Zatrzymana rewolucja na torach

Region

Większość ludzi nie wierzyła, że komunizm upadnie. Prawdopodobnie tej zimy mało kto wierzy, że możliwa jest poprawa funkcjonowania kolei na Mazowszu. Ale żeby coś naprawić, trzeba mieć plan. Rewolucje zmieniające świat zaczynają się w ludzkich głowach. Rewolucje wolnościowe w Polsce i Europie sprzed dwudziestu lat miały u źródeł wiele mądrych dzieł o demokracji, rynkowej gospodarce i integracji europejskiej.

Mazowiecka rewolucja kolejowa, chociaż dziś zatrzymanaprzez kolejarski beton, ma swoja wielką księgę, która nie przestanie
inspirować rewolucjonistów. To 300-stronicowe „Studium rozwoju i
modernizacji technologicznej transportu szynowego na Mazowszu”. Studium
jest strategią rozpisaną na etapy bliższe i dalsze. Komisja Strategii
Rozwoju Regionalnego Sejmiku dyskutowała nad jego projektem wiele razy,
z udziałem lokalnych samorządów i organizacji społecznych, na przykład
w 2008 roku podczas próbnej jazdy pociągu Kolei Mazowieckich do Góry
Kalwarii.

Na wiosnę 2009 roku był tego podwójny skutek. Praktyczny – bo pociągi pasażerskie z Warszawy do Góry Kalwarii po piętnastoletniej przerwie znowu ruszyły. I „teoretyczny”, bo studium zostało ukończone, zbierając setki pomysłów i zaświadczając profesjonalnym autorytetem inżynierów i ekonomistów, że mają sens. W studium znalazło się wszystko, co można było podpatrzeć w Europie i świecie. Są w nim na przykład zarysowane przyszłe linie kolei lub lekkich kolejek, albo tramwajów podmiejskich do miejsc dziś będących białymi plamami na mapie komunikacji szynowej i w ogóle komunikacji publicznej. Już przygotowywana jest w zgodzie ze studium budowa linii od strony Legionowa i Warszawy na przyszłe lotnisko międzynarodowe w Modlinie, a jeden z pomysłów idzie jeszcze dalej: połączyć Modlin koleją z Płockiem, bo teraz z trzeciego co do wielkości miasta województwa pociągiem do Warszawy jeździ się nadkładając kilkadziesiąt kilometrów przez Województwo Łódzkie. Modlin powinien stać się wielkim węzłem lotniczym, kolejowym i drogowym z korzyścią dla całej trzymilionowej metropolii warszawskiej i pięciomilionowego regionu. Najszybciej i najtaniej można dostosowywać do potrzeb pasażerskich linie przemysłowe, takie jak z Piaseczna do Konstancina-Jeziorny, czy odnoga torów WKD, mogąca stać się tramwajem miejskim Pruszkowa. Mieszkańcy wielu miejscowości wokółwarszawskich, a także wielu dzielnic Warszawy, mieszkańcy różnych części metropolii byliby nieraz zaskoczeni tym, co mogą przeczytać i zobaczyć w studium.

Mamy fundament przyszłej rewolucji. Teraz czas na działanie! Nie może być tak, że niektóre pociągi wożą jednego pasażera, a do innych w godzinach szczytu trudno się dostać. Trzeba zracjonalizować wielkość składów – na jedne linie puścić pociągi po dziewięć wagonów, na inne szynobus – a to tylko jeden z wielu problemów. Niestety w województwie jest wielu polityków, którzy jakąkolwiek zmianę wyprowadzającą koleje z epoki PRL widzą jako śmiertelne zagrożenie swojej pozycji i wpływów. Tymczasem zmiany są absolutnie konieczne. Na szczęście zbliżają się wybory samorządowe. Sprawdźmy, kto działał na rzecz reform, a kto za wszelką cenę chce utrzymać stary „porządek”. Pozwólmy rewolucji kolejowej znowu ruszyć naprzód

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.