Nowa linia WKD najwcześniej za 7 lat

Region

Najprawdopodobniej jeszcze w październiku zostanie podpisane porozumienie gmin Raszyn, Nadarzyn, Żabia Wola, Radziejowice i Mszczonów w sprawie budowy nowej linii kolei dojazdowej. Na sesjach rad gmin we wrześniu i październiku mają zostać podjęte uchwały intencyjne w tej sprawie. Pomysł budowy nowej linii kolejki, choć jeszcze odległy, staje się coraz bardziej realny.

Według intencji samorządów Raszyna, Nadrzyna, Radziejowic, Żabiej Woli i Mszczonowa, nowa linia kolejki, nazywanej już nową WKD, ma przebiegać wzdłuż planowanej trasy S8 (obecnie trasa katowicka) przez teren wszystkich pięciu gmin.

Jak informuje wicewójt Raszyna Mirosław Chmielewski, pierwotny plan zakładał tylko wybudowanie kolejki pomiędzy Raszynem a Mszczonowem. – Na to nie mogliśmy się zgodzić – mówi Mirosław Chmielewski. – Co zrobimy z tą masą ludzi, która będzie wsiadać i wysiadać w Raszynie?

Nowa linia kolejki musi być połączona z dotychczas istniejącymi, albo przez Michałowice z Warszawską Koleją Dojazdową, albo z linią kolejową na Okęcie.

To dlatego do rozmów planowano włączyć także Michałowice. Jednak na razie ta gmina nie będzie uczestniczyć we wstępnych pracach nad projektem. – Najważniejsze jest studium wykonalności inwestycji na odcinku wzdłuż trasy katowickiej – argumentuje wójt Michałowic Krzysztof Grabka. – Jeśli okaże się, że tam da się poprowadzić linię kolejową, to dopiero wówczas będziemy myśleć o połączeniu z Raszyna przez Michałowice lub Okęcie.

Zdążyć przed S8

Pomysł budowy kolejki jest możliwy do realizacji dzięki temu, że opóźniają się prace przy budowie tras S7 (trasa krakowska), S8 (trasa katowicka), oraz obwodnicy Raszyna (drogi Salomea – Sękocin). Gdyby Naczelny Sąd Administracyjny na początku ubiegłego roku nie uchylił wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, oddalającego skargi mieszkańców na decyzję lokalizacyjną odcinka Salomea – Sękocin, to dziś byłoby za późno, by myśleć o budowie nowej linii kolei dojazdowej.
Obecnie rozpoczęcie budowy tej drogi planowane jest na 2014 r. Jest więc możliwość uwzględnienia przebiegu linii kolejowej. – Jesteśmy świeżo po uchwaleniu studium zagospodarowania – mówi wicewójt Nadarzyna Agnieszka Kuźmińska. – Zarezerwowaliśmy miejsce na kolejkę. Teraz będziemy lobbować za linią kolejową, żeby zdążyć przed budową S8.

Komunikacja na szyny

Samorządowcy nie mają wątpliwości, że budowa kolejki z Warszawy przez Raszyn do Mszczonowa to konieczność.

– Szczególnie zyska na tym Raszyn, ale nie tylko. Dla wszystkich gmin będzie to znaczne ułatwienie dojazdu do Warszawy – mówi Kuźmińska.

Dotychczas komunikacja publiczna na tym kierunku odbywa się wyłącznie autobusami, a więc i tak bardzo zatłoczonymi drogami z wąskim gardłem w Raszynie. Gdyby główny ciężar zbiorowej komunikacji został przeniesiony na szyny, spowodowałoby to znaczne rozładowanie korków na drogach. – W tym celu jesteśmy w stanie poświęcić dużo miejsca na parking w systemie „Parkuj i Jedź” w Raszynie – dodaje wicewójt Chmielewski.

– Kolejka do Mszczonowa to także szansa na promocję tutejszych term – mówi Teresa Koszulińska, naczelnik Wydziału Rozwoju Gospodarczego Urzędu Gminy Mszczonów.

Ten niedawno wybudowany, unikalny w skali kraju ośrodek, choć leży tak blisko Warszawy, na razie nie jest tłumnie odwiedzany przez mieszkańców stolicy. Jedną z przyczyn jest to, że poza własnym samochodem w zasadzie nie ma tu jak dojechać.

Skąd pieniądze?

Na początek trzeba będzie przeprowadzić studia wykonalności inwestycji. – Będziemy to robić w ramach budżetów gminnych – informuje Chmielewski.

Samej inwestycji siłami gmin zrealizować się nie da. – Dopiero gdy będziemy mieli podpisane porozumienie, możemy wyjść z pomysłem na zewnątrz, czyli marszałka województwa, czy Głównej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad – dodaje wicewójt Kuźmińska. Jej zdaniem, wówczas będzie można rozpocząć zabiegi o wpisanie inwestycji na listę priorytetów dla Mazowsza i starać się o finansowanie jej z funduszy unijnych.

– Trudno na razie mówić, kiedy linia kolejki powstanie, ale na to, by rozpocząć inwestycję przed 2013 r. szans nie ma – mówi Teresa Koszulińska. Prawdopodobnie nie stanie się to nawet przed 2015 r. – Myślę, że termin siedmiu lat jest wariantem optymistycznym – dodaje wicewójt Chmielewski.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.