Znów gorąco wokół linii 400 kV

Region

Blokada dróg, w tym wjazdu na autostradę A2 i trasy katowickiej to nowa odsłona protestu mieszkańców przeciw budowie linii wysokiego napięcia w podgrodziskich miejscowościach. Kolejne spotkanie Grupy Roboczej nie ostudziło nastrojów.

Mieszkańcy sprzeciwiają się powstaniu ponad 70-metrowych słupów wysokiego napięcia, które miałyby stanąć m.in. w Jaktorowie i Żabiej Woli. Z takim przebiegiem linii 400 kV walczą od ponad roku. Jak przyznają organizatorzy środowego protestu, blokada dróg to wyraz desperacji, bo mimo wielu rozmów z inwestorem, czyli spółką Polskie Sieci Elektroenergetyczne, ich głos jest ignorowany. – Decydujemy się na ostateczny krok, czyli wyjście na ulicę. Nie skończy się na jednym proteście. Tak się nie traktuje mieszkańców. Będziemy do końca walczyć o nasze ziemie – mówi Anna Kurzela-Szybilska, prezes Stowarzyszenia Nasza Gmina Jaktorów, które współorganizowało protest.

Taka forma sprzeciwu nie podobała się nie tylko kierowcom, którzy w środę stanęli w długich korkach na trasie katowickiej, DW nr 50 w Guzowie i autostradzie A2 w Tłustem. Do protestu nie przyłączyło się m.in. Stowarzyszenie Otwarta Brama z Żabiej Woli. – Stowarzyszenie nie brało udziału i nie organizowało żadnej z manifestacji blokujących drogi – czytamy w oświadczeniu. – Nadal stoimy na stanowisku iż wypracowanie trasy, która nie dotknie ludzi i ich domostw to nadrzędne kryterium jakie powinno wyznaczać bieg linii – zaznaczają członkowie Otwartej Bramy. 

Środowa blokada była bezpośrednią odpowiedzią na drugie posiedzenie Grupy Roboczej, które odbyło się tego samego dnia w Warszawie. Przypomnijmy, Grupa została powołana do życia przez PSE po fiasku Forum Dialogu przy sejmiku województwa mazowieckiego. Jej zadaniem jest kontynuowanie rozmów i wypracowanie kompromisu. Jak przebiegło spotkanie? Tego żadna ze stron nie ujawnia, bowiem w regulaminie Grupy zapisano zakaz udzielania informacji mediom. – Cisza medialna będzie trwała aż do uzgodnienia rekomendacji wariantu kompromisowego lub też do chwili, gdy Grupa Robocza uzna, że osiągnięcie kompromisu nie jest możliwe – czytamy w nim. Dlaczego zdecydowano się na takie rozwiązanie? – Taki punkt został przyjęty na pierwszym posiedzeniu przez wszystkie strony. Wspólny komunikat całej Grupy będzie opublikowany po zakończeniu prac – mówi Jarosław Kowalski z Agencji Promocji Inwestycji, która na zlecenie PSE obsługuje przedsięwzięcie.

O postępie prac oficjalnie wiadomo, że podczas poprzedniego spotkania Grupa rozpoczęła ustalanie kryteriów oceny proponowanych tras linii. Jest ich pięć, w tym ten najbardziej kontrowersyjny i najmocniej oprotestowany przez mieszkańców podgrodziskich miejscowości. Chodzi o przebieg zbliżony do tego, który zapisano w planie zagospodarowania przestrzennego województwa. Pozostałe propozycje to modyfikacja wspomnianej trasy z uwzględnieniem odsunięcia od terenów mieszkalnych, tzw. historyczna wersja z wykorzystaniem linii 220 kV Kozienice-Mory-Piaseczno-Ołtarzew, przebieg wzdłuż autostrady A2 i drogi krajowej nr 50 oraz DK 50 i istniejącej linii wysokiego napięcia Rogowiec Ołtarzew.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.