300 milionów złotych dla WKD.

Region

Wszyscy mają dosyć obietnic wyborczych. Obietnice z przeszłościnajczęściej okazywały się puste, więc trudno wierzyć w nowe. Ale co innego, gdy obietnica okazuje się warta 300 milionów złotych. Pojawienie się takich pieniędzy oznacza bez wątpienia, że podejmowane są poważne działania. A to dopiero początek. 300 milionów uwiarygodniło nie tylko jedną obietnicę, lecz całą ich serię, wielopunktowy plan rozwoju Warszawskiej Kolei Dojazdowej, która dla metropolii warszawskiej jest tak samo ważna, jak metro dla miasta Warszawy.

Podpisana umowa o zaprojektowanie i zbudowanie dla WKD kompletu nowych pociągów jest warta dokładnie 282 miliony złotych. Oprócz niej już wydano wiele milionów na modernizację torów i infrastruktury, na zwiększenie bezpieczeństwa, a na samym początku na przygotowanie planu rozwoju. Podpisanie umowy przypieczętowało przełom, początek nowej epoki w życiu WKD. A mogło być inaczej i prawie było. Zamiast nowej epoki rozwoju groziła WKD likwidacja.

Zlikwidować spadek po PRL-u

Na początku lat 90. XX wieku poważnie rozważano likwidację WKD i sprzedaż ziemi po niej deweloperom. Polskę opanowały wzory cywilizacji samochodowej prosto z amerykańskich filmów. Większość uważała koleje z WKD włącznie, podobnie jak miejskie tramwaje, za przeżytek PRL-u. Stan kolei, kolejek podmiejskich i tramwajów po komunizmie rzeczywiście nie zachęcał do korzystania z nich i nie kojarzył się z Zachodem oraz nowoczesnością. Wybór samochodu uważano wprost za wybór kulturowy między Wschodem a Zachodem. Często dokonywany był jednak bez zrozumienia głębszych pokładów cywilizacji zachodniej, a zwłaszcza jej wersji europejskiej. Polacy lat 90. XX wieku znali Zachód słabiej, niż Polacy dwudziestolecia międzywojennego, ojcowie założyciele WKD.

A może sprywatyzować

Po latach zaniedbań III Rzeczypospolitej jedynym ratunkiem dla WKD było jej usamorządowienie, żeby ze zbędnego ciężaru imperium PKP, stała się skarbem samorządów, przez które przebiega. Powstał plan usamorządowienia na początku XXI wieku, ale wyprzedzał swoją epokę. Przełom nastąpił wraz z nową kadencją samorządu terytorialnego na przełomie 2006 i 2007 roku. Samorząd województwa uzgodnił z samorządem Warszawy zasady współpracy – stolica zaufała województwu, pozwalając mu objąć udziały, które były przewidziane dla niej, a samorząd województwa wziął na siebie rolę większościowego i strategicznego współwłaściciela kolejki. Oprócz województwa właścicielami WKD są te samorządy miejskie i gminne, przez które kolejka przechodzi, zatem najbardziej zainteresowane jej rozwojem: Pruszków, Podkowa Leśna, Grodzisk Mazowiecki, Milanówek, Brwinów i Michałowice. Dla tych samorządów WKD jest jeszcze ważniejsza, niż dla Warszawy. Warszawa ma swoje metro, a dla Pruszkowa, Milanówka, czy Grodziska metrem jest właśnie ta kolejka.

Kuracja odmładzająca

Usamorządowienie zostało dokonane bardzo szybko, w ciągu jednego roku. Jednocześnie przygotowywano plan rozwoju. Dużo czasu wymagało badanie, czy lepiej zachować oryginalne napięcie trakcyjne, czy zmienić je na wyższe, które pozwala na większe przyspieszenia i szybszą jazdę, co skraca czas podróży. Tak też postanowiono i zaczęto przystosowywać infrastrukturę. Już teraz WKD jeździ z prędkością podobną do warszawskiego metra. Po zrealizowaniu planów, za kilka lat będzie szybsza od metra – będzie metrem naziemnym, ale jeszcze lepszym. Za tymi obietnicami stoi prawie 300 milionów złotych, za które WKD zakupi nowoczesny tabor, na początek 14 pociągów. Nie zostaną zbudowane z dnia na dzień, ale już w przyszłym roku będziemy jeździć pierwszymi nowymi składami.

