodowy w rejonie Kań, prowadząc do nieuchronnego zwiększenia ruchu na drogach lokalnych w całej gminie Michałowice, a przede wszystkim w Nowej Wsi i Granicy oraz w Komorowie, Pęcicach i Sokołowie.

    Codzienna obserwacja natężenia ruchu w naszej gminie pozwala postawić hipotezę, że budowa rozsądnie opracowanego wariantu łączącego Kanie z Paszkowem odciąży gminę Michałowice od ruchu tranzytowego, który już teraz jest uciążliwy, zwłaszcza dla mieszkańców Sokołowa.

    Czy projekt powstanie czy nie – to decyzja marszałka. Naszym obowiązkiem jest szukać jak najlepszych rozwiązań dla naszych mieszkańców.

    • inny gość pisze:

      A czy jest jakaś petycja przeciwko budowie Paszkowianki przez las pomiędzy Paszkowem, Strzeniówką a Granicą i Komorowem? Ta droga całkowicie zniszczy ten i tak niewielki las, z którego mnóstwo osób korzysta. Nie mamy wiele takich terenów. Skandalem jest sam pomysł ich niszczenia.

  4. gość pisze:

    przede wszystkim, jeśli tamtędy pójdzie paszkowianka, to możesz spokojnie wyrzucić fragment o „atrakcyjności przyrodniczej i krajobrazowej” tego miejsca, o spotkaniach z dzikami, sarnami itd. hałas tej trasy odstraszy wszystko na kilka kilometrów i przetnie szlaki migracyjne zwierzyny wzdłuż koryta i rozlewiska rzeczki

    • none pisze:

      Na razie Paszkowianka w tym rejonie to nawet nie jest temat na kiełbasę wyborczą. Zanim cokolwiek się ruszy w tym temacie, minie jeszcze parę lat.

    • Arek Gebicz pisze:

      Taka sytuacja prawdopodobnie nastąpi – za 10 lat albo i dalej. Ten odcinek jest w takich powijakach, że właściwie to nie ma nic poza nazwą. Oddziaływanie na środowisko zostanie ograniczone przez ekrany, szlaki dzikiej zwierzyny utrzymane przez przepusty dla drobnej zwierzyny i przejścia górą dla dużych zwierzaków. Nawet po wybudowaniu i utracie niektórych walorów, pozostanie rzecz najważniejsza – bezpieczna rowerowa i piesza przeprawa przez Zimną Wodę.

      • gość pisze:

        a sprawdzałeś kiedyś jak działają te ekrany? i jak wyglądają? po utracie „niektórych walorów” ta okolica przestanie się czymkolwiek różnić od innych okolica typu reguły, michałowice . bedzie jednym z wielu (gdzie sa juz ściezki rowerowe)

        • Arek Gębicz pisze:

          A co to ma wspólnego z podstawowym atutem tej drewnianej przeprawy – bezpieczeństwem?
          Poza tym ta część Paszkowianki (bez względu na przebieg) nie powstanie w ciągu najbliższej dekady, więc jeszcze trochę w tych dzikich okolicznościach przyrody pobędziemy.

        • none pisze:

          Na tą chwilę nie ma żadnej ścieżki rowerowej ani nie ma nawet koncepcji przebiegu Paszkowianki. Jest za to petycja o wybudowanie mostku, który mógłby powstać dużo szybciej i posłużyć parę ładnych lat zanim okaże się, co będzie się działo z Paszkowianką na tym odcinku.

  5. mmmm pisze:

    Brawo Panie Arku!!! Widać są ludzie, którym się jeszcze chce działać- wyrazy uznania dla Pana!

  6. Super pisze:

    Panie Arku,

    dziękuję za zaangażowanie.
    Z chęcią podpiszemy się z mężem, ale niestety zamieszczony na WPR link nie działa.
    Gdzie mogę znaleźć petycję do podpisu online?

  7. piccolo@tube pisze:

    LUDZIE zacznijmy zbierać podpisy przeciw budowie masztów antenowych przez PAŻP w Regułach.

