Stara marka nowej marce?

Region

Do wyborów pozostał jeszcze miesiąc, a już członków i sympatyków niektórych komitetów ogarnęła przedwyborcza gorączka. Powszechnie wiadomo, że do wyborów nie staje się dla samej przyjemności kandydowania, a po to, aby je wygrać.

Aby osiągnąć wyborczy sukces konieczne są trzy elementy. Sprawny sztab wyborczy, rokujący kandydaci i skuteczna strategia. Cała reszta: programy wyborcze, spotkania i festyny, spoty, plakaty, ulotki, opowieści o czekającym nas rozwoju i dobrobycie, funduszach europejskich, obwodnicach, książętach mazowieckich i paszkowiankach oraz innych cudach na kiju są tylko dodatkową scenografią lub jak kto woli kiełbasą wyborczą.

Sztab wyborczy to miejsce, gdzie podejmuje się najważniejsze decyzje dotyczące osiągnięcia zamierzonego celu jakim jest wygranie wyborów. Głównym celem każdego sztabu jest spowodowanie, by kandydaci aspirujący do stołków wójtów czy burmistrzów albo mandatów radnych z ich list wyborczych, wypadli lepiej niż kandydaci innych sztabów. Sposobów na osiągniecie wyborczego sukcesu jest wiele, ale generalna strategia polega na tym, aby na naszych listach znalazły się nazwiska kandydatów, którzy w lokalnych środowiskach są rozpoznawalni i znani większości elektoratu, a ich kandydowanie nie budziło powszechnego społecznego sprzeciwu. Dlatego już kilka miesięcy przed wyborami trwało polowanie na lekarzy, dyrektorów szkół, nauczycieli, działaczy sportowych. Każda lista powinna mieć tzw. lokomotywę (a jeszcze lepiej dwie) czyli kandydata, który zdobędzie taką ilość głosów, że zaistnieje szansa na uzyskanie premii w postaci dodatkowego mandatu dla kandydata, który uzyskał relatywnie słabszy wynik.

Sprawnie działający sztab powinien być przygotowany także do prowadzenia działań neutralizujących zamierzenia innych sztabów. Najprostszym zabiegiem jest domalowanie pejsów na plakatach wyborczych konkurencji. Nieco trudniejsze, ale możliwe do zrealizowania jest zaklejenie cudzego plakatu własnym, a jeśli to nie jest możliwe zamalowanie nazwiska i hasła wyborczego kontrkandydata. Żartuję? Wręcz przeciwnie. Tak potraktowany został billboard z hasłem: „Pruszków – nowa marka” kandydata na Prezydenta Pruszkowa Wojciecha Gawkowskiego. Co więcej, rzecz miała miejsce w jednym z centralnych punktów miasta w biały dzień. Sprawcy póki co, pozostają nieznani…

Powiecie Państwo, że to działanie prymitywne i wbrew prawu? Zgadzam się, ale jakże skuteczne.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.