Rozplątujemy węzły – Węzeł Pruszków

Region

Węzeł Pruszków, to (po węźle w Konotopie) najbardziej znany na zachódod Warszawy rozjazd komunikacyjny na planowanej autostradzie A2. Według zapowiedzi będzie to pierwszy węzeł bezpłatny.

Ten bezpłatny charakter węzła, choć z jednej strony korzystny dla mieszkańców, z drugiej spędza sen z powiek pruszkowskim samorządowcom. Tutaj właśnie będzie się włączał na autostradę strumień komunikacji tranzytowej z zachodniego Mazowsza. Co to oznacza dla miasta, które nie posiada żadnej obwodnicy? Czarną wizję zakorkowania tysiącami samochodów, usiłujących ulicami i jednym wiaduktem nad torami dostać się do węzła. To z tej właśnie przyczyny władze Pruszkowa usiłują wywrzeć nacisk na Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich o przyspieszenie prac nad „Paszkowianką”. Jej ostatni odcinek byłby naturalną zachodnią obwodnicą miasta, ściągającą ruch tranzytowy na autostradę A2 z ominięciem centralnych dzielnic Pruszkowa.

Autostrada okrążając pruszkowski Żbików od północnego-zachodu pobiegnie pomiędzy żbikowskim cmentarzem a oczyszczalnią ścieków w Domaniewie. Węzeł zaplanowano na przecięciu A2 z obecną ulicą 3 Maja (droga 718 do Ożarowa Maz.). Ulica przejdzie nad autostradą po szerokim wiadukcie. Z niego, ulokowanymi po obu stronach ślimakami będzie można wygodnie wjeżdżać na trasę w obu kierunkach.

Bardzo ważnym elementem węzła będzie przyległe do niego skrzyżowanie ulic 3 Maja, Żbikowskiej i Domaniewskiej (znane obecnie jako chyba najbardziej zaniedbane skrzyżowanie dróg wojewódzkich w regionie). To ono, już w roli kilkupasmowego skrzyżowania ze światłami (być może z rondem) będzie pełniło rolę zwornika zbierającego ruch wjazdowy na A2 z kilku kierunków. Najważniejsze z nich to ruch od Pruszkowa (ul. 3 Maja) oraz z jego planowanej zachodniej obwodnicy, czyli „Paszkowianki” (która ma dojść do skrzyżowania po śladzie ul. Żbikowskiej, od strony zachodniej). Zaistnienie tej ostatniej jest dla płynności ruchu dojazdowego do węzła bardzo istotne. Jej brak, oznacza komunikacyjną katastrofę dla Pruszkowa.

Niestety, jak już wielokrotnie pisaliśmy, „Paszkowianka” jest najbardziej zaniedbanym wojewódzkim projektem drogowym w regionie. Dlatego pocieszająca może być niedawna decyzja MZDW, które pod presją nacisków władz Pruszkowa zdecydowało się wyodrębnić do szybszej realizacji jej ostatni odcinek, od drogi 719 (Pruszków-Grodzisk) do węzła z A2. Logika kazałaby wybudować go jednocześnie z autostradą, ale to akurat jest niestety bardzo wątpliwe. Mimo, że MZDW wdrożyło już prace projektowe, to z niewiadomego powodu i bez wcześniejszej konsultacji chce trasę poprowadzić po wschodniej stronie żbikowskiej „Góry Śmieciowej”. Pomysł ten wzbudził natychmiastowe kontrowersje, bo wchodzi w kolizje z pruszkowskim planem rekreacyjnego zagospodarowania tych terenów oraz z istniejącą zabudową przemysłową Żbikowa. Pod przebieg „Paszkowianki” miasto przeznaczyło przecież obecny bezkolizyjny ciąg ul. Przejazdowej. Ostatnie doniesienia wskazują, że MZDW „połapało się” w błędzie i chce się z niego wycofać, ale… nawet jeśli się tak stanie, to straconego niepotrzebnie czasu już się nie dogoni.

A termin uruchomienia tego odcinka autostrady wraz z węzłem Pruszków zbliża się nieubłaganie – wiosna 2012!

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.