Ciężarówki mogą zablokować węzeł Łopuszańska

Region

Zanosi się na to, że budowany węzeł na skrzyżowaniu Alei Jerozolimskich i ul. Łopuszańskiej aż do roku 2012 nie rozwiąże problemu korków w tym miejscu.

„Już za rok skrzyżowanie bez korków” zatytułowaliśmy miesiąc temu (WPR 81) nasz artykuł prezentujący wizualizację nowoczesnych rozwiązań budowanego właśnie węzła „Łopuszańska”. Jednak wiele wskazuje na to, że nowy węzeł nie rozwiąże, przynajmniej na razie problemu korków.

Korki zapewne będą się tworzyć, przynajmniej przez pierwszy rok, na pasach skrętu z Alei od strony Warszawy w ul. Łopuszańską. Obecnie blokuje je ruch tranzytowy z północy na południe kraju. Kolejka samochodów, w przeważającej części ciężarowych TIR-ów, sięga tu często kilkuset metrów.

Nowy węzeł nie zlikwiduje problemu korków, bo… taka sytuacja nie była brana pod uwagę. Dla projektantów, problem z założenia nie istniał, ponieważ cały tranzyt miały przejąć budowane „w tym samym czasie” trasa Salomea-Wolica i Południowa Obwodnica Warszawy.

Skręt ten zaprojektowano więc jako zwykłe rondo dla obsługi ruchu lokalnego, i to z priorytetową funkcją z Łopuszańskiej na wprost, dla obsługi dzielnicy Włochy.

Węzeł zostanie oddany w maju 2011 r. i już wiadomo, że znacznie wyprzedzi trasy alternatywne przeznaczone dla tranzytu. Południowa Obwodnica Warszawy ma być gotowa rok później, w czerwcu 2012 r, a Trasa Salomea-Wolica dopiero w roku 2014. Jeśli nie powstanie jakiś plan awaryjny dla
rozwiązania tej sytuacji, to co najmniej przez rok grozi nam korkowanie się ronda w nowym węźle.

– Nie ma planu awaryjnego – mówi Agata Choińska, rzecznik Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych w Warszawie.  – Węzeł był projektowany dla ruchu docelowego nie przewidującego tego tranzytu. Zmieniającymi się terminami realizacji tras komunikacyjnych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad my także jesteśmy zaskakiwani – tłumaczy.

Obawy o płynność ruchu na rondzie nowego węzła podzielają niezależni specjaliści komunikacyjni. – Nie było ono projektowane z myślą o obsługiwaniu innych obciążeń, poza lokalnych – mówi Łukasz Oleszczuk ze Stowarzyszenia Integracji Stołecznej Komunikacji SISKOM. Podkreśla, że zastosowany system lewoskrętów daje możliwość obsłużenia większych obciążeń, niż tylko ruch lokalny, ale płynności ruchu w godzinach szczytu nie zapewni. – Na szczęście węzeł południowej obwodnicy z Aleją Krakowską daje gwarancję przejęcia tego ruchu przez POW w momencie jej uruchomienia. Utrudnienia mogą więc potrwać mniej więcej rok – dodaje.

Dla mieszkańców Raszyna i Okęcia nie jest to dobra wiadomość. Budowa głównego odcinka Trasy Salomea-Wolica, która ma odciążyć Aleje Krakowską od tranzytu i doprowadzić go do POW w węźle Opacz – przesunęła się dopiero na rok 2014.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.