Unijne pieniądze nie dla Pruszkowa

Region

Pruszków wypada słabo pod względem wykorzystania dotacji unijnych nie tylko w opinii naszej gazety. Także inne, niezależne od nas źródła pokazują, że miasto nie radzi sobie z pozyskiwaniem funduszy pomocowych.

W opublikowanym przez „Dziennik – Gazetę Prawną” rankingu „Europejska Gmina – Europejskie Miasto 2010”, ukazującym wykorzystanie dotacji w mijającym roku, Pruszków zajął 257. miejsce wśród 314 gmin mazowieckich. Spośród gmin naszego regionu gorzej od Pruszkowa wypadły tylko Żabia Wola i Milanówek.

Ranking pokazuje wykorzystanie wszelkich środków pomocowych, które są pozyskiwane zarówno przez samorząd, jak i przez organizacje pozarządowe oraz prywatne firmy działające na terenie danej gminy, a także rolników. Pod uwagę brano wysokość dotacji, liczbę realizowanych przy ich wykorzystaniu przedsięwzięć, liczbę mieszkańców oraz wysokość dotacji przypadającą na jednego mieszkańca. Na tych podstawach przyznawano punkty, których liczba decydowała o ostatecznym miejscu w rankingu.

10 razy mniej niż Nadarzyn
W opublikowanym przed dwoma tygodniami w „Gazecie WPR” porównaniu wykorzystania dotacji unijnych przez Pruszków i Grodzisk Maz. w trakcie całej mijającej kadencji samorządowej, Pruszków wypadł znacznie gorzej niż drugie co do wielkości miasto naszego regionu.

Okazuje się jednak, że w klasyfikacji „DGP” tylko za 2010 r. wypada równie kiepsko. Najlepszy z naszego regionu Nadarzyn zajął trzecie miejsce wśród gmin mazowieckich i 11. w całym kraju. W ciągu 2010 r. samorząd i inne podmioty z tej gminy pozyskały ponad 99,2 mln zł dotacji, czyli ponad 10 razy więcej, niż zdołał w tym samym czasie uzyskać Pruszków (ok. 9,6 mln zł) i prawie 10 razy więcej niż pozyskał samorząd Pruszkowa w czasie całej kadencji.

Na głowę mieszkańca
Od Pruszkowa lepsze okazały się także: Brwinów, Raszyn, Jaktorów, Michałowice, Grodzisk Maz., Baranów, Podkowa Leśna i Piastów. 
Porównywany przez nas z Pruszkowem Grodzisk znalazł się w rankingu „DGP” dopiero na 168. miejscu wśród gmin mazowieckich, uzyskując w tym roku niespełna 25 mln zł dotacji. Ale spośród gmin, które wypadły w rankingu gorzej, Żabia Wola i tak uzyskała blisko dwukrotnie wyższy od Pruszkowa wskaźnik pozyskania dotacji w przeliczeniu na jednego mieszkańca (Żabia Wola – 320 zł, 
Pruszków – 171,82 zł).

Pod tym względem Pruszków jest zresztą prawdziwym kopciuszkiem. Z zestawienia wynika, że jeden mieszkaniec miasta otrzymał z Unii Europejskiej w 2010 r. przeszło sześciokrotnie mniej niż mieszkaniec gminy Raszyn (1103,67 zł na jednego mieszkańca), ale aż ponad 52-krotnie mniej niż mieszkaniec potentata w naszym regionie – gminy Nadarzyn (8970,06 zł na jednego mieszkańca).

Na dnie stawki
Ranking „Europejska Gmina – Europejskie Miasto 2010” bierze pod uwagę nie tylko dotacje uzyskane przez samorząd. Liczy się wszystko, co uzyskały także inne podmioty działające na terenie gminy. To stawia Pruszków w jeszcze gorszym świetle. Oznacza bowiem, że z pozyskiwaniem funduszy pomocowych kiepsko radzi sobie nie tylko urząd miasta. Słabo starają się o nie także organizacje społeczne i przedsiębiorstwa. Ostatecznie Pruszków znalazł się na 2205. miejscu w skali kraju, uzyskując zaledwie 255,18 pkt. To sam dół stawki, w której sklasyfikowano 2478 miast i gmin. Ten fakt najlepiej pokazuje, że pozyskiwanie funduszy unijnych to słaba strona naszego samorządu oraz działających tu firm i organizacji pozarządowych. Marnym pocieszeniem jest fakt, że jeszcze większe powody do niepokoju ma Milanówek (2474. miejsce w skali kraju), którego od ostatniego miejsca w rankingu dzielą tylko cztery pozycje.

PRZECZYTAJ KOMENTARZ WYDAWCY WPR DO ARTYKUŁU

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.