Deweloper znów blokuje ulicę

Region

Firma deweloperska Graw-Bud-Lokal S.A. znów utrudnia życie mieszkańcom pruszkowskich Malich i michałowickich Reguł. Kilka dni temu ponownie zablokowała przejazdy przez ulice łączące obie miejscowości.

Mieszkańcy są oburzeni ponownym blokowaniem drogi przez dewelopera. – Od kilku dni mieszkamy niby w tym samym miejscu, tuż pod Warszawą, ale nagle jakby znacznie dalej od cywilizacji – mówi Tomasz Łuczyński z ul. Zielonej. – Do najbliższej utwardzonej drogi mamy teraz zamiast kilkudziesięciu metrów prawie 1,5 km jazdy dziurawą drogą szutrową – dodaje.

Mieszkańcy zgadzają się z władzami gminy, że nie można akceptować cwaniactwa, ale oczekują od wójta podjęcia zdecydowanych działań. – W gronie sąsiadów jesteśmy zgodni, co do tego,że gmina nie powinna się poddać temu szantażowi – potwierdza Ewa Wilowska, sąsiadka z ul. Zielonej. – Byłoby błędem, gdyby władze gminy uległy Graw-Budowi. Oznaczałoby to, że nasze podatki zamiast na zabezpieczenie potrzeb obywateli poszłyby na zaspokojenie pazerności dewelopera – mówi rozgoryczona.

Chcą zmusić gminę

– Negocjacje z deweloperem ciągną się od lat. Od samego początku firma chciała zrobić dobry interes próbując sprzedać ulicę gminie– mówi Krzysztof Grabka, wójt Gminy Michałowice. – Kłopot w tym, że te wygórowane żądania mają się nijak do rzeczywistości – dodaje. Ogólnie przyjętą normą jest, że deweloper po ukończeniu inwestycji przekazuje ulice osiedlowe gminie za przysłowiową złotówkę, aby pozbyć się kłopotów związanych z utrzymywaniem tych dróg. – W tym konkretnym przypadku mamy do czynienia z próbą wyłudzania od nas znacznych pieniędzy za ulicę zrobioną tak niefachowo, że praktycznie trzeba by ją w całości budować od nowa – mówi Grabka. Według opinii wójta sytuację utrudnia też fakt, że prezes Graw-Bud-u, Waldemar Siwik, do negocjacji specjalnie skory nie jest.

Trochę historii

O burzliwej historii ul. Czarnieckiego pisaliśmy już w ubiegłym roku, gdy pojawiły się pierwsze blokady. Firma Graw-Bud-Lokal próbowała pobierać od mieszkańców opłaty  za przejazd przez należącą do niej drogę. Ta sama firma, która wcześniej z wielokrotnym naruszeniem prawa wybudowała osiedle, po czym dla uniknięcia odpowiedzialności i ciążących zobowiązań, postawiła się w stan likwidacji. Sprzedaży wybudowanych mieszkań właściciele Graw-Budu dokonali już pod szyldem kolejnej założonej przez siebie spółki, którą natychmiast po tym również zlikwidowali. Finalnie udało się jednak doprowadzić do odblokowania drogi.

Powrót do przeszłości

Do tematu postanowili wrócić po 6 latach, gdy okazało się, że wierzyciele już zrezygnowali ze swoich roszczeń, a w procesie likwidacji nie udało się spieniężyć na ich korzyść własności gruntu pod ulicą Czarnieckiego. Następcy Graw-Budu wymyślili, że można na tym fakcie dodatkowo zarobić.

Pierwszy pomysł polegał na próbie wyłudzenia od mieszkańców Czarnieckiego opłat za „utrzymanie ulicy”. Dla uwiarygodnienia żądań firma rozpoczęła, kabaretowy wręcz remont nawierzchni, w ramach którego zatrudnieni „fachowcy” praktycznie zdemolowali jezdnię na odcinku ok. 200 metrów, układając ją ponownie w sposób jeszcze bardziej nierówny i dziurawy, niż było to zrobione poprzednio.
Gdy mieszkańcy osiedla widząc remontowe dokonania firmy zagrozili podaniem dewelopera do sądu za zniszczenie ulicy, ten postanowił zmienić front.

Znów to samo

Obecna blokada uliczek zaskoczyła wszystkich okolicznych mieszkańców, a do ustawienia zapór posłużyły ogromne, betonowe płyty drogowe wyrwane z drogi, z łącznika dojazdowego do ul. Zielonej. Uderzenie skierowane jest wyraźnie przeciwko urzędowi gminy w Michałowicach. Utrudniając lokalne warunki życia mieszkańcom Graw-Bud chce wymusić na gminne, by ta wykupiła drogę.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.