Jak powstał budżet Brwinowa?

Region

Sesja, na której uchwalony miał być budżet Brwinowa, zwołana naponiedziałek 25 stycznia, została decyzją przewodniczącego rady przerwana, a samą uchwałę radni głosowali dopiero w drugiej jej części, wyznaczonej na ostatni możliwy do przyjęcia termin - piątek 29-go.

Powodem przesunięcia procedury głosowania budżetu, w zakładanym początkowo terminie, było wprowadzenie autopoprawek burmistrza Brwinowa do treści uchwały i zbyt późne zaprezentowanie ich radzie miasta. Fakt ten stał się przyczyną kolejnych, tradycyjnie obecnych w brwinowskiej radzie, sporów i kontrowersji proceduralnych. Zdaniem części radnych głównym argumentem przeciwko przyjęciu uchwały w wersji zaproponowanej przez burmistrza był brak formalnych opinii kilku komisji rady. I taka była oficjalna przyczyna czterodniowej przerwy w obradach rady gminy. Kilkudniowa przerwa miała zapewnić komisjom sformułowanie opinii i podjęcie decyzji w sprawie budżetu Brwinowa.

Stało się jednak inaczej. Połączone komisje dokonały w budżecie tak gruntownych zmian, przesunięć i modyfikacji, szczególnie w części dotyczącej zadań i wydatków inwestycyjnych, że praktycznie zmienione zostały jego priorytety. Choć od kilku lat interesuję się sprawami związanymi z samorządem, to muszę przyznać, że po raz pierwszy zetknąłem się z sytuacją, by w trakcie sesji budżetowej dokonywano tak daleko idących zmian i to nie tylko co do wysokości zaangażowania środków budżetowych na zrealizowanie zadań w nim zapisanych, ale i zmianę kierunków działania poprzez zmianę samych zadań, szczególnie inwestycyjnych. Niektóre z zapisanych ad hoc zadań (jak choćby budowa dróg w porozumieniu z samorządem powiatu pruszkowskiego, na które przeznaczono 550 tys. zł, czy zakup diodowego ekranu reklamowego dla zespołu „Mazowsze” za 100 tys.zł) nie mają żadnej szansy na zrealizowanie w roku budżetowym z powodu braku stosownych uzgodnień i porozumień oraz stosownych środków zapisanych w budżecie powiatu. Inne, jak choćby zmniejszenie połowy środków przeznaczonych na oczyszczanie miasta, wygląda na samobójczy strzał do własnej bramki. Szczególnie, gdy za oknem zima dziesięciolecia, a na drogach zaspy po kolana.

Zdejmowanie zapisanych w projekcie budżetu kwot z jednych zadań, a dofinansowywanie innych, dopisywanych często „na szybko” i pod presją braku czasu natychmiast głosowanych, przypominało bardziej towarzyską grę w Monopoly, niż odpowiedzialne procedowanie w sprawach istotnych dla mieszkańców i przyszłości gminy.

Jakie będą konsekwencje przyjęcia tak zmodyfikowanego budżetu i jakie są szanse na jego zrealizowanie? Trudno z góry wyrokować, ale na moje oko wydają się dość mizerne, choćby z racji braku możliwości wykonania części zapisanych zadań. Co prawda, niewykonanie budżetu to ból głowy nie rady miasta, a burmistrza, ale jednak… A może o to chodziło?

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.