Mieszkańcy Adamowizny walczą z wodą i dziurami

Region

Mieszkańcy Adamowizny nie mają lekkiego życia. Nie dość, że z powodu fatalnego stanu nawierzchni drogi praktycznie nie nadają się tu do użytku, to na dodatek ostatnio zaczęła je zalewać woda.

Adamowizna to niewielka urokliwa miejscowość położona na południu gminy Grodzisk Mazowiecki. Ze względu na bliskość lasów oraz panujące tu ciszę i spokój, do wsi sprowadza się coraz więcej osób.

Wieś chodzi w kaloszach

Bolączką mieszkańców jest jednak stan dróg, które już od dawna wymagają remontu. Wielokrotnie zwracali się o pomoc w tej sprawie do gminy, jednak – jak twierdzą – bezskutecznie. – Sytuacja jest po prostu tragiczna. Aby dotrzeć do domu, muszę przedostać się przez ogromne ilości błota. Pół biedy, jeśli uda mi się je pokonać, ale już często zdarzało mi się wzywać na pomoc sąsiadów, którzy musieli mnie wyciągać. Tak się po prostu nie da żyć – mówi pan Marcin.

Obuwiem, w którym najczęściej mieszkańcy poruszają się po wiosce, są kalosze, a lokalni mechanicy zacierają ręce, bo przynajmniej raz w tygodniu jakiś samochód ulega awarii lub po prostu zakopuje się w błocie. Mieszkańcom nie jest jednak do śmiechu. Obawiają się, że w  kryzysowej sytuacji nie będzie do nich mogła dojechać karetka pogotowia lub wóz strażacki. – Niektóre firmy wywożące śmiecie już odmawiają nam przyjazdu, bo obawiają się ugrzęźnięcia – mówi pani Monika.

Nie tylko Adamowizna

Adamowizna nie jest jedyną miejscowością w gminie Grodzisk, w której stan dróg pozostawia wiele do życzenia. Podobnie jest również np. w Opypach i Kadach. Władze gminy obiecują, że ta sytuacja powoli, ale systematycznie będzie się zmieniać. – Oczywiście zdajemy sobie sprawę z fatalnego stanu nawierzchni w wielu miejscach – mówi Grzegorz Benedykciński, burmistrz Grodziska Mazowieckiego. – Przyczyn jest tu kilka: po pierwsze kanalizacja, która jest niezbędna, ale przy okazji strasznie niszczy drogi, po drugie znacznie podniesiony stan wód gruntowych, a po trzecie w Adamowiźnie popełniliśmy błąd, wydając zbyt wiele pozwoleń na budowę. Te trzy czynniki powodują, że przy złych warunkach pogodowych stan dróg jest rzeczywiście fatalny. Ja bardzo bym prosił kierowców o odrobinę cierpliwości. Jeszcze jakieś dwa miesiące i opanujemy sytuację. Obecnie jesteśmy po rozstrzygnięciu przetargu na utwardzenie nawierzchni na drogach, które są w najgorszym stanie, zostaną tu położone płyty typu MON. Na jesieni sytuacja w 80 proc. zostanie opanowana – obiecuje burmistrz.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.