Zamach na robinie akacjowe

Piastów

Na zlecenie kolejarzy na przystanku osobowym w Piastowie 19 listopada przeprowadzono przycinkę robinii akacjowych rosnących na peronie. – PKP PLK ma opinie, którymi żongluje – mówi burmistrz Grzegorz Szuplewski.

Atmosfera w Piastowie ponownie staje się gorąca. Konflikt na linii włodarze miasta – PKP PLK dotyczący drzew rosnących na peronie trwa. Oliwy do ognia ponownie dolali kolejarze, bowiem przycięli drzewa, które kilka miesięcy temu udało się uchronić przed wycinką.

Przypomnijmy: kolejarze chcieli wyciąć sześć robinii akacjowych, które rosną na jednym z peronów przy stacji kolejowej. Udało im się wyciąć tylko dwa okazy, dalsze prace zablokowali mieszkańcy i włodarze Piastowa. Wiele wskazywało na to, że robinie akacjowe w niezmienionym kształcie pozostaną na peronie. Jednak 19 listopada na zlecenie PKP PLK przycięto konary drzew, które wystawały poza ekrany akustyczne.

Postępowaniem kolejarzy oburzony jest Grzegorz Szuplewski, burmistrz Piastowa: – Niestety doszło do działania na które nie wyraziliśmy zgody, czyli do podcięcia drzew, które od dłuższego czasu są elementem sporu naszego i PKP Polskich Linii Kolejowych. Doszło niedawno do kolejnego spotkania stron, które, przykro to stwierdzić, nic nie dało. Na naszą próbę wprowadzenia pewnych rozwiązań, które zgodnie z oczekiwaniami mieszkańców nie szpeciłyby tej części Piastowa, a pozwalałyby jednocześnie na zrealizowanie założeń inwestycyjnych odpowiedź jest jedna: nie, bo nie. To jest dziwna atmosfera prowadzenia dialogu. Wielokrotnie wyrażałem ubolewanie z tego powodu – wyjaśnia burmistrz.

Szuplewski podkreśla, że tak przeprowadzona przycinka została zrobiona ze względu na terminy, które gonią kolejarzy. – Inwestycja PKP PLK ma zostać zakończona do 30 listopada. Kolejarze muszą zamontować do tego czasu brakujące panele. Bez przycinki nie byłoby to możliwe – zaznacza. – Jednak konary zostały podcięte w taki sposób, że mogą zaburzyć stabilność drzew. Na tej podstawie ktoś będzie mógł stwierdzić, że drzewa stwarzają niebezpieczeństwo – dodaje.

Jak do tych zarzutów odnoszą się kolejarze? Mirosław Siemieniec, rzecznik PKP PLK odpowiada, że prace zostały wykonane prawidłowo i zgodnie z przepisami. – PKP PLK wszystkie działania związane z modernizacją linii oraz jej bieżącym utrzymaniem prowadzą zgodnie z wymaganymi przepisami, w tym dotyczącymi ochrony środowiska i bezpieczeństwa ruchu. Wszystkie prace, w tym związane z wycinką drzew, odbywają się na podstawie prawomocnych dokumentów uzyskanych w instytucjach państwowych i samorządowych – twierdzi. I dodaje: – Wycinka drzew i inne prace są ograniczane do niezbędnego minimum, po wcześniejszych wizjach lokalnych i opracowaniu dokumentacji przez specjalistów przyrodników. Modernizacje linii kolejowych na etapie projektów poprzedzone są konsultacjami społecznymi. Urząd miasta oraz burmistrz Piastowa na bieżąco są informowani o działaniach PLK w zakresie modernizacji linii i wycinki drzew, w tym o szczegółowych ustaleniach, czy i w jakim zakresie jest konieczna. Wielokrotnie podkreślaliśmy, że zakres niezbędnych prac wyznacza nie PLK lecz prawo związane z bezpieczeństwem ruchu kolejowego i ochroną środowiska.

Burmistrz Szuplewski nie składa jednak broni. – Sprawa trafi do sądu. PKP PLK nie może stać ponad prawem – mówi krótko.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.