Na ratunek docierają z przeszkodami

Region

Źle zaparkowane samochody, słupki, zbyt wąskie uliczki – służby ratunkowe muszą pokonać wiele przeszkód, aby szybko i sprawnie dotrzeć do osób wymagających pomocy.

Kilka miesięcy temu opinią publiczną wstrząsnęła informacja, że w swoim mieszkaniu na warszawskim Bemowie na atak serca zmarła 42-letnia kobieta. Pomimo tego, że karetka pogotowia ratunkowego przybyła w ciągu 7 minut od wezwania, to aż 23 minuty zajęło kierowcy przedostanie się do mieszkania poszkodowanej przez wąskie, osiedlowe uliczki. W tym czasie pacjentka zmarła. Czy takie zdarzenia muszą mieć miejsce? I jak to wygląda u nas w regionie?

– My również czasami musimy pokonać wiele przeszkód, zanim uda nam się dotrzeć do pacjentów – mówi Grzegorz Riemer, dyrektor pogotowia ratunkowego w Grodzisku Maz. Z jego opowiadań wynika, że jedną z większych bolączek są domy nieoznaczone numerami, szczególnie na wsiach. – Najgorzej jest, gdy nie znamy rejonu, jest noc, pada deszcz a numery domów są nieoświetlone albo nie ma ich w ogóle – dodaje. Inne przeszkody również bywają trudne do pokonania. Zdarzyło się, że musieli wyrywać osiedlowy płotek, innym razem trzeba było piłą ścinać drzewo.

Prawdziwą bolączką służb ratowniczych w miastach są zbyt wąskie dojścia do budynków, a w zimie – nieodśnieżone lub pokryte lodem chodniki. Problemem są także zbyt wąskie korytarze na klatkach schodowych, co utrudnia użycie noszy. – Pacjent, który powinien być przetransportowany na noszach musi być zniesiony na specjalnych płachtach – mówi Riemer.

Pani Małgorzata, mieszkanka pruszkowskiego śródmieścia nie najlepiej wspomina przeniesienie jej na płachtach: – Miałam wrażenie, jakby kręgosłup miał mi się złamać w pół, że nie wspomnę już o niewygodzie – opowiada.

Jednak największym problemem dla służb ratunkowych są zbyt wąskie ulice często pozastawiane nieprawidłowo zaparkowanymi samochodami po obu stronach drogi. – Samochody parkowane są dosłownie wszędzie – twierdzi dyrektor Riemer. – Najgorzej pod tym względem jest w centrum Grodziska, na deptaku, w rejonie ul. Zondka i na osiedlu XX lecia – żali się dyrektor grodziskiego pogotowia.

Problem niewłaściwego parkowania, oraz samochodów blokujących dojazd służbom ratowniczym doskonale zna również kpt. Karol Kroć, rzecznik pruszkowskiej straży pożarnej. – Jednym z istotnych utrudnień ograniczających dostęp do obiektów dla straży pożarnej jest ciągle wzrastająca liczba samochodów, powodująca wzrost ilości źle zaparkowanych pojazdów. Dzieje się tak najczęściej w miejscach wzmożonego ruchu ulicznego, w obrębie centrów handlowych, szkół, osiedli mieszkaniowych, czyli wszędzie tam, gdzie brakuje odpowiedniej ilości miejsc parkingowych – mówi Kroć.

Postanowiliśmy sprawdzić, czy przedstawiciele pogotowia ratunkowego i straży pożarnej nie przesadzają i czy rzeczywiście problem ze źle zaparkowanymi samochodami jest tak nagminny. W tym celu udaliśmy się do centrum Pruszkowa. Tuż przy ul. Kraszewskiego, Prusa i Kościuszki w ciągu 20 minut naliczyliśmy aż 13 nieprawidłowo zaparkowanych samochodów! Nie lepiej jest przy ulicach: Kubusia Puchatka i Wojska Polskiego.
Administratorzy starają się walczyć z plagą samochodów zaparkowanych np. na wewnętrznych drogach osiedlowych: – Zdajemy sobie sprawę z problemów służb ratowniczych w dotarciu do poszkodowanych, jednak i nas czasem ten problem po prostu przerasta. Faktem jest, że miejsc parkingowych wszędzie jest za mało, ale to, co się dzieje obecnie, to jest wolna amerykanka. Mieszkańcy parkują samochody, gdzie chcą, a my jesteśmy właściwie bezradni wobec tego procederu – usłyszeliśmy od pracowników administracji os. Śródmieście Pruszkowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

Jakiś czas temu weszła w życie ustawa o parkingach i drogach osiedlowych, które do tej pory nie były objęte przepisami kodeksu drogowego. Jest więc szansa, że sytuacja wkrótce się zmieni i skończy się bezkarność kierowców niefrasobliwie zastawiających drogi dojazdowe.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.