Grodzisk Maz.: Problemy na Osiedlu Kopernik

Region

Hałas, płonące śmietniki, zniszczone samochody – tak wygląda osiedle Kopernik w Grodzisku Mazowieckim. Mieszkańcy narzekają, że nikt nie chce im pomóc w walce z wandalami.

Problem ludzi mieszkających na osiedlu Kopernik jest dość duży. Całą sytuacje przybliżył nam pan Patryk, jeden z mieszkańców.

– To, co tutaj się dzieje to tragedia! Od kiedy powstał McDonald’s to na osiedlu jest niebezpiecznie. Zaczęły nagminnie płonąć śmietniki, a nawet samochody. Ostatnią plagą są wybijane szyby w samochodach – przyznaje czytelnik, który również jest ofiarą wandalizmu.

– Kilka dni temu, gdy poszedłem do samochodu, doznałem szoku! Mój samochód miał wybitą szybę i skradzione radio. To nie pierwsza taka sytuacja! Codziennie ktoś ma taki problem na tym osiedlu. Policji jak nie było tak nie ma. Dostają wezwania, ale co z tego? – podkreśla. Według pana Patryka na osiedle nie jest patrolowane przez funkcjonariuszy, a to sprawia, że wandale czują się bezkarni.

Argumenty naszego czytelnika odpiera mł. asp. Katarzyna Zych, rzecznik prasowy KPP Grodzisk Mazowiecki. – Nie wiem czemu mieszkańcy twierdzą, że nowa restauracja jest przyczyną większej ilości aktów wandalizmu. Od momentu powstanie nie odnotowaliśmy znacznego wzrostu ilości zgłoszeń z osiedla Kopernik. Zawsze dostawaliśmy telefony z prośbą o interwencje w tym rejonie – podkreśla pani rzecznik.

– Zarzut dotyczący braku patroli również jest nieprawdziwy. W tym rejonie, z resztą jak i w całym Grodzisku, jednostki pojawiają się regularnie. Nikt chyba nie siedzi w oknie i nie wypatruje patrolu pieszego czy radiowozu. Często wysyłamy w teren również patrole nieumundurowane, więc mieszkańcy tym bardziej nie są w stanie ich zauważyć – zaznacza mł. asp. Katarzyna Zych.

Według pani rzecznik akty wandalizmu mają też związek z biernością mieszkańców. – W naszym społeczeństwie panuje dziwny zwyczaj zrzucania obowiązku na innych. Często zdarza się tak, że widzimy wybitą szybę w samochodzie, ale nie zgłaszamy tego na policje, bo auto nie należy do nas. Właściciele nie zawiadamiają policji, bo uważają, że nie warto – zaznacza policjantka.

– Bywa i tak, że widząc kogoś podpalającego śmietnik czy malującego graffiti nie reagujemy. Nie mówię tu o zwróceniu uwagi, bo może to doprowadzić do nieprzewidzianych zachowań. Ale wystarczy telefon na komendę. W takich wypadkach ludzie myślą, że ktoś już zadzwonił. Wolimy mieć dziesięć zgłoszeń do jednego przestępstwa czy wykroczenia niż ani jednego telefonu. Nie jesteśmy w stanie być wszędzie, dlatego mieszkańcy również muszą wykazać się obywatelską postawą – podkreśla mł. asp.  Zych.

Warto, zatem zgłaszać każdy niepokojący nas fakt czy dźwięk. Nawet zbyt głośne zachowanie może być podstawą do zgłoszenia zakłócania ciszy nocnej. – Należy pamiętać, że czas oczekiwania na patrol może się wydłużyć. Działamy według ściśle określonych procedur i pierwszeństwo przy interwencji będzie miało zgłoszenie do wypadku czy pobicia. Czyli do sytuacji gdzie zagrożone może być życie lub zdrowie. W takim wypadku poszkodowany zgłaszający urwane lusterko w samochodzie czy wybitą szybę, niestety będzie musiał poczekać – dodaje rzeczniczka KPP Grodzisk Mazowiecki.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.