Plany na przyszłość

Nie inwestowałoby się tak ogromnych pieniędzy, gdyby nie myślano poważnie o przyszłości WKD. Dokonano przebudowy wielu przystanków, wyglądają bez porównania ładniej, niż w epoce upadku. Planowane są też inne inwestycje, na przykład drugi tor tam, gdzie go brakuje na głównej linii, czyli między Podkową Leśną a Grodziskiem. Drugi tor to więcej pociągów na godzinę. Mogą powstać nowe przystanki w miejscach, gdzie przybywa mieszkańców. W planach jest również modernizacja bocznej linii do Milanówka. Zbadano i potwierdzono możliwość wprowadzenia pociągów pasażerskich na istniejący tor techniczny w Pruszkowie do dworca PKP, przechodzący przez gęsto zamieszkane osiedla. WKD stałaby się dla Pruszkowa miejskim tramwajem. To inwestycja na przyszłość, bo wyjątkowo kosztowna – trzeba zbudować trakcję lub kupić specjalny tabor. A także zbudować tunel lub wiadukt na przecięciu z ważną arterią wojewódzką i miejską – ulicą Wojska Polskiego w Pruszkowie. Budowa całkiem nowych linii to dalszy punkt planu rozwoju WKD. Szczególnie atrakcyjna byłaby linia do Janek w gminie Raszyn, gdzie na transport publiczny jest ogromne zapotrzebowanie, a doprowadzenie tam komunikacji szynowej odciążyłoby znacznie wszystkie okoliczne drogi dojazdowe.

Fundusze UE pomogą WKD

Plan rozwoju i modernizacji WKD realizowany jest punkt po punkcie, głównie z obecnych i przyszłych funduszy europejskich. To powrót do epoki założycielskiej, gdy polscy urbaniści, samorządowcy, biznesmeni i inżynierowie wymyślili pasmo miast-ogrodów spiętych między sobą oraz z Warszawą komunikacją szynową – elektryczną, co było wtedy probierzem nowoczesności w Europie i świecie. Tę wielką wizję nasi przodkowie realizowali szybko i sprawnie. EKD – Elektryczna Kolej Dojazdowa, jak zwano wówczas WKD – powstała w ciągu kilku lat. Jednocześnie założono nowe miasta-ogrody, a starsze rozwinęły się. Dzięki EKD-WKD wszystkie do dziś są dumą metropolii. Za nowoczesnym rozwiązaniem urbanistycznym ludzie głosowali nogami, przeprowadzając się do miast-ogrodów i innych zielonych miejscowości połączonych ze stolicą nowoczesną kolejką. Pasmo WKD widać nawet z kosmosu – wieczorem przy zapalonych światłach to najjaśniejsza część metropolii stołecznej obok samej Warszawy. Wybitni Polacy II Rzeczypospolitej głęboko rozumieli cywilizację europejską, brali z niej to, co najlepsze i natychmiast przenosili do Polski.

Nowy komisarz Unii Europejskiej do spraw polityki regionalnej – Jahannes Hahn rodem z metropolii Wiednia – niedawno wezwał Polskę, aby szybciej wydawała fundusze europejskie w szczególnie ważnych dziedzinach. Jako pierwszą wymienił koleje. Na Mazowszu tego wezwania UE posłuchaliśmy na długo, zanim zostało wypowiedziane. Reszta Polski może się od nas uczyć. A wypowiedź komisarza jest jasnym potwierdzeniem, że priorytet kolejowy był słuszny, że słuszne było podjęcie wielkich zmian w WKD. Nasza kolejka będzie rozwijać się bezpiecznie pod czujnym okiem potężnej Brukseli.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.