Na mazowieckie orliki zabrakło pieniędzy

Region

Przez janosikowe poległy miedzy innymi dofinansowania budowy boisk w ramach programu „Orlik’2012”.

Boiska w Grodzisku Mazowieckim, Milanówku i Kostowcu w gminie Nadarzyn oddane do użytku na początku roku miały być pierwszymi z całej serii orlików. Niestety, z powodu cięć budżetowych, żadne z zaplanowanych na ten rok nie powstanie, jeśli samorządowcy nie znajdą na ten cel środków we własnym budżecie. W naszym regionie miały one stanąć w gminach Baranów, Brwinów, Michałowice i Nadarzyn.

Informacja o cięciach zmroziła władze miejscowości, które miały obiecane dofinansowanie. Wszyscy są zaskoczeni rozwojem sytuacji i twierdzą, że najprawdopodobniej będą musieli wstrzymać się z budową. Większość z nich poniosła już nie małe koszty związane m.in. z przygotowaniem projektów.

– Chcemy wybudować boisko obok Zespołu Szkół w Żółwinie na terenie, który specjalnie do tego celu pozyskaliśmy, więc szkoda by było teraz tej inwestycji zaniechać – mówi burmistrz Brwinowa, Andrzej Guzik – Ponieważ dopiero rozpoczynamy procedurę, więc tak, czy inaczej musimy wykonać prace projektowe jako wkład własny – dodaje. Burmistrz ma nadzieję, że sytuacja się zmieni i jednak dostaną dofinansowanie. Dopiero po zakończeniu prac projektowych zamierza przedłożyć sprawę radnym. To oni zadecydują co robić dalej, czy kontynuować inwestycję z własnych środków, czy się z nią wstrzymać.

Chyba w najlepszej sytuacji jest wójt gminy Nadarzyn. Tu prace się nie rozpoczęły. – Poczekamy na rozwój sytuacji, na razie bez rozpoczynania inwestycji – zapewnia Agnieszka Kuźmińska, zastępca wójta gminy Nadarzyn. – Tego orlika zaplanowano jako pierwszą inwestycję w ramach budowy nowego zespołu szkolnego w Ruścu. Szkołę chcemy budować dopiero za cztery lata, więc i ze stadionem możemy poczekać na lepsze czasy – mówi Kuźmińska.

O prawdziwym pechu można mówić w przypadku gminy Michałowice. Budowa boiska w Sokołowie właśnie miała się rozpocząć. Wyłoniono już wykonawcę i podpisano z nim umowę. – To chyba niemożliwe, żeby na tym etapie inwestycji marszałek mógł odmówić przyrzeczonego wcześniej dofinansowania – denerwuje się Krzysztof Grabka, wójt gminy Michałowice. – Do tej pory nie otrzymaliśmy żadnej oficjalnej informacji zmieniającej te uzgodnienia. Jesteśmy już związani umowami wykonawczymi, więc jeśli je zerwiemy grożą nam kary. Kto miałby je zapłacić – pyta zdenerwowany.

Burmistrz i wójtowie zgodnie podkreślają, że z ostatecznymi decyzjami muszą się jeszcze wstrzymać. Jak wynika z rozmów z innymi niedoszłymi beneficjentami, wkrótce dojdzie do spotkania na którym spróbują oni wspólnie ustalić co robić dalej.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.