Kopacz: nie będzie już handlu dopalaczami

Region

Uchwalona przez Sejm ustawa sprawia, że w Polsce nie będzie już można handlować dopalaczami; cel został osiągnięty - powiedziała w piątek PAP minister zdrowia Ewa Kopacz.

Posłowie uchwalili w piątek rządową nowelizację ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Nowela zakazuje wytwarzania i wprowadzania do obrotu na terenie Polski jakichkolwiek substancji (niezależnie od ich stanu fizycznego i źródła pochodzenia, w tym roślin, grzybów oraz ich części) lub produktów, które mogą być używane jak środki odurzające lub substancje psychotropowe, czyli tzw. środków zastępczych, którymi określono dopalacze.

Kopacz podkreśliła, że jest zadowolona z wyniku piątkowego głosowania. „Bardzo dziękuję wszystkim, którzy uczestniczyli w komisji, ale też tym, którzy podjęli taką decyzję i zagłosowali” – powiedziała.

Pytana o to, czy uchwalenie nowych przepisów oznacza koniec zamkniętych przez sanepid sklepów oferujących dopalacze, minister zdrowia odpowiedziała: „mogą być, ale w myśl tej ustawy, bez dopalaczy”.

Kopacz oceniła, że trudno przewidzieć dalsze działania producentów dopalaczy, ale ustawa nakłada zakaz wprowadzania i obrotu tymi produktami. „Cel został osiągnięty, nikt w Polsce nie ma prawa dostarczać dopalaczy” – zaznaczyła.

W rozmowie z dziennikarzami minister zdrowia poinformowała, że po akcji sanepidu i policji związanej z zamykaniem punktów sprzedaży dopalaczy, na listę niedozwolonych substancji trafi co najmniej kilkanaście nowych substancji wykrytych w tych specyfikach.

„Jesteśmy pół kroku przed producentami i sprzedawcami dopalaczy, a nie trzy za nimi. Cel jest jeden, dopalacze mają zniknąć z Polski” – powiedziała Kopacz.

Uchwalona przez Sejm nowela przewiduje, że w przypadku uzasadnionego podejrzenia, że produkt stwarza zagrożenie życia lub zdrowia ludzi, inspektor sanitarny będzie mógł wstrzymać jego wytwarzanie lub wprowadzanie do obrotu albo nakazać wycofanie z handlu na okres do 18 miesięcy. W tym czasie prowadzone będą badania dotyczące jego wpływu na zdrowie. Inspektor dodatkowo będzie mógł nakazać zaprzestanie prowadzenia działalności w obiektach służących wytwarzaniu lub wprowadzaniu podejrzanego produktu do obrotu – czyli np. zamknąć sklep lub hurtownię, na okres do trzech miesięcy.

Za złamanie zakazu produkcji i wprowadzania do obrotu produktów, które mogą być używane jak środki odurzające lub substancje psychotropowe, będzie nakładana kara w wysokości od 20 tys. zł do nawet 1 mln zł. Podstawę wymiaru kary stanowić będzie w szczególności ilość wytworzonego lub wprowadzonego do obrotu środka zastępczego.

Nowela zakłada też, że inspekcja sanitarna będzie mogła nałożyć karę finansową już w momencie wejścia do sklepu, hurtowni lub zakładu produkcyjnego, jeśli będzie istniała przesłanka, że zajmują się one sprzedażą, dystrybucją lub produkcją środków zastępczych dla narkotyków czy psychotropów. Badania zostaną przeprowadzone na koszt właściciela, jeśli okaże się, że zarekwirowany towar nie zawiera zakazanych środków, kara zostanie zwrócona.

Nowe przepisy przewidują też, że zakazane będzie prowadzenie reklamy i promocji środków spożywczych oraz innych produktów przez sugerowanie, że posiadają one działanie takie jak substancje psychotropowe lub środki odurzające. Złamanie zakazu ma podlegać grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.