  8. ROWERZYSTA pisze:

    „Na co dzień wiele osób wykorzystuje te trasę jako drogę która pozwala im na dotarcie do miejsca pracy. Wszystko byłoby bez problemu, gdyby nie jedno „brakujące ogniwo”. To kładka przez rzekę Zimna Woda. Dziś piesi i rowerzyści przez rzekę przeprawiają się mostem kolejowym. Kłopot w tym, że łamią w ten sposób przepisy, ponieważ nie jest on dostosowany do ruchu przechodniów.”

    Kłopot w tym, że korzystajac z prywatnej drogi również łamią przepisy. Ale to już Brwinów się musi dogadać z właścicielem drogi aby to uporządkować. Szkoda tylko że wpr namawia do połowicznego rozwiązania bo samo wybudowanie kładki niewiele da jeśli np właściciel ogrodzi drogę

    • Arek Gębicz pisze:

      Proszę nie wprowadzać w błąd. Ja przygotowałem się do tego zadania i nie namawiam do samowolek, nawet jeżeli chodzi o przejazd przez prywatną działkę. Wręcz przeciwnie, jeżeli ten mostek powstanie, ruch pieszy i rowerowy „obcych” po ulicy Słonecznej ustanie. Mówimy o kładce po drugiej stronie torów! Ten szutrowy szlak, który mieści się pomiędzy nasypem a polem uprawnym w całości poprowadzony jest po działce WKD. Proszę wejść na geoportal i zobaczyć zdjęcia. satelitarne z naniesionymi granicami działek. Podsumowując – WPR nie namawia do złego i bardzo pomaga w rozwiązaniu typowo polskiego problemu, gdzie wszyscy tylko potrafią narzekać…

  9. gość pisze:

    przecież tamtędy będzie szła Paszkowianka!

    • Arek Gebicz pisze:

      Tzn którędy? Po moście WKD? Stan faktyczny na dzisiaj – zlecone prace projektowe Paszkowianki na odcinku Kanie – okolice A2. Most jest na odcinku Paszków – Kanie. Tam jeszcze nie ma ostatecznego korytarza, ale nawet jak już będzie, to tego mostku nie rozbiorą, bo musieliby też rozebrać tory WKD, także ten – emocjonujemy się podpisami a nie urban legend:)

      • gość pisze:

        jest rezerwa na paszkowiankę. nie wiadomo jak to zaprojektują szczegółowo. nawet jesli wiadukt będzie szedł gór to nie wiadomo jakie beda np zjazdy, plus zajęcie terenu pod budowę… to sa fakty. widziałeś kiedyś jak wygląda budowa trasy i ile zajmuje miejsca. swoją drogą, szkoda, bo to taka „dolina rospudy” przez którą przejdzie trasa szybkiego ruchu…

        • none pisze:

          Możesz pokazać, gdzie jest ta rezerwa? Bardzo jestem ciekaw, którędy Paszkowianka ma przebiegać w tym rejonie…

          • gość pisze:

            rezerwa jest tam, gdzie – jadąc wzdłuż torów WKD – możesz „spotkać dzika” itd. sam ją precyzyjnie określiłeś w petycji. a teraz spójrz na mapę: wlot w 719 w Kaniach – mostek na zimnej wodzie – zbieg Pruszkowskiej i Głównej w Granicy i dalej przez las do katowickiej. to jest rezerwa.

          • none pisze:

            Nie bardzo wiem, gdzie – jadąc wzdłuż torów WKD – możesz „spotkać dzika”. Dlatego pytam, gdzie to dokładnie jest. Patrząc na mapę widzę, że przy Warszawskiej (719) jest już dosyć dużo zabudowy. No i nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, ale za torami WKD w stronę Pruszkowskiej w Granicy są już domy, szkoła, ostatnio się przychodnie, apteki i inne budynki pobudowały i tam już nie ma żadnego miejsca na drogę w układzie 2+2. Dlatego bardzo chętnie zobaczę, gdzie Ty widzisz tą rezerwę?

          • gość pisze:

            oczywiście że jest miejsce”: za szkołą. sabat już się zamknął

          • none pisze:

            Sabat się zamknął, ale w tym samym miejscu jest teraz jakaś fabryka albo inny dystrybutor kabli. Obok buduje się nowy budynek. Tuż obok na Spokojnej powstał rząd budynków mieszkalnych. A w stronę Pruszkowskiej i Głównej masz Amedicę, aptekę, Promotusa i jeszcze jeden nowy budynek. Tam już nie ma miejsca. Musiałbyś przesunąć się w stronę os. Słonecznego, a wtedy tamtejsi egoiści podniosą zaraz taki hałas, że w Warszawie będzie ich słychać.

