Fiasko raszyńskiego referendum

Raszyn

W minioną niedzielę mieszkańcy Raszyna wzięli udział w referendum dotyczącym odwołania wójta rady gminy. Frekwencja nie przekroczyła wymaganych 30 proc.

Na oficjalne wyniki raszyńskiego referendum trzeba jeszcze poczekać. Nam udało się ustalić, że frekwencja wyniosła zaledwie 7,83 proc. W samym głosowaniu wzięło udział niewiele ponad 1000 osób, a to znacznie mniej niż przewidywali inicjatorzy referendum. Przypomnijmy, że pod wnioskiem o organizację głosowania podpisało się 1700 osób. I choć mieszkańcy głosowali za odwołaniem wójta, to referendum nie jest wiążące.

Przypomnijmy. Referendum w Raszynie dotyczyło odwołania wójta Andrzeja Zaręby i radnych. Powody jego organizacji były trzy. Inicjatorzy zarzucali wójtowi i radzie, że ci celowo nie chcą organizować referendum w sprawie wielkiej Warszawy. Drugim powodem była reforma oświaty i włączenie gimnazjum do istniejącej szkoły podstawowej. Jako trzeci powód inicjatorzy podawali zadłużenie gminy.

Jak wynik referendum oceniają raszyńscy włodarze? – Dla nas było to budowane na kłamstwie. Referendum to tylko niepotrzebne wydatkowanie pieniędzy – mów nam Michał Kucharski, wicewójt Raszyna. – Dalej będziemy dbać o rozwój gminy i działać na rzecz mieszkańców – dodaje.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.