Staliśmy się częścią życia mieszkańców regionu

Region

Czytelnicy mają właśnie w rękach setne wydanie WPR. Za kilka dni portal WPR24.pl obchodzi swoje pierwsze urodziny. Niedawno obchodziliśmy także pięciolecie działalności wydawnictwa. Grudzień to dla wydawnictwa WPR miesiąc szczególny.

Andrzej Rodys: Co zmieniło się od czasu pierwszego numeru WPR?

Maciej Skoczylas: Oj, praktycznie wszystko. Zaczynaliśmy w niewielkim pomieszczeniu na dziewiątym piętrze osiedlowego bloku. Na 24 mkw. znajdowała się redakcja, biuro reklamy, studio graficzne, magazyn i sala konferencyjna. Redaktor naczelny pisał teksty, robił korektę, odpowiadał za przygotowanie graficzne, łamanie i skład gazety. Wydawca gazety był też kolporterem i specjalistą ds. reklamy. Wszyscy zajmowali się wszystkim. Tak powstało kilkadziesiąt pierwszych numerów gazety.

Kiedy więc czasopismo o zasięgu miejskim zmieniło się w poczytny tygodnik regionalny?

Trudno wskazać konkretną datę. Rozwój gazety następował w sposób ciągły. Przez ostatnie trzy lata konsekwentnie zwiększaliśmy nakład gazety i jej zasięg. Szukaliśmy nowych punktów dystrybucyjnych, aby nasi czytelnicy mogli znaleźć WPR w pobliskim sklepie czy urzędzie. Dwukrotnie zmienialiśmy też cykl wydawniczy, najpierw z miesięcznika na dwutygodnik, a we wrześniu tego roku na tygodnik. W międzyczasie przeprowadziliśmy się do większej redakcji w centrum Pruszkowa. Obecnie zespół liczy 10 osób oraz kilku stałych współpracowników. Na obszarze powiatów pruszkowskiego i grodziskiego WPR ma największy nakład ze wszystkich gazet lokalnych. Myślę jednak, że za punkt zwrotny rozwoju gazety należy uznać moment, w którym uruchomiliśmy portal WPR24.pl.

Portal działa dopiero od roku. W krótkim czasie stał się dość popularny w naszym regionie. Jest nie tylko medium służącym przekazywaniu informacji, ale także forum wymiany poglądów czytelników. Skąd wziął się pomysł?

Kiedy rok temu uruchamialiśmy nasz serwis, na rynku brakowało portalu, w którym mieszkańcy mogliby znaleźć aktualne informacje o otaczającej ich lokalnej rzeczywistości. O tym, że jest nagła awaria i w ich domach nie będzie wody. O zepsutej ciężarówce, która zablokowała drogę i zakorkowała miasto. Analizując statystyki oglądalności, mogę śmiało stwierdzić, że WPR24.pl wypełnił tę lukę i stał się częścią życia mieszkańców naszego regionu. W ciągu tylko ostatniego roku portal zanotował ponad 2 miliony odwiedzin! Dla porównania oficjalny serwis miasta Pruszkowa w całym wieloletnim okresie funkcjonowania odwiedziło 1 milion 700 tys. osób.

Podczas ostatniej kampanii wyborczej WPR oskarżano o stronniczość polityczną. Co o tym sądzisz?

To tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że robimy dobrą robotę. Przyznam, że przez kilka tygodni przed wyborami uważnie śledziłem blogi i fora internetowe. Nie było dnia, kiedy nasza gazeta i portal nie były cytowane. Opinie były bardzo różne – od skrajnie negatywnych do bardzo pozytywnych. Nasze materiały wywoływały dyskusje. O konkurencyjnych portalach i gazetach nikt nie wspominał. A co do zarzutów o stronniczość polityczną, to nie da się uszczęśliwić wszystkich.

Według mnie gazetę można robić na dwa sposoby. Można wypracować sobie pewien schemat. Zrobić kilka krótkich relacji najważniejszych wydarzeń z ostatnich tygodni. Przyprawić to testem samochodu, poradami jak układać gres na tarasie, opisem imprezy kulturalnej, która odbyła się dwa tygodnie wcześniej, czy sprawozdaniem z meczu jednej z lokalnych drużyn. Też sprzed tygodnia. To wszystko trzeba jeszcze tylko zmieścić na ośmiu gazetowych stronach. Jeśli zostanie wolne miejsce, pomoże funkcja kopiuj-wklej z internetu. I tak od numeru do numeru.

Jest też druga koncepcja gazety, którą my przyjęliśmy tworząc WPR. Szukamy tematów ambitnych. Zadajemy pytania niewygodne. Patrzymy decydentom na ręce. Zdarza się, że wytykamy uchybienia. A przede wszystkim słuchamy czytelników. Taka koncepcja gazety niesie jednak za sobą pewne ryzyko. Można się pewnym kręgom narazić, szczególnie w okresie przedwyborczym. Co więc można zrobić, aby podważyć wiarygodność niewygodnego medium? Przypiąć łatkę polityczności, podważyć wiarygodność przypisując polityczną stronniczość. To jest oczywista linia obrony, kiedy brakuje merytorycznych argumentów. Generalnie uważam, że jest to naturalne i wpisane w naszą działalność. Problem widziałbym raczej, gdyby nasze materiały przechodziły bez echa. Zastanawiałbym się wtedy, czy nie zająć się czym innym.

Jakie WPR ma plany na przyszłość?

Przede wszystkim kolejne inwestycje w internet. Ostatni rok pokazał, że na WPR24.pl warto było wydać każdą złotówkę. Aktualnie kończymy prace nad nową wersją oprogramowania, która wkrótce pozwoli wdrożyć nowe możliwości funkcjonalne. Ale niech to zostanie niespodzianką dla czytelników.

Dziękuję za rozmowę i życzę kolejnej setki!

Ja również dziękuję. Dziękuję też naszym czytelnikom, że wytrwali z nami tyle czasu. Dziękuję wszystkim współpracownikom i przyjaciołom, bez których WPR nie byłby tym, czym jest.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.