Na kleszcze trzeba uważać

Region

Od kilku dni w mediach pojawiają się informacje o pladze kleszczy. Jest ich mnóstwo w parkach, na skwerach i rzecz jasna w lasach. Studenci SGGW podczas badań nad tymi stworzeniami stwierdzili, że 40 proc. kleszczy jest nosicielami boreliozy. Sprawa jest poważna i nie można jej lekceważyć, choć z drugiej strony nie ma powodów do paniki.

Kleszcze to małe stworzenia i często trudno je dostrzec. Co ciekawe mogą nie jeść nawet pół roku, cierpliwie wyczekując na ofiarę. Na terenie naszego kraju odnotowano 21 gatunków kleszczy. I nie ma co się oszukiwać. Każdy z nich jest niebezpieczny dla ludzi, ale też i zwierząt m.in. psów oraz kotów. Media informują, że w Polsce rośnie liczba zachorowań na choroby przenoszone przez kleszcze. A najbardziej powszechną jest borelioza, choć niejedyna – można wymienić tutaj: kleszczowe zapalenie mózgu, babeszjozę, gorączkę Q, tularemię i wiele więcej.

Zatem co zrobić gdy kleszcz ugryzie nas lub nasze zwierzę? – Jeśli zauważymy i usuniemy intruza do 12 godzin od wpicia, ryzyko zakażenia przenoszonymi przez niego chorobami jest stosunkowo niewielkie. Trzeba pamiętać, by przy pozbywaniu się kleszcza nie uszkodzić jego idiosomy i nie sprowokować go do wymiotów. Ograniczamy w ten sposób ryzyko dostania się do naszego organizmu chorobotwórczych drobnoustrojów – informuje Ewa Sady z SGGW.

I najważniejsze! Wyciągniętego kleszcza nie wyrzucamy do kosza, tylko oddajemy na badanie laboratoryjne. Wtedy będziemy mieli pewność, czy był zarażony lub nie. Ponadto po „kontakcie” z kleszczem należy obserwować reakcję organizmu, bo każdy objaw może mieć znaczenie. – Kleszczy w naszym otoczeniu jest coraz więcej. Co gorsza, coraz częściej są one nosicielami boreliozy. Szacuje się, że na terenie Mazowsza zakażonych tą bakterią jest już 30-40 proc. pajęczaków – poinformowali studenci SGGW. 

Ważne aby przy usuwaniu stworzenia nigdy nie łapać kleszcza za jego obrzęknięty brzuch, istnieje ryzyko, że wciśniemy do swojego organizmu zainfekowany płyn, także nie przekręcamy kleszcza i nie dusimy go masłem, wazeliną, lakierem do paznokci. Pamiętajmy również aby nie robić tego gołymi rękami! Jeśli nie jesteśmy pewni jak go usunąć, udajmy się na pogotowie.

Przed kleszczami przestrzegają również strażnicy miejscy z Grodziska Mazowieckiego. – Pamiętajmy o tym, by po spacerze dokładnie sprawdzić swoje ciało, a także pupila czy aby przypadkiem nie mamy kleszcza. W tym przypadku profilaktyka może nas ustrzec przed niechcianym pasażerem ze spaceru. Warto stosować preparaty odstraszające kleszcze – piszą na swojej stronie internetowej strażnicy.

Kompendium wiedzy na temat kleszczy i chorób jakie przenoszą znajdziemy na stronie szczepkleszcz.pl.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.