Treningowe boisko Znicza do poprawy

Region

Termin oddania do użytku nowych boisk w kompleksie Znicza mijał już kilkakrotnie. Kiedy obiekty były gotowe, okazało się, że na większym z dwóch boisk wykonawca ustawił metalowe barierki zbyt blisko linii bocznej. Przepisy nakazują, by wszelkie elementy stałe znajdowały się przynajmniej 3 metry od linii wyznaczającej boisko.

Najpierw na przeszkodzie, by ukończyć boiska w terminie stanęła długa i śnieżna zima. Później pojawiły się problemy z instalacją elektryczną i czerwcowy termin nie został dotrzymany. Jeszcze w czerwcu wiceprezydent Pruszkowa Andrzej Kurzela zapewniał, że prace nie potrwają dłużej niż do końca sierpnia. Mamy połowę września, a z boisk nadal korzystać nie można. Ich odbioru nie dokonał Mazowiecki Związek Piłki Nożnej.

Barierki za blisko

W kompleksie obiektów Znicza znalazły się dwa nowe boiska treningowe. Jedno mniejsze, od strony Al. Jerozolimskich i drugie większe, od strony ul .Torfowej. To większe powstało z myślą o centrum pobytowym na Euro 2012. Obiekty wybudowano, ale nadal nie są gotowe do użytku.

Tym razem powodem opóźnienia jest błąd w ustawieniu metalowych barierek wzdłuż linii bocznej boiska od strony ul. Torfowej. Przepisy nakazują, by wszelkie elementy stałe znajdowały się minimum 3 m od linii wyznaczających boisko. W przypadku większego boiska stanęły one znacznie bliżej – około 1,5 m. Wyjściem z sytuacji, jak sugeruje Andrzej Kurzela, byłoby przesunięcie linii wyznaczających boisko w przeciwnym kierunku, ale wtedy oba boiska znalazłyby się zbyt blisko siebie. Można by też zmniejszyć wymiary boiska, ale to z kolei spowodowałoby, że nie mogliby na nim trenować piłkarze, którzy przyjadą do nas na Euro 2012. Inwestując w budowę boisk, miasto chciało mieć taki obiekt, z którym można ubiegać się o status centrum pobytowego na Euro. Jak twierdzą władze miasta, gdyby chodziło tylko o piłkarzy Znicza, to takie zmniejszone boisko byłoby wystarczające.

Trzeba poprawić

Nie chodzi tu jednak tylko o piłkarzy Znicza. By boisko mogło służyć do treningu reprezentacji, które przyjadą do Warszawy na Euro 2012, musi spełniać wymogi UEFA, m.in. mieć wymiary 105 x 68 metrów, oraz mieć też co najmniej jedną trybunę dla mediów i widzów, oddzieloną od płyty boiska. Trybunę wybudowano, ale to właśnie jej oddzielenie od płyty w postaci metalowych barierek znalazło się za blisko linii bocznej boiska. – Nasze stanowisko jest twarde. Chcemy mieć takie boisko, jakie zamówiliśmy – mówi wiceprezydent Kurzela. – Wykonawca musi to poprawić na własny koszt – dodaje.

Kto jest winny?

Boiska wykonała spółka Polcourt, specjalizująca się w projektowaniu, budowie, renowacji i konserwacji obiektów sportowych. Do tej pory wybudowała wiele obiektów sportowych na terenie całego kraju, m.in. kilkadziesiąt boisk Orlik.

– Firma wykazała się doświadczeniem w budowie takich obiektów. Między innymi, dzięki temu wygrała przetarg. Od takiego wykonawcy można oczekiwać, że wybuduje taki obiekt, jakiego oczekujemy – dodaje Andrzej Kurzela. Zdaniem wiceprezydenta, wina za błąd jest rozłożona pomiędzy geodetę, projektanta i wykonawcę – Nie chcemy dochodzić, kto zawinił. Nas interesuje końcowy efekt – informuje Kurzela.

Efekt jest taki, że na niemal gotowym boisku wykonawca musi teraz rozebrać metalowe barierki i przesunąć je w stronę trybuny. Problem polega jednak na tym, że barierki znalazły się dokładnie w linii, gdzie kończy się murawa. Trzeba będzie zatem skuć betonową nawierzchnię i wykonać jeszcze kawałek płyty boiska.

Ostateczny termin

Andrzej Kurzela informuje, że ostateczny termin, który miasto postawiło wykonawcy, to 21 września. – Oczekujemy, że do tego czasu błędy zostaną usunięte. Jeśli nie, wykonawca będzie musiał zapłacić karę – mówi.

Wykonawca, firma Polcourt zapewnia że zdąży z poprawkami w terminie. Jej prezes Marek Piotrowicz nie chciał rozmawiać na temat, kto jest winien błędu. – Nie ma co się rozwodzić nad tym, kto zawinił – powiedział Piotrowicz. – Jest coś do zrobienia i trzeba to zrobić – dodał.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.