Ocieplenie i deszcz nie służą lodowiskom

Region

Pogoda z zimowej zmieniła się w niemal wiosenną, co wiele osób cieszy, ale na pewno nie te, które ostatnie dni zimowych ferii chciałyby wykorzystać, aby pojeździć na łyżwach. Z powodu ocieplenia i opadów deszczu z problemami technicznymi zmagają się okoliczne lodowiska.

Po długich dniach mrozu nastała odwilż, która natychmiast spowodowała kłopoty z utrzymaniem tafli w stanie umożliwiającym jazdę. W Milanówku kłopoty pojawiły się w miniony weekend i powtórzyły we wtorek. – Problem pojawia się kiedy pada deszcz, zwłasza jeśli opady są tak intensywne jak w nocy z poniedziałku na wtorek. Woda zbiera się na tafli i zanim zmieni się ona w lód, minie trochę czasu. W dodatku ta warstawa układa się nierównomiernie. Trzeba ją zalać wodą i ponownie zamrozić, więc muszą być na to przerwy – mówi nam Aneta Majak, dyrektor Milanówskiego Centrum Kultury. – Przed godziną 15.00 lodowisko udało się przywrócić do użytku  – dodaje.

Starania, aby ponownie otworzyć lodowisko trwają też w Brwinowie, gdzie również we wtorek taflę wypełniła woda. – Obsługa robi wszystko, aby je utrzymać i przywrócić stan używalności, ale to w dużej mierze zależy od pogody. Przeszkadza nam w tej chwili ciepły wiatr – mówi Monika Mizołek z biura promocji urzędu gminy w Brwinowie.

A jak miewa się tafla w Pruszkowie? – Niestety fatalnie. Dziś lodowisko jest nieczynne. Walczymy z warstwą wody. Z tego co wiem podobnie jest w Piastowie. Dodatkowo prognozy nie sprzyjają, bo na środę zapowiadane są intensywne opady. Jeśli będzie padało, to również jutro lodowisko będzie zamknięte – zaznacza Tomasz Krawczyński, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.