Poprawa przez pogorszenie

Region

Pasażerowie narzekający na źle zorganizowaną w czasie remontów na stacjach Włochy i Ursus komunikację kolejową, dopięli swego. W porannym szczycie łatwiej dojadą do stolicy, w popołudniowym łatwiej z niej wrócą. Horror będą za to przeżywać ci, którzy w tym czasie podróżują w odwrotnych kierunkach.

W zmienionym rozkładzie jazdy Kolei Mazowieckich i Szybkiej Kolei Miejskiej, który obowiązuje od 20 października, priorytetem są pociągi jadące w porannych godzinach szczytu do stolicy, a w popołudniowym szczycie – z Warszawy. Podobnie było przez miniony miesiąc, ale pasażerowie skarżyli się, że pociągów w szczycie jest za mało. – Wzięliśmy pod uwagę te głosy i zwiększyliśmy liczbę pociągów szczytowych – poinformowano nas w biurze prasowym Kolei Mazowieckich. Podobnie zrobiła Szybka Kolej Miejska. Obecnie nie ma więc problemu z dotarciem rano do Warszawy i z popołudniowym powrotem ze stolicy.
Ktoś zyskał, ktoś stracił
W znacznie gorszej sytuacji znaleźli się jednak ci, którzy chcą w porannym szczycie dojechać z Warszawy do Pruszkowa, albo w przeciwnym kierunku w szczycie popołudniowym. Z powodu zmiany nieczynnego toru na odcinku Włochy – Milanówek (do tej pory zamknięty był tor w kierunku z Warszawy, obecnie – do Warszawy) i zwiększenia liczby pociągów szczytowych kursujących czynnym torem, mniej jest pociągów kursujących rano z Warszawy i po południu do Warszawy, które zatrzymują się w Pruszkowie i Piastowie. Część składów jadących do Warszawy omija te stacje (a także Ursus i Włochy), zjeżdżając w Milanówku na tory dalekobieżne i wracając na właściwe tory dopiero między Włochami a Warszawą Zachodnią i odwrotnie.
Ponad sześć godzin bez SKM
–  Odwołanie większej liczby pociągów SKM wynika z konieczności udostępnienia tras dla pociągów KM. Niestety, ze względu na zamknięcie torowisk nie można było tego zrobić inaczej – mówi Konrad Klimczak, rzecznik warszawskiego Zarządu Transportu Miejskiego.
Jednak ani rozkłady jazdy SKM, ani KM nie pozostawiają wielkiego wyboru. Z Warszawy Śródmieścia do Pruszkowa SKM jedzie o godz. 4.09, potem są dwa pociągi KM o godz. 4.16 i 5.18. 
Do godz. 8.50 nie jedzie w kierunku Pruszkowa żaden pociąg. Przerwa w kursowaniu SKM w kierunku Pruszkowa wynosi przeszło sześć i pół godziny.
W jeszcze gorszej sytuacji są osoby, które po południu chcą jechać do Warszawy. Od godz. 
13.42 do 18.58 nie ma żadnego bezpośredniego pociągu KM. SKM zaś nie kursuje w godz. 13.36 – 19.55.
 – Oczywiście dostrzegamy problem braku bezpośrednich połączeń z Pruszkowa do Warszawy. Jednak uruchomienie pociągu do Warszawy automatycznie spowodowałoby około 30-minutową lukę w odjazdach z Warszawy w kierunku Pruszkowa i doprowadziłoby do powstania kilkutysięcznego potoku pasażerskiego – dodaje Konrad Klimczak.
Podróż przez korki
Między godzinami 13.42 a 18.55 kursują tylko trzy pociągi wahadłowe do Ursusa. Dalej musimy przesiąść się w autobus ZS2, który prawie na pewno utknie w korku we Włochach na ul. Popularnej 
i w Al. Jerozolimskich. Przebudowa skrzyżowania Al. Jerozolimskich z ul. Łopuszańską oraz remont 
ul. Dźwigowej powodują bowiem, że korki w tym rejonie są obecnie większe niż zwykle.
Konrad Klimczak przekonuje, że rozkłady jazdy pociągów wahadłowych i autobusów ZS2 są zsynchronizowane. – Pasażerowie mają na przesiadkę 
5–8 minut – mówi. Jednak z rozkładów wynika, że po przyjeździe pociągiem do Ursusa, na autobus czekamy od 10 do 26 minut. Nieco lepiej jest w przeciwną stronę, kiedy przyjeżdżamy autobusem do Ursusa. Do odjazdu pociągu wahadłowego mamy wtedy 
9–14 minut. Linią ZS2 dojedziemy i tak tylko do Warszawy Zachodniej. Tu czeka nas kolejna przesiadka. Na taką podróż trzeba zarezerwować sobie przynajmniej dwie godziny.
Na razie bez zmian
Jak poinformowało nas biuro prasowe KM, na razie nie wiadomo, czy zmiany w tym rozkładzie jazdy będą możliwe. – Pasażerowie z Pruszkowa i Piastowa udający się po południu do stolicy przez najbliższy miesiąc muszą uzbroić się w cierpliwość – tłumaczy Klimczak. Piastowianie mają do dyspozycji jeszcze autobusy 
716 i 717, a mieszkańcy Pruszkowa – WKD.
  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.