Z czym wchodzimy w Nowy Rok?

Region

Przełom roku zazwyczaj skłania do podsumowań i bilansów. Taki „rachuneksumienia” jest bardzo przydatny, by mieć pełną świadomość z czym wejdziemy w Nowy Rok – czego możemy w nim oczekiwać, a na co nie warto liczyć. Czym zaskoczy nas w tym roku nasza codzienna droga do pracy, domu czy sklepu?

W minionym czasie dużo pisaliśmy o komunikacji i w tym roku też będziemy. W najbliższych latach planowana sieć nowych, przelotowych dróg definitywnie zmieni nam nie tylko krajobraz, ale i warunki życia. Czy na lepsze? Wierzymy, że tak, ale jak będzie,czas pokaże. Na razie pewne jest tylko to, że przez najbliższe lata powiaty pruszkowski i grodziski staną się wielkimi, drogowymi placami budowy. Przyjdzie nam zacisnąć zęby, uzbroić się w cierpliwość i… stojąc w korkach czekać na lepsze czasy. A gdzie dokładniej? Wspólnie z Łukaszem Oleszczukiem ze stowarzyszenia SISKOM, pokusiliśmy się o podsumowanie inwestycji, z którymi wchodzimy w Nowy Rok 2010.

Autostrada A2

Po licznych „przygodach” w minionym roku ostatni przedwarszawski odcinek planowanej autostrady (Stryków-Konotopa) wszedł wreszcie w fazę projektowo-wykonawczą. Po ugodzie z rodziną Hoserów w sporze wstrzymującym wykup gruntów, pozostał do załatwienia jedynie najnowszy protest ekologów dotyczący wpływu A2 na wody podziemne. Nie powinien on jednak wstrzymać budowy. Na jesieni doczekamy się prawdopodobnie pierwszych prac porządkowych i przygotowawczych. W tym roku budowa autostrady nie wejdzie jeszcze w etap powodujący większe, lokalne utrudnienia drogowe.

Południowa Obwodnica Warszawy

Ubiegłoroczny, szumnie ogłaszany przetarg na budowę tej trasy zakończył się urzędniczym falstartem. Obecnie błąd naprawiono i już na wiosnę należy się spodziewać pierwszych robót przygotowawczych. Musimy się zatem pogodzić z prawdopodobnymi, rosnącymi utrudnieniami i to nie tylko w Alejach, ale i na trasach lokalnych objazdów tam, gdzie styczne one będą z budowaną trasą.

Trasa Armii Krajowej

Prace przy północnym rozwidleniu autostrady prowadzącym do Trasy Toruńskiej są obecnie najbardziej zaawansowane w całym systemie przywarszawskich dróg powiązanych z A2. Jej odcinek łączący węzeł Mory (na trasie poznańskiej) z obecną TT na wysokości warszawskich Powązek ma być oddany do użytku już jesienią bieżącego roku. To bardzo dobra wiadomość dla mieszkańców naszego regionu przemieszczających się do północnych dzielnic stolicy. Zanosi się, bowiem, że jeszcze w tym roku znajdą tamtędy drogę objazdową, pozwalającą im omijać rosnące z powodu prac drogowych korki w Alejach Jerozolimskich. Wystarczy się tylko wydostać na trasę poznańską i dojechać nią do nowego węzła w Morach.

Trasa „Salomea-Wolica”

Po znanym wyroku NSA wykluczającym możliwość realizacji aktualnego projektu na odcinku Janki-Magdalenka, rozbicie budowy tej trasy na dwa odrębne etapy było jedynym wyjściem dającym szansę jej budowy równolegle z autostradą. Gdyby to się nie udało pół Warszawy dojeżdżałoby na autostradę… przez Pruszków (i jego lokalne uliczki). Na najważniejszym z naszego punktu widzenia odcinku tej trasy z Salomei (węzeł z Alejami Jerozolimskimi) do Opaczy (skrzyżowanie z POW), prace budowlane ruszą prawdopodobnie  w połowie roku. Pod koniec 2010 r. przełoży się to z pewnością na prace przygotowawcze pod przyszły węzeł, więc bez utrudnień ruchu w Alejach się nie obejdzie.

Aleje Jerozolimskie

Projekt rozbudowy  Al. Jerozolimskich w trzypasmową drogę przyspieszonego ruchu wszedł w fazę konsultacyjną i… zaczęły się schody. Likwidacja lokalnych wyjazdów i wielu przejść dla pieszych, kolizje z bliską zabudową mieszkalną i ekrany ochronne nie tam, gdzie trzeba – to tylko część zastrzeżeń zgłaszanych przez miejscowe samorządy i mieszkańców. Jak się wydaje główną wadą pomysłu „przyspieszenia” Alej jest ich tradycyjny, łącznikowy charakter dla komunikacji lokalnej. Zmiana tej roli będzie równoznaczna z miejscowym komunikacyjnym trzęsieniem ziemi. Na szczęście nie zanosi się by zbiegła się ona w czasie z budową okolicznego systemu autostradowego.

Obwodnica Milanówka i Grodziska

Spór o tę trasę (nowa 719) między lokalnymi samorządami i społecznościami przeniósł się na wojewódzkie urzędy, które wbrew uzgodnieniom społecznym i protestom, co innego obiecują, a co innego robią. Efekt?… Zanosi się na kolejny rok protestów i sporu, czy obwodnica ma pójść przez Milanówek starym śladem zaprojektowanym pół wieku temu, czy też ma go ominąć. Coraz bardziej zastanawiający upór władz wojewódzkich w chęci realizacji starej koncepcji zaostrza tylko konflikt i czyni go nierozwiązywalnym.

Obwodnica Pruszkowa

Pruszków nie tylko wciąż nie ma obwodnicy swojego centrum, ale nawet nie ma na to sensownego, mającego szanse realizacji pomysłu. Trudno za taki pomysł uznać plany tzw. Trasy Książąt Mazowieckich, w którą nie wierzą nawet same władze Pruszkowa. „Zbyt skomplikowana technicznie, za droga, budząca protesty”- to argumenty, które usprawiedliwiają w oczach samorządowców niemoc, którą przejawiają w tej kwestii. W efekcie miasto staje się coraz bardziej nieprzejezdne, a po włączeniu sąsiadującego wjazdu na autostradę, prawdopodobnie zakorkuje się zupełnie. Zastanawiające, że nikt nie traktuje też poważnie alternatywnego pomysłu, by obwodnicę centrum poprowadzić wzdłuż linii kolejowej PKP, co byłoby znacznie łatwiejsze. Pojawiła się taka koncepcja w opracowaniach dróg powiatowych, ale od pomysłu do realizacji droga daleka. Tak, więc, przyjdzie nam stać w korkach i… czekać na lepsze czasy.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.