Bariery utrudniające życie niepełnosprawnym

Region

Zbyt wysokie krawężniki, nieprzystosowanie małych sklepów osiedlowych ibrak udogodnień w środkach komunikacji miejskiej – to tylko niektóre bariery, z jakimi na co dzień muszą zmagać się osoby niepełnosprawne ruchowo i rodzice z dziećmi w wózkach.

– Witam, jestem mieszkanką Pruszkowa od urodzenia. Niedawno zostałam mamą. W momencie, gdy pogoda pozwoliła na spacery, rozpoczęłam wycieczki po mieście z moim synkiem. Niestety, jest to tylko spacer, bo do większości sklepów i urzędów nie wejdę z wózkiem, więc załatwienie jakichkolwiek spraw w ciągu dnia jest dla mnie niemożliwe. (…) Przed każdym krawężnikiem muszę się zatrzymać i podnieść wózek, bo inaczej po dwóch spacerach nadawałby się do wyrzucenia – oto fragment listu, który otrzymaliśmy od jednej z naszych Czytelniczek. Czy rzeczywiście jest tak źle? Postanowiliśmy to sprawdzić.

Największą barierą do pokonania są przede wszystkim schody. Pół biedy, jeśli ktoś mieszka w domu jednorodzinnym, wówczas we własnym zakresie może przystosować obiekt dla swoich potrzeb. Znacznie gorszą sytuację pod tym względem mają mieszkańcy bloków spółdzielczych lub kamienic, które rzadko kiedy dostosowane są do potrzeb osób poruszających się na wózkach. Podobnie sytuacja wygląda w środkach komunikacji miejskiej. Dojazd popularną WKD-ką dla osób niepełnosprawnych ruchowo lub rodziców z dziećmi w wózkach jest możliwy właściwie tylko jednym składem. To i tak nieźle, bo podróż autobusami PKS – u jest właściwie niemożliwa. Chyba że poprosi się któregoś ze współpasażerów o wniesienie wózka po dość stromych schodkach do pojazdu. Podobnie z PKP. Co z tego, że coraz więcej składów to pociągi niskopodłogowe, skoro dotarcie poprzez tunele na perony to prawdziwa droga przez mękę. Tak jest zarówno w Pruszkowie, Milanówku, jak i w Piastowie. Kuriozalną sytuacją dla mam z małymi dziećmi jest zrobienie zakupów w sklepie z artykułami dziecięcymi przy ul. Kościelnej w Pruszkowie. Co prawda przy obiekcie usytuowano specjalny podjazd dla wózków dziecięcych, ale znajduje się on zbyt wysoko.

Nieco lepiej sytuacja wygląda w urzędach, kościołach i sklepach wielkopowierzchniowych. Ale i tak nie zawsze. Niepełnosprawny interesant nie załatwi sprawy w obecnej siedzibie Urzędu Pracy w Pruszkowie, przy ul. Andrzeja, a mama z małym dzieckiem w wózku nie zrobi zakupów w pruszkowskich delikatesach Alma. Bramki zabezpieczające przed kradzieżą są po prostu zbyt wąskie.

Na szczęście nie wszędzie jest aż tak tragicznie. Urzędy miejskie, sądy, przychodnie lekarskie i coraz więcej dróg remontowanych na bieżąco jest przystosowanych do potrzeb osób niepełnosprawnych lub rodziców z dziećmi. Podobnie lokale prywatne. – Już od około dekady obserwuję znaczny stopień zaangażowania moich klientów w proces przystosowania dla osób niepełnosprawnych takich lokali jak: restauracje, bary, sklepy, czy puby. Zresztą prawo budowlane wymusza na nas stworzenie takich udogodnień, więc właściwie nie ma o czym dyskutować. Jestem pewna, że właściciele sklepów, lokali usługowych czy rozrywkowych coraz częściej będą przywiązywać wagę do tej kwestii i osobom niepełnosprawnym będzie się żyło coraz lepiej – twierdzi Anna Kowalczyk-Wołek z firmy Living Room. Stylizacje Wnętrz.

Tak więc osoby niepełnosprawne, poruszające się na wózkach lub młodzi rodzice muszą uzbroić się w cierpliwość. Bo co prawda, sytuacja zmienia się na lepsze, jednak wszystko trwa bardzo powoli. Przypominamy jednocześnie, że w Powiatowych Centrach Pomocy Rodzinie osoby niepełnosprawne mogą starać się o dofinansowanie w likwidacji barier architektonicznych i w komunikowaniu się w swoich miejscach zamieszkania.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.