Krajobraz po zimie

Region

Z dnia na dzień temperatura rośnie, wiosna nadchodzi wielkimi krokami,jednak pozimowe porządki w naszym regionie dopiero się rozpoczynają. Głównymi problemami, jak co roku, są: psie odchody, dziury w jezdniach i chodnikach oraz zalew błota i ogromnych kałuż.

Pozimowe zniszczenia w naszym regionie, zwłaszcza w większych miastach, na szczęście nie są duże. Najczęściej występującym problemem były przecieki dachów z powodu ich oblodzenia oraz zalane mieszkania. Jednak, jak zapewniają włodarze miast i gmin, sytuacja jest w pełni opanowana, naprawy prowadzone są na bieżąco. Gorzej jest w małych miejscowościach.

– U nas zniszczenia są ogromne – martwi się Halina Adamczyk, sołtys Koszajca. – Dwa gospodarstwa są całkowicie zalane, również drogi są w opłakanym stanie. Urząd Gminy w Brwinowie na szczęście bardzo nam pomógł, jednak zniszczenia są na tyle poważne, że zwróciłam się również o pomoc do starostwa.
    
Innym problemem związanym z wiosenną aurą i topniejącym śniegiem są psie odchody. Podobno wdepnięcie w nie gwarantuje szczęście, jednak ich ilość czasami przeraża. Trawniki i chodniki, a czasem nawet place zabaw dla dzieci przypominają pola minowe. A przecież gdyby nasz pupil załatwił się w domu, nie ominęlibyśmy tego szerokim łukiem. Przypominamy, że sprzątanie po psach jest obowiązkiem ich właścicieli. Za złapanie „na gorącym uczynku” grozi mandat w wysokości nawet do 500 złotych. W większości miejskich i gminnych urzędów za darmo dostępne są specjalne pakiety do sprzątania, jednak nie cieszą się one zbyt dużą popularnością.

– Głównym problemem jest tutaj brak świadomości. Co z tego, że dostarczyliśmy do kiosków „Ruchu” zestawy do sprzątania psich odchodów, skoro nikt nie był nimi zainteresowany. Osób świadomych w naszej gminie jest może z 10, a gmina liczy 40 tys. mieszkańców. Dlatego też problem rozwiązywany jest głównie przez Zakład Gospodarki Komunalnej, którego pracownicy na bieżąco czyszczą miejskie ulice – mówi Sławomir Pietraszek, naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego w Grodzisku Mazowieckim.

Również sytuacja na drogach wygląda fatalnie. Wystarczyło kilka dni odwilży, żeby kierowcom ukazał się widok przypominający ser szwajcarski.

– Jazda pod drodze 719, zwłaszcza na wysokości Kań Helenowskich to prawdziwy slalom, ostatnio nawet śmialiśmy się z żoną, że jadąc wężykiem kierowcy jadący za mną mogą pomyśleć, że jestem pijany i wezwać policję – opowiada pan Krzysztof z Otrębus, który codziennie musi pokonywać wyboje w drodze do pracy do Warszawy i dodaje: – Nie było mi jednak do śmiechu, kiedy kilka tygodni temu wpadłem w ogromną dziurę wypełnioną błotem pośniegowym i omal nie wpadłem w poślizg. Na szczęście udało mi się opanować samochód, jednak felgi i opony zostały uszkodzone.

W Pruszkowie najgorzej sytuacja wygląda chyba na ulicy Armii Krajowej. – Faktem jest, że dziury w jezdniach są nieco większe niż w poprzednich latach – mówi wiceprezydent Pruszkowa Andrzej Kurzela.

– Wiele dróg  miejskich zostało już  wyremontowanych, a na tych, które do tej pory nie były naprawiane czyli np. ulice: Działkowa, czy Przejazdowa – ekipy już  pracują. Jednak największym problemem Pruszkowa są drogi powiatowe i wojewódzkie czyli kluczowe dla komunikacji. Dramatem jest zwłaszcza droga 718, która właściwie drogę przestała przypominać, dlatego też zwróciłem się do marszałka województwa o jej pilną naprawę – tłumaczy wiceprezydent Kurzela.           
                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                  Przypominamy, że osoby, których samochód ucierpiał z powodu ubytków w drogach, mogą się starać o odszkodowanie u ich zarządcy.  Przed złożeniem podania, warto poprosić o stosowną notatkę straż miejską lub policję oraz dołączyć zdjęcie z miejsca zdarzenia.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.