  10. Wilku Starszy pisze:

    Życzę powodzenia. A gdyby nie przeszło, proponuję się skrzyknąć i na szybko zrobić samowolę budowlaną z drewna. Jak wiadomo, w Polsce prowizorki są najtrwalsze!

  11. Michałowice pisze:

    Petycja powinna też być do Burmistrza Brwinowa aby wybudował ścieżkę ia najpierw odkupił drogę. Tyle że nie jest tym zainteresowany mimo ze Michałowice były chętne przystąpić do budowy. Także cisnąć nie tylko wkd ale i Brwinów żeby zaczął się interesować tematem.

    • Arek Gębicz pisze:

      Sytuacja prawna jest najogólniej mówiąc skomplikowana. I w tym miejscu (wg mojej subiektywnej opinii) jest to zaleta. Gdyby powstał mostek, zostanie szutrowy trakt, dużo lepiej wpisujący się w krajobraz niż asfaltowa DDR…

      • 1qaz pisze:

        asfaltowa ddr powinna byc od wawy do grodziska. i droga nie tylko dla pedalarzy, sa jeszcze rolki, huljanogi, nartorolki itd.

  12. Ciekawy pisze:

    Jak zamierzacie jeździć rowerami po przekroczeniu kładki? Po czyimś gruncie rolnym czy po drodze prywatnej? Żeby wszystko miało ręce i nogi to należałoby też wnioskować do Burmistrza Brwinowa o odkupienie drogi od właścicieli/współwłaścicieli w zależności jak wyglada stan prawny drogi. Jak dotąd Burmistrz nie był tym zainteresowany i pomimo dowodów w postaci pism zwalał winę na taki stan rzeczy na właściciela drogi nie ujawniając że sam Urząd nie był zainteresowany tematem. Jeśli nagle na drodze prywatnej pojawi się ruch rowerowy to będzie to bezprawne. Także rozwiązanie powinno być kompleksowe bo dlaczego wlasciciel ma płacić podatek do gminy za drogę a inni będą z niej korzystać jakby była publiczna

    • Arek Gębicz pisze:

      BZDURA. Odpowiedź nt. ul. Słonecznej pod jednym z komentarzy.

    • none pisze:

      Od czegoś trzeba zacząć. Do tej pory brak przeprawy przez Zimną Wodę oraz skomplikowany stan prawny okolicznych działek był doskonałą wymówką dla burmistrzów, żeby nie tykać tego tematu. Jeżeli uda się pokazać, że można rozwiązać jeden z tych problemów, a także zaproponować sensowne rozwiązanie pozostałych to może wreszcie burmistrzowie wezmą się roboty w tym temacie i spróbują się dogadać?

      • Kajetan pisze:

        A jaki to skmplikiwany jest stan prawny okolicznych działek? Każda działka ma swojego właściciela a kazdy właściciel ma udział w drodze. Nie widzę tu żadnych komplikacji. Stan prawny jest uregulowany

        • Arek Gebicz pisze:

          Kajetan – petycja dotyczy mostku po drugiej stronie. Tam jest pole uprawne. Zgodnie z prawem, Burmistrz nie może odkupić 1m z szerokości a tyle byłoby potrzeba, tylko musiałby „brać” co najmniej 6m na odcinku 500m. To jest nieracjonalne z finansowego punktu widzenia i nie dziwię się, że nie ma takiej woli po Jego stronie.

  13. Arek Gębicz pisze:

    Dziękuję za wsparcie. Mamy w tej chwili 620 podpisów i wciąż rośnie. Żeby uzmysłowić siłę naszej lokalnej społeczności, należy zdać sobie sprawę, że na portalu jest 200 petycji a nasza (w siedmiodniowym rankingu) jest na trzecim miejscu pod względem ilości zebranych podpisów. Walczymy dalej, brakuje tylko 380 do 1000!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Podobne artykuły