Czy w Pruszkowie będzie izba wytrzeźwień?

Region

O tym, że w Pruszkowie jest problem z osobami nadużywającymi alkohol nie trzeba nikogo przekonywać. Jedni piją w  miejscach publicznych, takich jak parki i skwery. Inni w zaciszu czterech ścian. Gdy zaczynają utrudniać życie mieszkańcom, domownikom czy sąsiadom często interweniuje policja. Funkcjonariusze nie kryją, że w blisko 55 tys. mieście przydałaby się izba wytrzeźwień.

Obecnie jeśli funkcjonariusze zatrzymają osobę będącą pod wpływem alkoholu, która popełniła jakieś wykroczenie, muszą się nieco nakombinować co z nią zrobić. Pół biedy, kiedy policyjna interwencja zakończy się odwiezieniem delikwenta do domu. Inna możliwość to, osadzenie go do wytrzeźwienia w areszcie komendy pruszkowskiej znajdującej się w Piastowe. W tej znajdującej się przy ul. Kraszewskiego aresztu  bowiem nie ma. Powód? Problemy lokalowe. Zaś, gdy areszt jest przepełniony policjanci szukają miejsca w aresztach ościennych miejscowości lub w Warszawie.

Mł. insp. Waldemar Perdion, komendant pruszkowskiej policji nie kryje, że takie kursy zabierają czas i generują koszta. Wspomina też, że jakiś czas temu, choć niezobowiązująco, ale mówiło się w starostwie o utworzeniu w Pruszkowie izby wytrzeźwień. – Z tego co wiem, to ościenne powiaty również były zainteresowane takim rozwiązaniem –  dopowiada komendant.

Robocze rozważania nad tym problemem i propozycję utworzenia takiego miejsca np. w tworkowskim szpitalu potwierdza Andrzej Kurzela, wiceprezydent Pruszkowa. – Faktyczne w nieobowiązującej rozmowie ze starostwem wspominaliśmy o pomyśle utworzeniu w Pruszkowie izby wytrzeźwień. Myślę, że temat nadal jest otwarty – mówi wiceprezydent Kurzela. Zapytany dlaczego pruszkowska policja nie ma jak kiedyś podpisanej umowy na usługi z warszawską izbą wytrzeźwień, włodarz nie kryje, że chodzi o pieniądze. – Warunki jakie nam zaproponowano były nie do przyjęcia przy finansach publicznych. Nie mówiąc już o tym, że często osoby, które tam trafiały, były niewypłacalne i obciążenie szło na nas – dopowiada wiceprezydent.

Rzeczywiście, powiat analizował w 2007 roku zasadność, potrzeby i możliwości powstania w powiecie pruszkowskim izby wytrzeźwień. Prowadzono nawet rozmowy z dyrekcją Mazowieckiego Specjalistycznego Centrum Zdrowia im. prof. J.Mazurkirwicza, oraz komendantem miejscowej policji. Po dokładnej analizie potrzeb i kosztów związanych z utworzeniem izby zgodnie z wymogami jakie określa rozporządzenie ministra zdrowia, zrezygnowano z jej tworzenia.

Lidia Rudzka, dyrektor tworkowskiego szpitala potwierdza, iż szpital wyraził chęci uczestnictwa w tworzeniu takiej placówki na swoim terenie. Jednak nie typowej izby wytrzeźwień, tylko specjalnego oddziału. – Chodzi o kompleksowe działanie. Od detoksykacji z każdego poziomu upojenia alkoholowego, wspomaganego procesu trzeźwienia, po leczenie oraz opiekę psychologa również rodzinom w których jest osoba cierpiąca na chorobę alkoholową, mówi dyr. Rudzka.

Policyjne dane z ostatnich siedmiu miesięcy pokazują jednak, że  izba wytrzeźwień w Pruszkowie jest potrzebna.  Od początku roku do 1 sierpnia pruszkowscy policjanci zatrzymali 142 osoby w stanie nietrzeźwym. Aż 113 z nich trafiło do aresztu komendy powiatowej w Pruszkowie do wytrzeźwienia. Koszt takiego pobytu to 200 zł. Pieniądze te trafiają na konto Komendy Stołecznej Policji.       

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.