Mieszkańców Michałowic czekają jeszcze jedne wybory?

Region

W wyborach zarządzonych na dzień 21 listopada nie wybrano wójta gminy Michałowice. Z czterech kandydatów ubiegających się o to stanowisko, dwa najlepsze wyniki osiągnęli dotychczasowy wójt Krzysztof Grabka i pełniący obowiązki przewodniczącego rady gminy Sławomir Walendowski. Ponieważ żaden z kandydatów nie osiągnął ponad połowy oddanych ważnych głosów,  o ostatecznym zwycięstwie jednego z nich miało zadecydować powtórne głosowanie przeprowadzone 5 grudnia

W drugiej turze lepszy wynik osiągnął Krzysztof Grabka, na którego swoje głosy oddało 2443 mieszkańców gminy (52,82%). Na jego konkurenta, Sławomira Walendowskiego zagłosowało niewielu mniej, bo 2182 wyborców (47,18%).  Stosowny protokół został podpisany, wyniki ogłoszone. Wójtem gminy Michałowice został ponownie Krzysztof Grabka. W poprzedniej kadencji samorządu pełnił tę funkcję od czasu wygranych przedterminowych wyborów na wójta gminy Michałowice we wrześniu ubiegłego roku. Obecna kadencja urzędowania wójta już się rozpoczęła. Wójt zgodnie z przepisami ustawy o samorządzie gminnym pełni swoje obowiązki od dnia ogłoszenia wyników wyborów. (Złożenie ślubowania jest wymaganym aktem formalnym, a nie początkiem objęcia urzędu.)

Błąd na kartach do głosowania

Czy wyniki głosowań przeprowadzonych w drugiej turze wyborów w gminie Michałowice są ważne, najprawdopodobniej zdecyduje sąd. Okazuje się, że karty do głosowania zostały wydrukowane z poważnym błędem.  Przy nazwisku kontrkandydata Sławomira Walendowskiego pomylono nazwę komitetu wyborczego, z którego kandydował. Zamiast Komitet Wyborczy Wyborców Wszyscy Razem, znalazła się informacja, że reprezentuje Komitet Wyborczy Wyborców Wspólna Gmina – Wspólne Dobro. Nazwa niby podobna, ale różnica zasadnicza. Z tego komitetu startował w pierwszej turze wyborów, trzeci z rywalizujących o stanowisko wójta Paweł Zacny.  Taka pomyłka mogła zasugerować wyborcom nagłą, podjętą w ciągu dwóch tygodni, zmianę komitetu wyborczego, programu i przekonań kandydata. Błąd został zauważony przez wyborców już w trakcie głosowania. Informacja dotarła również do naszej redakcji.

Rozstrzygnie sąd

Czy błąd mógł wpłynąć na wynik wyborów, będzie rozstrzygać sąd. Ustawa o bezpośrednim wyborze wójta, burmistrza i prezydenta miasta dokładnie określa, że na kartach do glosowania umieszcza się nazwiska i imiona kandydatów wraz z nazwą lub skrótem nazwy komitetu wyborczego, który zgłosił kandydata. Sławomir Walendowski zapowiada wniesienie protestu przeciwko ważności wyborów z powodu naruszenia przepisów ustawy o ordynacji wyborczej, dotyczących głosowania, ustalania wyników głosowania lub wyników wyborów.

Zgodnie z prawem protest wnosi się do właściwego sądu okręgowego w terminie 14 dni od dnia wyborów. Sąd rozpoznaje protest w postępowaniu nieprocesowym, w ciągu 30 dni po upływie terminu wnoszenia protestów, i rozstrzyga o ważności lub nieważności wyborów i radnego (w tym przypadku wójta), jeżeli okoliczności stanowiące podstawę protestu miały wpływ na wyniki wyborów. Orzekając o nieważności  wyborów sąd stwierdza wygaśnięcie mandatu oraz postanawia o przeprowadzeniu wyborów ponownych. Na orzeczenie sądu okręgowego przysługuje zażalenie do sądu apelacyjnego w terminie 7 dni. Sąd apelacyjny rozpoznaje sprawę w ciągu 30 dni, a na jego postanowienie nie przysługuje środek zaskarżenia.

Jeśli zapowiadany protest zostanie wniesiony, o ważności wyniku wyboru wójta gminy Michałowice powinniśmy przekonać się najwcześniej pod koniec stycznia. A jeśli orzeczenie sądu będzie zaskarżone, to może dopiero na początku marca. A wtedy, albo wszystko zostanie jak jest, albo następne wybory. W okolicach maja. Jedno jest pewne. Frekwencja byłaby zdecydowanie lepsza, bo zamieć nie grozi.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.