Kranówka nie smakuje pruszkowianom

Region

Do studni oligoceńskich każdego dnia ustawiają się kolejki mieszkańców Pruszkowa. Powodem jest, jak twierdzą, niezdatna do picia woda w kranie.

Park Potulickich, środek dnia. Z samochodu wychodzi starszy mężczyzna. Otwiera bagażnik i wyciąga dwa kilkulitrowe, plastikowe baniaki. Mężczyzna podchodzi do źródełka i nabiera do nich wodę. Pytany dlaczego to robi, odpowiada, że woda w kranie jest niesmaczna. – Mamy tutaj wodę warszawską, która jest chlorowana, co zmienia jej smak. Tu na miejscu nie ma jak jej oczyścić – dodaje. Pani Anna, która również przyszła do źródełka podkreśla, że za wodę w Pruszkowie trzeba zapłacić więcej niż w Warszawie. – Ja mieszkam na Prusa, tam nikt nie bierze wody z kranu, tyle co do mycia.

Kolejki po oligocenkę

Nie mija kilka minut, a do studni przybywają inne osoby. Dwie dziewczyny z litrowymi butelkami, Pan na rowerze z bagażnikiem wypełnionym baniakami, matka z dziećmi. Co chwila przyjeżdżają samochodami mieszkańcy, napełniają baniaki i odjeżdżają.

– Woda oligoceńska nie jest idealna, ale jest o wiele lepsza niż miejska. Ta w kranie ma bardzo dużo żelaza – mówi jeden z oczekujących na zaczerpnięcie źródlanej wody. – Woda z kranu jest ohydna, nie da się jej pić. Gdybym mogła, nawet bym się w niej nie myła – opowiada matka z trójką dzieci. Dodaje, że wystarczyło tylko, że wyjechała z dziećmi z Pruszkowa na tydzień, a już po czterech dniach skóra jej córki o wiele się poprawiła.

Wszyscy użytkownicy źródełka podkreślają, ze gdyby wody oligoceńskiej nie było, kupowaliby wodę w sklepach. – To nie jest tak, że ja piję oligoceńską, bo jest lepsza. Piję, bo tylko ona się do tego nadaje – mówi pracownica jednego z pruszkowskich sklepów.

Kranówka jest niesmaczna?

Stan wody miejskiej to nie tylko problem mieszkańców osiedli wokół Parku Potulickich. Na jej jakość narzekają również mieszkańcy wielu oddalonych dzielnic. Również oni, kilka razy w tygodniu jeżdżą do źródeł napełniać zbiorniki tak, aby wody wystarczyło im na kilka dni.

Natalia Drozdowska kierownik Sekcji Higieny Komunalnej Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Pruszkowie przekonuje jednak, że woda w wodociągu publicznym w Pruszkowie spełnia wymagania mikrobiologiczne i fizykochemiczne, jakim powinna odpowiadać woda przeznaczona do spożycia przez ludzi. – Jakość wody w wodociągu publicznym badana jest regularnie i jest bezpieczna dla zdrowia ludzkiego, gdyż jest wolna od mikroorganizmów chorobotwórczych i pasożytów oraz wszelkich substancji w stężeniach stanowiących potencjalne zagrożenie dla zdrowia ludzkiego – mówi Drozdowska.

Dodaje również, że smak wody zależy od indywidualnych preferencji pijących, jednak kwalifikując wodę jako przeznaczoną do spożycia przez ludzi, jej zapach musi być „akceptowalny przez konsumentów i bez nieprawidłowych zmian”, co jest potwierdzane wynikami badań jakości wody.

Urzędniczka podkreśla, że okresowe pogorszenie jakości wody związane jest z pracami modernizacyjnymi prowadzonymi na magistrali doprowadzającej wodę z wodociągu w Warszawie do Pruszkowa, Piastowa i Michałowic. Prace modernizacyjne mają być zakończone jeszcze przed nowym rokiem. – O zamiarze prowadzenia prac  stacja sanitarna jest każdorazowo informowana – mówi. Informacja taka za każdym razem jest też przekazywana mieszkańcom tych rejonów, gdzie prawdopodobieństwo pogorszenia jakości wody może nastąpić. – Nie zdarza się to jednak często i woda, która dostarczana jest mieszkańcom, jest całkowicie bezpieczna i zdatna do spożycia przez ludzi
– zapewnia Drozdowska.
 
Sposób na zmianę

Co jednak zrobić kiedy woda mieszkańcom nie smakuje? Czy tylu mieszkańców, którzy narzekają na wodę to tylko problem preferencji smakowych? Prawdziwym problemem jest to, że Pruszków nie ma swoich zasobów wodnych i wodę musi sprowadzać z Warszawy.

Może lepszym rozwiązaniem dla Pruszkowa, byłoby sprowadzanie wody z położonego nieopodal Grodziska, który bogaty jest w jej źródła. – Niedługo wybory. Może wtedy się coś zmieni – mówi starszy Pan ładując cztery pięciolitrowe baniaki na rower.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.