Obawa o Stawy Walczewskiego

Grodzisk Maz.

Rewitalizacja Stawów Walczewskiego to jedna z najbardziej wyczekiwanych inwestycji w Grodzisku Mazowieckim. Prace postępują w szybkim tempie. Mieszkańcy obawiają się jednak, że przebudowa Stawów zniszczy ich naturalny charakter.

Stawy Walczewskiego to zielona enklawa na mapie Grodziska. Mocno zadrzewiony teren ze zbiornikami wodnymi był ostoją dla ptactwa i małych zwierząt. Choć położony w pobliżu ruchliwych dróg, stanowił miejsce niezwykle spokojne i ciche. Jak będzie po rewitalizacji terenu?

Mieszkańcy boją się, że modernizacja Stawów negatywnie wpłynie na charakter tego miejsca. W ostatnich miesiącach wycięto tu ponad setkę drzew. I ten właśnie fakt najbardziej niepokoi grodziszczan. – Boli mnie, że z mapy Grodziska znika kolejne naturalne miejsce. Zamiast spokojnego parku będziemy mięli pomnik tandety z plażą, siłownią plenerową i innymi – twierdzi Beata.

Delikatniej wypowiada się Jacek. Jego zdaniem rewitalizacja Stawów jest potrzebna, ale nie w tak rozbudowanej formie. – Projekt nie jest z zły. Jednak jest strasznie „miejski”. Taka rewitalizacja byłaby dobra w Warszawie na Polach Mokotowskich. Stawy Walczewskiego nie potrzebowały karczowania drzew. Wystarczyło uporządkować alejki, dostawić ławki i oświetlić park. A tak będziemy mieli kolejne miejsce, gdzie drzewa i krzaczki przycięte są pod linijkę – zaznacza.

 Jak do tych opinii odnoszą się władze Grodziska Mazowieckiego? – My nie niszczymy natury. Wręcz odwrotnie, pomagamy jej. W trakcie oczyszczania starego stawu wywieźliśmy cztery kontenery śmieci. To było wysypisko. – mówi nam burmistrz Grzegorz Benedykciński. – Natomiast jeśli chodzi o wycinkę, to pozbyliśmy się starych i suchych drzew. Planujemy nasadzenia szlachetnych gatunków – dodaje.

Sprawdziliśmy zatem, jakie prace zostaną wykonane na Stawach Walczewskiego. Obok istniejącego zbiornika planowane jest wykopanie większego. Na nowym stawie ma się pojawić wyspa, która stanie się siedliskiem dla ptaków. Powstanie również tzw. filtr szuwarowy, czyli strefa płytkowodna. Całości dopełni polder zalewowy pełniący funkcję przeciwzalewową. To wszystko jeśli chodzi o ukształtowanie terenu.

A jakie atrakcje na tym obszarze zaserwuje mieszkańcom grodziski magistrat? Podobnie jak Park Skarbków i Stawy Goliana, również Stawy Walczewskiego mają pełnić funkcję rekreacyjno-wypoczynkową. Planowane są jako miejsce do uprawiania sportów wodnych (m.in. żeglarstwa) i wędkowania. W okolicy ul. Warszawskiej ma powstać stok rekreacyjny, z którego będzie można korzystać i latem i zimą. W pobliżu boiska Orlik zaplanowano ekomarinę z funkcją gastronomiczną. Całości dopełnią plac zabaw, siłownia plenerowa, plaża, mostek, fontanna oraz elementy małej architektury.

Patrząc na listę zmian oraz na to jak obecnie wygląda teren Stawów Walczewskiego, trudno się dziwić obawom mieszkańców. Zamiast zielonego parku dziś można tam oglądać jedynie wielkie dziury w ziemi i ciężki sprzęt.

Grodziscy włodarze uspokajają jednak, że sytuacja wróci do normy po zakończeniu rewitalizacji tego terenu. – Trzeba pamiętać, że tych stawów nie czyszczono przez lata. Dla wielu mieszkańców to miejsce nie kojarzyło się z rekreacją, a z wysypiskiem śmieci. My chcemy to zmienić. Stary staw nie straci swojego uroku i charakteru. Pogłębiamy go, aby ryby miały lepsze warunki. Dostawimy tam ławki, zamontujemy oświetlenie i kamery. Nic drastycznego. Zależy nam na tym, by było jak najwięcej zieleni. No i nadal będzie można tam wędkować – zaznacza Grzegorz Benedykciński, burmistrz Grodziska Mazowieckiego. – Obok kopiemy drugi staw, który będzie miał charakter rekreacyjny. Będą łódki i rowery wodne choć tymi będzie można pływać i po „starym” stawie – dodaje.

Co ciekawe, na Stawach Walczewskiego zostanie utworzone również kąpielisko. – Początkowo nie braliśmy tego pod uwagę. Badania wody wykazały jednak, że nie ma do tego przeciwwskazań. Dodatkowo wysypiemy tu plażę – mówi burmistrz Benedykciński.

Modernizacja Stawów Walczewskiego ma się zakończyć w przyszłym roku. Wielkie otwarcie zaplanowano na 1 czerwca. – Wcześniej tego terenu nie da się udostępnić. Samo napełnianie stawów będzie trwało trzy miesiące. To miejsce będzie pełne zieleni. Nie ma się czego obawiać – podkreśla burmistrz Grodziska.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.