Co dalej z grodziskim parkiem rozrywki?

Region

Na początku lutego br. podczas debaty publicznej nad kierunkami zagospodarowania przestrzennego gminy burmistrz Grodziska oświadczył, że prowadzone są rozmowy na temat możliwości powstania na terenie gminy wielkiego parku rozrywki. Informacje ze względu na poufność negocjacji były niezwykle lakoniczne. Bardziej szczegółowe miały pojawić się za kilka miesięcy. Nie pojawiły się.

Już pół roku temu publikowaliśmy informacje dotyczące planów zrealizowania w okolicach Grodziska Mazowieckiego imponującego, największego w Polsce, a prawdopodobnie również tej części Europy  parku edukacyjno-rozrywkowego. Pomysłodawcą i inwestorem przedsięwzięcia jest jedno z zagranicznych konsorcjów, działających od kilkunastu lat w szeroko pojętej branży rozrywki.

Choć rozważane były inne konkurencyjne lokalizacje w okolicach Bolimowa, Jaktorowa, Błonia a nawet Modlina, to ulokowanie inwestycji w okolicach Grodziska było najbardziej prawdopodobne ze względu na bliskość stolicy oraz możliwość włączenia obiektu w powstającą sieć infrastruktury drogowej. Kompleks miał powstać w północnej części gminy, przy zjeździe z autostrady A2, w pobliżu węzła Tłuste.

Projekt przewidywał połączenie kilku elementów. Edukacji, rozrywki i rekreacji oraz bazy noclegowej w postaci kompleksu hotelowego, spa i restauracji. Wielkością i rozmachem przyćmiewa wszystko, co do tej pory udało się zrealizować w naszej części Europy. Obiekty o charakterze  edukacyjnym miały powstać z wykorzystaniem najnowszych osiągnięć nauki.

Przykładem jest projektowane interaktywne orbitarium i obserwatorium astronomiczne, w którym zwiedzający mogliby poznawać i przyswajać wiedzę z dziedziny astronomii i kosmosu, prezentowaną w sposób niezwykle realistyczny w technologii trójwymiarowej. W części sportowo-rekreacyjnej znaleźć się miały nie tylko urządzenia służące zabawie i wypoczynkowi, a również obiekty przeznaczone dla miłośników aktywnego spędzania czasu, a nawet uprawiania sportów ekstremalnych. Jedną z atrakcji miał być siedmiokilometrowy tor do canyoningu wysokogórskiego, czy ścianki wspinaczkowe.

Inwestycja w skali makro

O skali przedsięwzięcia świadczy fakt, że koszty realizacji tylko pierwszego etapu projektu określone zostały na ok. 600 mln euro. Licząc wg aktualnego kursu walut, to około 2,6 mld złotych! Aby lepiej zobrazować wysokość inwestycji, to mniej więcej tyle, ile wyniósłby łączny dochód Grodziska przez najbliższe 21 lat.

Park rozrywki zajmowałby powierzchnię 550 hektarów, czyli prawie połowę powierzchni Grodziska, a docelowo miałoby znaleźć w nim zatrudnienie 2 tys. osób. Jakie znaczenie miałoby istnienie takiego obiektu dla rozwoju nie tylko samego Grodziska, ale i regionu Zachodniego Mazowsza nie sposób przecenić.  Niestety, droga do jego realizacji wydaje się być trudna i dość daleka. Co więcej, entuzjazm inwestora studzi szereg nakładających się na siebie i komplikujących sytuację czynników.

Będą drogi, będzie park

Nasz rozmówca, reprezentujący inwestora, który na tym etapie nie życzył sobie ujawnienia nazwiska, powiedział nam, iż głównym powodem hamującym powstanie kompleksu jest brak perspektyw na racjonalne rozwiązanie problemów komunikacyjnych w tym rejonie. Obiekt tej wielkości musi być włączony w sieć infrastruktury drogowej w taki sposób, aby z jednej strony zapewniał dogodny dojazd tysiącom odwiedzających go gości, z drugiej zaś nie powinien komplikować życia stałym mieszkańcom regionu.

To już nie tylko autostrada A2 i możliwość zjazdu z niej do obiektu. Problem polega na tym, że istniejąca sieć dróg nie jest wystarczająca, a ich przepustowość, a raczej jej brak uniemożliwia korzystanie z nich w sposób cywilizowany. Impas w planach budowy dróg skutecznie blokuje rozpoczęcie drugiego, roboczego etapu uzgodnień umożliwiających start inwestycji. Na tą sytuację nałożył się kryzys w budżecie marszałka województwa. To właśnie decyzje dotyczące sieci drogowej są w przeważającej mierze w gestii samorządu wojewódzkiego. Na decyzję o czasowym zawieszeniu rozmów wpływ miała też trudna sytuacja w kraju spowodowana powodziami oraz katastrofa smoleńska. Nie był to właściwy i odpowiedni czas do prowadzenia tego typu negocjacji.

Aby podjąć dalsze rozmowy sytuacja musi się unormować. Inwestor nie wycofuje się z projektu, natomiast zmuszony jest na pewien okres zawiesić rozmowy. Ponownie ruszą one najwcześniej po wyborach samorządowych.

Zamiast posłowia

Inwestycja tej wielkości wymaga wielu uzgodnień nie tylko na szczeblu samorządowym, gminnym czy wojewódzkim, ale również rządowym. Pozyskanie niezbędnej wielkości terenu wiąże się również z możliwością zakupu jego części od skarbu państwa i od właścicieli prywatnych. Do tego konieczna jest wola i zgoda, i wojewody, i kilku właściwych ministerstw. Na tym poziomie rozmowy są prowadzone. Co z nich wyniknie? Czy istnieje realna szansa na to, by w okolicach Grodziska powstał najnowocześniejszy w Europie kompleks edukacyjno-rozrywkowy na miarę XXI wieku?

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.