Zbliża się koniec kolejowego koszmaru

Region

Już w przyszłym tygodniu ma się zakończyć chaos, który od dwóch miesięcy utrudnia mieszkańcom Żyrardowa, Milanówka czy Pruszkowa dojazd do stolicy. Prace remontowe na stacjach PKP Ursus i PKP Włochy dobiegną końca w nocy z 23 na 24 listopada.

Wiele niespodzianek
 
Kolejarze mimo kilku niespodziewanych odkryć nie mają żadnych opóźnień. – W trakcie pierwszego etapu pod torami znaleźliśmy dość kłopotliwą niespodziankę. Podczas wykopów odkryliśmy, że pod torowiskiem znajdują się fundamenty jakiejś konstrukcji, której nie było w inwentarzu – poinformował nas Jan Telecki, dyrektor warszawskiego Zakładu Linii Kolejowych PKP PLK. – Najprawdopodobniej były to pozostałości po starej kładce. Niestety jeden z fragmentów znajdował się bardzo blisko zewnętrznej ściany tunelu i musieliśmy zatrudnić zewnętrzną firmę do jego wyburzenia. Na szczęście nie złapaliśmy opóźnień – podkreśla Telecki.

Kolejne trzy fundamenty znaleziono podczas II etapu prac. Tu jednak kolejarze sami dokonali częściowej rozbiórki tej konstrukcji. – Mam nadzieje, że uda nam się zakończyć prace do przyszłego tygodnia i oddać tor nr 4 oraz tor nr 2 prowadzący z PKP Włochy w kierunku Łowicza – zaznacza dyrektor.  – W nocy z 23 na 24 listopada przywrócimy normalny ruch pociągów – dodaje.

Stary rozkład do grudnia

Od 24 listopada pociągi Kolei Mazowieckich i Szybkiej Kolei Miejskiej będą kursować według rozkładu, który obowiązywał przed rozpoczęciem prac. Jednak ten stan potrwa niecałe trzy tygodnie. Już na początku grudnia, jak co roku zapoznamy się z nowymi rozkładami jazdy.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.